RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Polka i jej sześcioletni syn zamordowani w Niemczech

Jak doszło do tragedii? (fot. Facebook/Zespół Szkół CKR im. Kazimierza Wielkiego w Kowalu)
Jak doszło do tragedii? (fot. Facebook/Zespół Szkół CKR im. Kazimierza Wielkiego w Kowalu)

W niemieckim mieście Cloppenburg doszło do zabójstwa 27-letniej Polki Anny i jej sześcioletniego synka Alexa. Ofiary miały rany kłute, zadane prawdopodobnie nożem. Policja zatrzymała 30-letniego męża kobiety. – Viktor był moim najlepszym przyjacielem, teraz go nienawidzę – powiedział telewizji RTL bliski znajomy aresztowanego. Z relacji sąsiadów wynika, że mężczyzna to obywatel Rosji.

Tragiczna śmierć 25-latka. Odśnieżał auto, półżywego znalazła go rodzina

Obfite opady śniegu od kilkudziesięciu godzin nie opuszczają północno-wschodniej Polski. W czwartek wieczorem mieszkaniec Szczytna odśnieżał...

zobacz więcej

Osiedle Cloppenburg-Bethen w północno-zachodnich Niemczech to spokojna i idylliczna okolica z pojedynczymi i małymi domami – opisuje stacja. Rodzina z Polski mieszkała tam od czterech lat.

Był zazdrosny, wszczynał awantury


Z relacji jej sąsiadów i znajomych wynika, że w domu nie brakowało kłótni i awantur.

– Mężczyzna zawsze dużo pracował, dostarczał paczki. W mieszkaniu ciągle było słychać kłótnie, ale nic nadzwyczajnego – jak w każdej rodzinie – mówi jeden z sąsiadów, cytowany przez telewizję RTL.

Wspomniany mężczyzna to 30-letni Viktor, głowa rodziny. Jak opisuje jego bliski znajomy, był nieustannie zazdrosny o swoją żonę Annę – nawet wtedy, gdy publikowała nowe zdjęcia w mediach społecznościowych. Mówi też o kłopotach zatrzymanego.

– Viktor miał problemy psychiczne od dłuższego czasu i często pił po pracy; często tam była policja. Czuł się prześladowany i zagrożony. Dostał leki przeciwdepresyjne, ale przestał ich używać. Często mówił o chęci rozwodu i był niezadowolony, że Anna nie wykonuje prac domowych i mu nie pomaga. Jeszcze półtora miesiąca temu pracowała w fabryce mięsa, ale miała poważny wypadek. Od tego czasu zawsze była w domu – podkreśla bliski znajomy rodziny. O śmierci Anny i 6-letniego Alexa poinformował na Facebooku Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego im. Kazimierza Wielkiego w Kowalu, którego absolwentką była zamordowana Polka.

„Uśmiechnięta, cicha i życzliwa”


„Jeszcze w to nie wierzymy... Jeszcze mamy nadzieję na kolejne spotkanie, na następną rozmowę... Aniu... W naszych sercach i pamięci zawsze zostaniesz jako uśmiechnięta, cicha i życzliwa dziewczyna, dobra koleżanka... Rodzinie i bliskim Ani i jej synka Alexa składamy najszczersze wyrazy współczucia” – przekazała szkoła.


Zobacz także: Zwłoki Joanny znaleźli w walizce. Policja ma trop, ruszyła ogólnoeuropejska obława

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej