RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Między podatkami a wolnością słowa. „To za czasów PO do redakcji wkraczały służby”

Nie może być tak, że giganci technologiczni nie płacą podatków albo płacą tylko grosze w momencie, gdy polskie media i przedsiębiorcy uczciwie płacą swoje podatku – podkreśla minister Adam Andruszkiewicz. W programie „#Jedziemy” polityk PiS podkreślił, że nowy podatek nie dotknie lokalnej prasy. Komentując protest komercyjnych mediów i głosy o naruszaniu wolności słowa, Andruszkiewicz przypomniał, że to „w czasach rządów PO do redakcji wkraczały służby i wyrywały laptopy dziennikarzom”.

„Media bez wyboru”. Zobacz, co o akcji sądzą internauci

Środowy protest mediów przeciwko podatkowi od reklam budzi duże zainteresowanie w sieci. Wielu internautów nie rozumie, jaki jest powód sporu. Z...

zobacz więcej

Zdaniem gościa TVP Info wielką chorobą XXI wieku jest dezinformacja i fake newsy. W tym kontekście wskazał akcję protestacyjną mediów działających w Polsce pod hasłem „Media bez wyboru”. W środę telewizje TVN24 i Polsat News zamiast programu nadawały specjalny komunikat. Na portalach TVN24, Onet i Interia czytelnicy nie mogli przeczytać żadnego artykułu. Do akcji przyłączyły się niektóre dzienniki.

Powodem jest projekt ustawy, której konsekwencją będzie wprowadzenie składki z tytułu reklamy internetowej i reklamy konwencjonalnej. Zgodnie z jego założeniami połowa wpływów ze składek od reklam ma trafić do NFZ. Wsparcie mają zyskać także kultura i zabytki.

Andruszkiewicz o podatku od mediów


– Uważamy, że jest to zbędna histeria ze strony mediów, które wczoraj wstawiały jakieś czarne plansze na swoje strony, do swoich programów. Zaprosiliśmy przedstawicieli świata mediów do rozmowy publicznej na ten temat, ale to jest szantaż z ich strony – mówił w programie „#Jedziemy” Adam Andruszkiewicz.

Jak zaznaczył, podatek i składka od reklam ma dotyczyć wielkich koncernów medialnych i cyfrowych gigantów. – Absolutnie nie dotknie lokalnej prasy, która, jak wiemy, ma trochę ciężej. Znam lokalne portale i wiem, że wiele z nich chciałoby mieć przychody z reklam na poziomie 20 mln zł. Poniżej tego poziomu nikt żadnych składek nie będzie płacił – podkreślił minister.

PO zabiera głos ws. podatku od mediów. „Zamach na demokrację”

Platforma Obywatelska wzywa rządzących, by „zaprzestali ataku na niezależne media w Polsce”. W środę Zarząd Krajowy PO wydał oświadczenie, w którym...

zobacz więcej

Ocenił przy tym, że „wielką chorobą XXI wieku jest dezinformacja i fake newsy”. – Zwracam się do mediów, które dzisiaj takie fake newsy sieją: nikt nie zamierza z naszego rządu cenzurować tych mediów, wpływać na linie redakcyjne. To jest poza wszelką dyskusją – powiedział.

Wolność mediów i podatek cyfrowy


Odniósł się też do kwestii podatku cyfrowego, dyskutowanego na forum Unii Europejskiej, ale ta kwestia – dodał – zdaniem rządu PiS jest prowadzona zbyt wolno. – Giganci technologiczni w naszym państwie praktycznie nie płacą podatku od reklam, a czerpią z nich ogromne zyski – zaznaczył.

Andruszkiewicz skomentował także oświadczenie kierownictwa Platformy Obywatelskiej, która poparła protest mediów, a w oświadczeniu zarządu ugrupowania pisano o zagrożeniu wolności słowa w Polsce. Jak mówił minister, przypomina sobie czasy, kiedy to PO rządziła Polską.

– Wówczas do redakcji dziennikarskich wkraczały służby i wyrywały laptopy dziennikarzom – podsumował.

Zobacz także: Wyjaśniamy, na czym polega podatek solidarnościowy od mediów?

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej