RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Zaatakowali dziennikarza na Strajku Kobiet. Zobacz nagranie

Strajk Kobiet w Poznaniu. Na zdjęciu widoczna czapka z logiem anarchistycznej grupy (fot. Radio Poznań)
Strajk Kobiet w Poznaniu. Na zdjęciu widoczna czapka z logiem anarchistycznej grupy (fot. Radio Poznań)

Dziennikarz Radia Poznań pojawił się na Placu Wolności, by relacjonować przebieg Strajku Kobiet. Jak informuje stacja, w pewnym momencie zaatakowała go grupa zamaskowanych mężczyzn. Wśród nich była osoba z emblematami anarchistycznej grupy Freedom Fighters. – Próbowali mnie przewrócić i podstawiali mi nogi. Przeklinali i kazali mi się wynosić. Wytrącili mi telefon z ręki – mówi portalowi tvp.info reporter, który był zmuszony przerwać pracę. Sprawa zostanie zgłoszona policji.

Facebooku, Twitterze – gdzie jesteście? Nie widzicie, co się dzieje?

Gdy Amerykanie wtargnęli na Kapitol, przedstawiciele Facebooka, Twittera czy Instagrama obwinili za to Donalda Trumpa. Chcąc „zaprowadzić pokój”,...

zobacz więcej

W ostatnich dniach media obiegło nagranie pokazujące, jak zwolennicy aborcji zaatakowali dziennikarkę Mediów Narodowych. Teraz podobny los spotkał reportera Radia Poznań.

W samym centrum Wielkopolski na Placu Wolności odbywał się w czwartek protest Strajku Kobiet. Gdy na miejscu gromadziły się pierwsze osoby, pojawił się tam również reporter Hubert Jach.

– Chodziłem między demonstrantami, żeby zapoznać się z treścią transparentów i tym, jak protestujący się zachowują. W pewnym momencie podeszło do mnie dwóch mężczyzn w czarnych kominiarkach. Zaczęli krzyczeć, że jestem szmalcownikiem z reżimowego radia – relacjonuje w rozmowie z portalem tvp.info dziennikarz.

Zobacz także -> Dziennikarka o pobiciu na strajku Marty Lempart

Zaatakowany mężczyzna próbował się oddalić i przejść w inne miejsce, ale wtedy wokół niego było już około 10-15 osób. – Próbowali mnie przewrócić i podstawiali mi nogi – zaznacza.

Na udostępnionych w sieci nagraniach słychać, jak poturbowany reporter pyta chuliganów, co zamierzają zrobić: „Zamierzamy cię stąd wypie****” – pada zdecydowana odpowiedź. „Gadzinowiec przyszedł” – dodają kolejne osoby.



Policja ustali tożsamość napastników?

Bojówkarze Antify spalili flagi USA. Krzyczeli: „Pie***ć Trumpa i Bidena” [WIDEO]

Po inauguracji Joe Bidena na prezydenta USA w Seattle odbyła się demonstracja Antify. Bojówkarze zdemolowali pierwszy w historii lokal popularnej...

zobacz więcej

Strajki Kobiet coraz częściej kończą się zamieszkami. W czwartek w Warszawie zwolennicy aborcji sforsowali ogrodzenie Trybunału Konstytucyjnego i wdarli się na teren sądu. W związku z tym protesty te zabezpiecza coraz większa liczba funkcjonariuszy.

Jak słyszymy, w bezpośrednich okolicach zdarzenia z Poznania nie było jednak żadnych policjantów. Zaatakowanemu dziennikarzowi nie miał więc kto pomóc, a osoby z tłumu nie reagowały na jego apele o umożliwienie mu pracy.

W pewnym momencie napastnicy wytrącili reporterowi telefon, przez co przestał on nagrywać całe zdarzenie. – Wypchnęli mnie z miejsca protestu. Nie pozwalali mi wrócić, a potem śledzili mnie, aż wsiadłem do tramwaju i odjechałem – relacjonuje. Co ważne, w obawie o własne zdrowie był zmuszony przerwać pracę.

Zobacz także:  Policja wyprowadziła siłą osoby spod TK

Jak się dowiedzieliśmy, teraz sprawa zostanie zgłoszona policji. Ponieważ udało się zarejestrować część incydentu, funkcjonariusze będą mieli większą szansę na prowadzenie skutecznych działań.

„Jestem profesorką i filolożką i będę się zastanawiać, co dziś znaczy wyp***ać”

Wykładająca na Uniwersytecie Gdańskim prof. Ewa Graczyk postanowiła wytłumaczyć zebranym na demonstracji Strajku Kobiet w tym mieście, co oznacza w...

zobacz więcej

Co więcej, napastników może pomóc namierzyć fakt, że część z nich miała odzież z emblematami anarchistycznej grupy Freedom Fighters. Jak podkreśla Radio Poznań, grupa ta jest związana ze skłotem Rozbrat, gdzie jej członkowie trenują sztuki walki.

Niespokojnie również w Warszawie


Z kolei w stolicy w związku z czwartkowymi protestami Strajku Kobiet policjanci wylegitymowali 417 osób, a zatrzymali 14. – Ponadto nałożono 12 mandatów karnych i skierowano do sądu 10 wniosków – poinformował rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak.

Jak zaznaczył, dwóch policjantów doznało obrażeń. – Policjantka ma uraz barku, policjant ma złamaną kość. W tym przypadku udzielono pomocy medycznej i opuścił on szpital – powiedział Marczak.

Zobacz także:  Strajk Kobiet. Wulgarny wpis i gest Rabieja

Marczak dodał, że w Warszawie zostały też uszkodzone radiowozy. Jak mówił, namalowano na nich „liczne napisy, których nie można w dużej części przytoczyć z uwagi na słowa, które są tam napisane”.


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej