RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Uzdrowienie na Jasnej Górze. Mijają 42 lata kiedy odrzuciła kule

Kobieta została cudownie uzdrowiona z paraliżu kończyn dolnych (fot. arch.PAP/W.Deska)
Kobieta została cudownie uzdrowiona z paraliżu kończyn dolnych (fot. arch.PAP/W.Deska)

W styczniu mija właśnie 42 rocznica od cudownego wydarzenia do jakiego doszło w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze. „Została uzdrowiona 29-letnia Janina Lach z Łodzi. Uzdrowienie z paraliżu kończyn dolnych jest trwałe. Dokumentacja lekarska stwierdza z bezwzględną pewnością kalectwo do dnia uzdrowienia” - przypomniała na swoim Twiterze JasnaGoraNews. 

100. rocznica objawień fatimskich. Hiacynta i Franciszek ogłoszeni świętymi

W końcu Franciszek wygłosił po portugalsku formułę kanonizacji: „na chwałę Świętej i Nierozdzielnej Trójcy, dla wywyższenia katolickiej wiary i...

zobacz więcej

Do tego niesamowitego wydarzenia doszło 28 stycznia 1979 roku w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze. Pani Janina podzieliła się swoimi wspomnieniami w rozmowie z Dziennikiem Łódzkim. Kobieta miała 19 lat, gdy zachorowała. Lekarze zdiagnozowali u niej pierwszy rzut stwardnienia rozsianego.

„ O tych kulach zaczęłam iść w kierunku krat, oddzielających cudowny obraz od wiernych. W pewnym momencie zaczęła bić stamtąd w moim kierunku jasność, poczułam, że ogarnia mnie wielkie ciepło. Zobaczyłam twarz Matki Boskiej, miałam wrażenie, że coś mówi do mnie. Więcej nie pamiętam. Czułam, że jestem w jakiejś ekstazie. Po chwili zobaczyłam, że stoję bez kul. Mała Ewa krzyczała: - Oddajcie mamie kule!” – wspomina na łamach gazety.

Jasnogórski cud


Dokumenty , potwierdzające jej uzdrowienie liczą 69 stron. Wraz ze świadkami tego niesamowitego wydarzenia kobieta musiała złożyć zeznania pod przysięgą. „Gdy po wyzdrowieniu poszłam do neurologa, który od lat co miesiąc składał mi wizyty domowe, poprosił mnie o dowód osobisty. Potem zapytał, czy mam siostrę bliźniaczkę. Nie chciał wierzyć, że to ja... Gdy mu o wszystkim opowiedziałam, stwierdził, że w cuda może wierzyć, ale cudami leczyć nie może” - czytamy w portalu.

Zdarzenie to należy do jednego z najgłośniejszych jasnogórskich cudów.

 O. Melchior Królik dokumentujący niezwykłe wydarzenia w „Księdze jasnogórskich cudów i łask”  potwierdza, że w ciągu ponad 600 lat istnienia klasztoru na Jasnej Górze dużo osób doznało łask za przyczyną wstawiennictwa Matki Bożej, wśród których szczególnymi są uzdrowienia na ciele.

„Jeszcze w 2019 roku pani Janina odwiedziła sanktuarium w Częstochowie, by kolejny raz na własnych nogach dziękować za uzdrowienie” – pisze dziennikzachodni.pl. 

Zobacz także: Radosław Pazura: odczułem cud Jana Pawła II  

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej