RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zator lodowy pod Płockiem. Wojewoda odpowiada na pytania o lodołamacze [WIDEO]

Z powodu zatoru lodowego na Wiśle w Płocku obowiązuje alarm przeciwpowodziowy. Żołnierze WOT pomagają mieszkańcom zagrożonych zalaniem terenów. Po południu we wtorek wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł zapewnił na konferencji prasowej, że lodołamacze są gotowe wkroczyć do akcji, jednak na razie nie ma takiej potrzeby.

Śnieżny armagedon nie odpuszcza. Uwaga na zawieje i zamiecie

We wtorek prawie całą Europę będą obejmowały niże, tylko częściowo Skandynawia i zachodnia Rosja będzie w zasięgu wyżu. Polska będzie pod wpływem...

zobacz więcej

We wtorek rano poziom Wisły w Płocku przekraczał stan alarmowy na wszystkich czterech wodowskazach o 43-93 cm i nadal wzrastał. Po południu wojewoda poinformowł jednak, że „sytuacja nie jest aż tak dramatyczna, jak się zdawało jeszcze wczoraj wieczorem czy dzisiaj rano”.

– Pierwsze sygnały napływające z zapory we Włocławku są takie, że woda znajduje przejście pod zaporą lodową i w ciągu najbliższych godzin można się spodziewać, że woda zacznie stabilizować swój poziom, a być może opadać – powiedział Konstanty Radziwiłł.

Odniósł się też do apeli o włączenie do akcji lodołamaczy. – Eksperci mówią, że to, co niektórym zdawało się najlepszym rozwiązaniem, jak łamanie lodu, w tym momencie nie byłoby najwłaściwszym działaniem i mogłoby doprowadzić nie tylko do pogorszenia sytuacji teraz, ale przede wszystkim w ciągu najbliższych kilku, kilkunastu dni, kiedy lód zacznie topnieć – powiedział wojewoda.

– Będąc przygotowanymi, żeby w każdej chwili uruchomić łamanie lodu przy pomocy całej floty lodołamaczy, gotowych do pracy, w każdej chwili mogących rozpocząć działania, podejmujemy decyzję, że w tej chwili taki moment jeszcze nie nastąpił – wyjaśniał Radziwiłł.

Woda na bulwarach


Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski alarmował wcześniej, sytuacja jest poważna i pogarsza się. – Przybór Wisły spowodowany jest zatorem lodowym, który utworzył się na rzece w okolicach Popłacina, a więc poniżej Płocka. Mamy już wodę na bulwarach. Powoli woda zbliża się do ulicy Gmury. Mieszkańcy zaczynają zabezpieczać tam domy workami z piaskiem, które wcześniej dostarczyliśmy – mówił.

Poinformował też, że Wody Polskie nie zdecydowały się na uruchomienie lodołamaczy, tumacząc to zbyt niską temperaturą.

Pomagają żołnierze WOT


Szef MON Mariusz Błaszczak poinformował we wtorek, że pomcy mieszkańcom Płocka udzielają żołnierze WOT.

– Ponieważ niebezpiecznie podnosi się poziom Wisły w Płocku na miejscu są już terytorialsi. Działa zespół kryzysowy, który ocenia sytuację i zakres potrzebnego wsparcia. Żołnierze udzielają cały czas pomocy mieszkańcom, tak aby szkody wywołanie podtopieniami były jak najmniejsze – oświadczył szef MON na Twitterze. Czytaj także: Lekka poprawa pogody. Później będzie już tylko gorzej

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej