RAPORT

Wojna na Ukrainie

Broniarczyk z „Aborcyjnego Dream Teamu” chwali się aborcjami w 6. miesiącu ciąży

„Aborcyjny Dream Team” organizował aborcje nawet w 6. miesiącu ciąży (fot. Shutterstock)
„Aborcyjny Dream Team” organizował aborcje nawet w 6. miesiącu ciąży (fot. Shutterstock)

„To manipulowanie nastrojami społecznymi a nie rzetelne dziennikarstwo” – komentuje materiał TVN24 o aborcji w Polsce Natalia Broniarczyk. Współzałożycielka „Aborcyjnego Dream Teamu” zarzuca, że w polskich mediach przerywanie ciąży jest stygmatyzowane. Namawia przy tym stację na zaproszenie, by na żywo mogła opowiedzieć o organizacji zabiegu – w kraju lub za granicą – i jednocześnie chwali się, że w ubiegłym roku jej organizacja „pomogła” w ponad siedmiu tysiącach aborcji – nawet w 26. tygodniu ciąży.

„Od dziś w TVN24 tylko live – choć zapewne nas i tak nigdy nie zaproszą. Karo dziś miała wywiad z TVN24 – mam nadzieje, że tego nie spie***lą” – czytamy w facebookowym wpisie Natalii Broniarczyk.

„Aborcyjny Dream Team”


Kobieta jest jedną z aktywistek „Aborcyjnego Dream Teamu” – który zasłynął m.in. kontrowersyjną okładką „Wysokich Obcasów” (dodatku do „Gazety Wyborczej”) i hasłem „Aborcja jest ok”.
Natalia Broniarczyk (w środku) i „Aborcyjny Dream Team” (fot. „Wysokie Obcasy”/TVP Info)
Natalia Broniarczyk (w środku) i „Aborcyjny Dream Team” (fot. „Wysokie Obcasy”/TVP Info)

Aborcja prawem „osób z macicami”? Poseł PSL: Powstają najrozmaitsze dziwne teorie

Wśród haseł, jakie pojawiły się w środę na manifestacji „Strajku Kobiet” były m.in. mówiące o tym, że aborcja jest prawem „osób z macicami”. – To...

zobacz więcej

Broniarczyk opisuje, jak z dłuższego wywiadu dla stacji wycięto jej słowa, niedostatecznie informując widzów tym samym o możliwości organizacji aborcji.

„Mówiłyśmy, że osoby codziennie przerywają ciążę, że najczęściej tabsami (tabletkami poronnymi – red.) w domach, ale, że dzięki aborcji bez granic jesteśmy też w stanie skutecznie pomagać również w organizacji zabiegów za granicą, że nikogo nie zostawiamy bez wsparcia, że finansujemy wszystko, jeśli jest taka potrzeba i że będziemy to robić. Oba materiały zostały tak pocięte i zmontowane, że nic, co było naszym celem, nie zostało osiągnięte” – narzeka aktywistka.

Żali się też na poziom debaty o aborcji w mediach „głównego nurtu”, który określa „strategią na litość”.

Zdaniem Broniarczyk otwarte mówienie o działalności „Aborcyjnego Dream Teamu” wydaje się mediom mało „seksi” i zwyczajnie nudne. Jak owa działalność wygląda?

Aborcja w 6. miesiącu ciąży

W 2020 roku aborcja zabiła więcej ludzi niż liczy populacja Polski

W 2020 roku dokonano aż 42,6 milionów aborcji – wynika z danych portalu Wordmeters.info. Oznacza to, że zabito więcej ludzi niż liczy populacja...

zobacz więcej

„(…) Towarzyszymy w aborcjach w piątek, świątek czy niedziele, grup pomagających w aborcjach jest coraz więcej i naprawdę coraz szerzej docieramy, pomagamy osobom w pierwszych trymestrach, ale również w 23., 24.,25., 26. tygodniu ciąży całościowo poprzez kasę, informacje, logistykę i całościowe wsparcie emocjonalne” – opisuje aktywistka, z czego wynika, że organizowane są aborcje nawet podczas 6. miesiąca ciąży.

W tym okresie ciąży dziecko wygląda już jak noworodek, nawet rysami twarzy. Już o porodach w 23. tygodniu mówi się, że są to „porody przedwczesne” a nie poronienia. Dzięki obecnej wiedzy i nowoczesnej aparaturze taki wcześniak ma szanse na przeżycie poza organizmem matki.

„Aborcja na żądanie – inaczej będzie syf”


„Głęboko wierzymy, że nie da wywalczyć wolnego dostępu do aborcji jednocześnie ją stygmatyzując. To nie była, nie jest i nigdy nie będzie nasza strategia. Aborcja na żądanie – bez przepraszania! Inaczej zawsze będzie mniejszy lub większy syf” – czytamy dalej we wpisie Broniarczyk.


Zobacz także: „Ty szmato! W***dalaj k***wo!” Mama niepełnosprawnego dziecka zwyzywana na „Strajku Kobiet”

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej