RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Dokładnie opisali „pałac Putina”. Najciekawsze to, co pod ziemią

Kreml twierdzi, że posiadłość nie należy do Putina (fot. YouTube/Alexey Navalny)
Kreml twierdzi, że posiadłość nie należy do Putina (fot. YouTube/Alexey Navalny)

Wychodzą na jaw kolejne szczegóły dotyczące rezydencji Władimira Putina pod Gelendżykiem, która według opozycjonisty Aleksieja Nawalnego jest zbudowana za pieniądze z korupcji. Budynek ma skrywać 16-piętrowy podziemny bunkier, winotekę z oknem na morze, dwie aquadyskoteki i tunel prowadzący na plażę – wszystko to wykute w skale. Zdaniem inżynierów to jedyny taki obiekt w Rosji.

Pałac Putina – ani pałac, ani Putina? Przyjaciel prezydenta bierze wszystko na siebie

Arkadij Rotenberg, rosyjski biznesmen i zaufany przyjaciel prezydenta Rosji Władimira Putina, oświadczył, że to on jest właścicielem luksusowej...

zobacz więcej

„Pod domem jest całe mrowisko wykute w skale. Wchodzimy do windy – jak co dzień do metra – i zaczynamy jechać w dół. Na 14.-15. poziomie jest górna część pomieszczeń technicznych. Na ósmym - winoteka. Na samym dole, na parterze, są inne pomieszczenia techniczne i 100-metrowy tunel, który prowadzi na plażę” – opowiedział rozmówca portalu Meduza.

Nowe informacje na temat tzw. pałacu Putina opublikował on w oparciu o rozmowy z budowlańcami i analizę dokumentów, dotyczących budowy obiektów pod Gelendżykiem na południu Rosji. Portal podał m.in., że rezydencja powstała na terenie dawnego obozu wypoczynkowego dla dzieci Dagomys.

Podziemny bunkier, jakiego nie ma nigdzie w Rosji


Obok opisanego w głośnym materiale śledczym Fundacji Walki z Korupcją (kierowanej przez Aleksieja Nawalnego) pałacu we włoskim stylu, wybudowanego na brzegu Morza Czarnego, powstała gigantyczna podziemna konstrukcja – twierdzi Meduza. To 16-piętrowy bunkier, wybudowany w skale Przylądka Idokopas.

„Sztolnia ewakuacyjna, pionowy szyb z windą – to bezprecedensowy obiekt podziemny” – opowiadał inżynier Wiktor. Według Meduzy opowiadał z dumą, bo „takich obiektów nie ma nigdzie więcej w Rosji”. „Na świecie może tak, ale w Rosji – nie” – podkreślał.

„Putin zrezygnuje na początku przyszłego roku”. Media podają powód

Władimir Putin, rządzący Rosją od przeszło dwóch dekad, ustąpi ze stanowiska prezydenta na początku 2021 roku – donosi brytyjski dziennik „Sun”,...

zobacz więcej

Podziemny kompleks może służyć do ewakuacji mieszkańców pałacu, jedno z wejść do niego znajduje się 30-40 m od budynku. Oprócz tego są dwa inne szyby, przez które można się do niego dostać z różnych miejsc. Jest też odrębne wejście dla personelu.

Na ósmym poziomie w winotece w skale wykuto okno, by można było degustować wino, delektując się widokami na Morze Czarne. Jest ono umieszczone tak, by nie było go widać z zewnątrz.

W internecie żartują z przybytku


Meduza pisze m.in. o słynnej aquadyskotece, czyli podświetlanej grającej fontannie, która wywołała duże zainteresowanie w rosyjskojęzycznym internecie, stając się tematem licznych żartów i memów. Okazuje się, że aquadyskoteki są dwie – jedna w pałacu, a druga w oddzielnym budynku, nazwanym przez rozmówcę Meduzy daczą Dimy (nazwisko jej właściciela nie jest znane, ale została wybudowana w czasie prezydentury Dmitrija Miedwiediewa w latach 2008-12). Dom ten wybudowano ok. 10 km od głównej rezydencji, jednak według FBK jest on częścią rezydencji.

Rozmówcy Meduzy m.in. wyrazili oburzenie, że film Aleksieja Nawalnego o rezydencji (obejrzany już przez ponad 100 mln użytkowników) nie oddaje prawdziwego rozmachu i unikatowości obiektu, a skupia się na „cenie szczotek do czyszczenia toalet i kanap”.


Według ekipy Nawalnego jedna szczotka do toalety w pałacu jest warta 700 euro, a kanapy, których jest 47, kosztują od 1,4 do 4,2 mln rubli (od 15,2 tys. do 45,7 tys. euro).

Debata po filmie Nawalnego o posiadłości Putina [WIDEO]

W TVP Info, na specjalne życzenie widzów, ponownie wyemitowano film rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego o posiadłości prezydenta Rosji...

zobacz więcej

Tymczasem, przekonują, „pałac Putina” to niezwykły obiekt, który oprócz zastosowania nowatorskich rozwiązań konstrukcyjnych, posiada np. rezerwuary z wodą słodką i słoną (dla basenu) i własny system oczyszczania kanalizacji.

Meduza ustaliła, że o pracach na Przylądku Idokopas informowało na swoich stronach internetowych osiem przedsiębiorstw. Większość z nich nazywało budowlę pensjonatem. Według jednego z dokumentów ogólna powierzchnia obiektów rezydencji to 40 tys. m kw.

Kreml zaprzecza


Z ustaleń portalu wynika, że Władimir Putin nie jest częstym gościem w przypisywanym mu Pałacu. Meduza potwierdziła co najmniej trzy wizyty Putina w latach 2007-14.

Kreml zapewnia, że pałac nie należy do szefa państwa; również sam Putin oświadczył, że nie jest jego właścicielem. 30 stycznia jako właściciel obiektu przedstawił się biznesmen Arkadij Rotenberg, uważany za wieloletniego przyjaciela Putina.

Rotenberg powiedział, że chciał w tym pałacu stworzyć hotel i rozwinąć biznes turystyczny.

Zobacz także: Pałac Putina – ani pałac, ani Putina? Przyjaciel prezydenta bierze wszystko na siebie

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej