RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zabójstwo pracownicy fabryki. H&M ma zbadać, czy nad kobietą się znęcano

Co najmniej 25 pracowników zgłosiło się do organizacji mówiąc, że byli wykorzystywani (fot. Shutterstock/AdaCo)
Co najmniej 25 pracowników zgłosiło się do organizacji mówiąc, że byli wykorzystywani (fot. Shutterstock/AdaCo)

Kilkadziesiąt osób zatrudnionych przez indyjską fabrykę zaopatrującą H&M ujawniło, że są wykorzystywane w pracy. Głos zabrały po tym, jak zamordowano jedną z pracownic. Firma H&M zapowiedziała, że zbada sprawę.

Obozy koncentracyjne, a obok niemiecka fabryka. KE „zaniepokojona”

Pod koniec grudnia niemiecki tygodnik „Die Zeit” ujawnił, że Volkswagen buduje samochody w samym sercu regionu Sinciang - dokładnie tam, gdzie...

zobacz więcej

Szwedzka firma odzieżowa postanowiła rozpatrzeć doniesienia o przypadkach wykorzystywania seksualnego w fabryce swojego podwykonawcy w indyjskim stanie Tamilnadu, po tym jak aresztowano pracownika wytwórni podejrzanego o zamordowanie 20-latki.

„Nasza współpraca z tym podwykonawcą jest całkowicie uzależniona od wyniku śledztwa” – podkreślił zarząd H&M w komunikacie. Jak dodano, pozostają w ciągłym kontakcie z fabryką oraz nie będą tolerowali żadnego przejawu wykorzystywania zatrudnionych.

Ciało kobiety zostało znalezione niedaleko jej domu. Według informacji przekazywanych przez lokalną policję, była w związku z domniemanym sprawcą i mogła zostać zamordowana z powodu różnicy zdań. Policja zaznaczyła, że nie było żadnych zgłoszeń ze strony pracowników fabryki o wykorzystywaniu seksualnym.

Aktywiści działający w regionie twierdzą jednak, że spływało do nich wiele skarg o tego rodzaju incydentach. Nandita Shivakumar, koordynator Azjatyckiego Sojuszu Płacy Minimalnej działającego na rzecz pracowników w sektorze odzieżowym, zwróciła uwagę, że ofiara przed śmiercią mówiła, że była wykorzystywana przez współpracownika. – Matka dziewczyny i znajomi z pracy powiedzieli, że zwierzała im się, że znęcano się tam nad nią – powiedziała.

Niewolnicy budują volkswageny? „Dzieją się straszne rzeczy”

Chiński rząd represjonuje mniejszość ujgurską na zachodzie kraju. Do obozów internowania mogło trafić nawet 1,8 miliona Ujgurów. Firma Volkswagen...

zobacz więcej

Jak wskazała, co najmniej 25 pracowników zgłosiło się do organizacji mówiąc, że byli wykorzystywani. – Mamy wrażenie, że zarówno firma jak i producent nie stworzyli odpowiednich warunków dla swoich pracowników do wnoszenia skarg – dodała.

Fabryka należy do indyjskiego przedsiębiorstwa odzieżowego zatrudniającego ponad 12 mln pracowników, które niejednokrotnie posądzano o nękanie i seksualne wykorzystywanie zatrudnionych. Aktywiści działający na rzecz praw pracowniczych uważają, że to wielkie marki odzieżowe przyczyniają się do eksploatacji pracowników poprzez nakładanie na swoich podwykonawców presji, by dostarczać towar jak najszybciej i jak najtaniej.

Działacze zwracają również uwagę, że prawa o zwalczaniu wykorzystywania seksualnego w pracy, które ustanowiono w 2013 r., są nieskutecznie wprowadzane życie – żeby kobiety mogły złożyć skargę, muszą powołać 10-osobowy komitet.

– Ludzie boją się zgłaszać, ponieważ boją się zemsty ze strony pracodawców. Ponadto jest mała świadomość tego, jak można wykorzystać to prawo. W tej fabryce składano werbalne skargi, które nie były poważnie traktowane – powiedziała Shivakumar.

Zobacz także: Wiele prezentów pochodzi z Chin. Mogą być efektem pracy przymusowej

źródło:

Zobacz więcej