SERWIS

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020

Problem feministki: Armia płodów mnie atakuje

Agnieszka Graff pisze, że plakaty wyprowadzają ją z równowagi  (fot. A.Husejnow/SOPAImages/LightRocket/Getty Images)
Agnieszka Graff pisze, że plakaty wyprowadzają ją z równowagi (fot. A.Husejnow/SOPAImages/LightRocket/Getty Images)

„Najbardziej przeszkadzają mi płody. Tak, płody. Jadę sobie w skupieniu, ściskając kierownicę, a one całymi tabunami atakują z billboardów” – napisała w „Wysokich Obcasach” feministka i redaktorka „Krytyki Politycznej”, Agnieszka Graff. Chodzi o często ostatnio prezentowaną grafikę Jekateriny Głazkowej, przedstawiającą wpisane w kontur serca nienarodzone dziecko w łonie matki.

„Napaść zgłoszona, wkrótce kolejne kroki”. Dziennikarka o pobiciu na strajku Lempart

– Napaść zgłoszona na policję. Wkrótce kolejne kroki. Nie zostawimy tego tak – napisała dziennikarka Mediów Narodowych, która wraz z operatorem...

zobacz więcej

„Po długiej przerwie wracam do prowadzenia samochodu. Bywa, że zgasnę na skrzyżowaniu; zdarza mi się ruszyć z ręcznego. Ale najbardziej przeszkadzają mi płody. Tak, płody. Jadę sobie w skupieniu, ściskając kierownicę, a one całymi tabunami atakują z billboardów” – wyznała Agnieszka Graff.

„Każdy mijany płód wyprowadza mnie z równowagi. Trwa pandemia, ludzie boją się o życie swoje i bliskich, masowo tracą pracę. Tymczasem na ulicach polskich miast wiszą dziesiątki tysięcy ludzkich płodów” – czytamy w „Wysokich Obcasach”.

Według feministki problemem jest „państwo wyznaniowe”


Autorka nie wyjaśnia, dlaczego akurat tę kampanię powiązała z pandemią, natomiast twierdzi, że plakaty, określane przez nią mianem „armii płodów na ulicach” to „wyraz obowiązującej w naszym kraju katolickiej ideologii”.

„Problem w tym, że mamy w Polsce kapitalistyczne państwo wyznaniowe, więc Kościół i okołokościelne organizacje mają dostęp do publicznych pieniędzy i publicznych mediów” – skarży się Graff, choć kampanię prowadzi jedna ze śląskich fundacji charytatywnych, zajmująca się pomocą potrzebującym. Plakat jest obiektem nienawiści ze strony zwolenników mordowania dzieci w łonach matek. W czasie ich zgromadzeń dochodzi do niszczenia nośników prezentujących grafikę. -> Przeczytaj także: Przepychanki z policją, zatrzymania. Zakończony protest przed budynkiem TK

źródło:
Zobacz więcej