RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

UE chce, by AstraZeneca upubliczniła kontrakt na szczepionki

AstraZeneca zmniejszyła dostawy (fot. Prabin Ranabhat/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)
AstraZeneca zmniejszyła dostawy (fot. Prabin Ranabhat/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)

Unia Europejska zwróciła się do brytyjsko-szwedzkiego przedsiębiorstwa AstraZeneca, żeby upubliczniło kontrakt, który zawarło z UE na dostawę szczepionkę – poinformowała Agencja Reutera, powołując się na anonimowe źródło w strukturach UE. AstraZeneca twierdzi, że nie naruszyła umowy, UE uważa, że jej warunki nie zostały dotrzymane.

Ponad 100 tys. ofiar COVID-19 w Wielkiej Brytanii. Premier bierze „pełną odpowiedzialność”

Brytyjski premier Boris Johnson powiedział, że głęboko żałuje każdego życia utraconego z powodu COVID-19 i zapewnił, że bierze na siebie pełną...

zobacz więcej

Informacja pojawia się dzień po tym, kiedy prezes firmy Pascal Soriot we włoskim dzienniku „la Republica” ujawnił niektóre poufne zapisy umowy. Powiedział on m.in., że kontrakt nakłada na jego korporację „dołożenia wszelkich starań”, jeśli chodzi o szybkie terminy dostaw szczepionki, ale nie zobowiązuje do przestrzegania określonego harmonogramu dostaw.

Unijny urzędnik cytowany przez Agencję Reutera przekonywał z kolei, że klauzula taka jest standardem w umowach z producentami produktów, które są jeszcze na etapie tworzenia.

Dostawy mniejsze niż ustalono


W piątek 22 stycznia AstraZeneca podała, że dostawy jej szczepionki do krajów Unii Europejskiej w pierwszym kwartale tego roku będą mniejsze niż pierwotnie ustalono. Wywołało to szereg nieprzychylnych komentarzy pod adresem firmy ze strony przedstawicieli UE. W atmosferze narastającego konfliktu w środę wieczorem miało dojść w Brukseli do rozmów przedstawicieli AstraZeneca i UE. Przed południem producent szczepionki odwołał spotkanie.

Skuteczność szczepionki Pfizera. Izrael pokazał dane

Mniej niż 0,01 proc. osób, które w Izraelu otrzymały obie dawki szczepionki przeciw COVID-19 firmy Pfizer, zakaziło się koronawirusem – dowodzą...

zobacz więcej

„Nie naruszyliśmy kontraktu z UE”


Do końca lutego koncern AstraZeneca chce wysłać do UE 17 mln dawek szczepionki przeciwko koronawirusowi – zapowiedział jego prezes Pascal Soriot. Dodał, że firma nie naruszyła kontraktu, bo nie wzięła na siebie żadnego konkretnego zobowiązania wobec UE, a umowie zapewniła jedynie, że „dołoży wszelkich starań”.

W „La Repubblica” i do współpracujących z nim europejskich dzienników szef koncernu z siedzibą w Londynie zaapelował do państw UE o cierpliwość. Odniósł się do zarzutów m.in. władz Włoch , które rozważają możliwość podjęcia kroków prawnych po zapowiedzi redukcji dostaw. Jak zapewnił, jego firma szczegółowo wyjaśniła Unii Europejskiej powód opóźnień.

Prezes: my też jesteśmy rozczarowani


– Oczywiście także my jesteśmy rozczarowani, bo wolelibyśmy produkować więcej. W lutym zdołamy dostarczyć Europie satysfakcjonującą ilość szczepionki , zbliżoną do tej, jaką przekazali miesięcznie inni dostawcy – oświadczył.

– Pracują nas setki, wręcz tysiące, 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, by rozwiązać problemy – zapewnił prezes.

USA dostaną szczepionkę Pfeizera/BioTech wcześniej niż planowano

Amerykańska firma farmaceutyczna Pfizer, która sprzedaje szczepionkę niemieckiej firmy BioNTech, dostarczy do USA 200 mln dawek preparatu dwa...

zobacz więcej

Zapytany o to, co oznacza sformułowanie „satysfakcjonująca ilość”, odparł: „W nadchodzących dniach wyślemy natychmiast 3 mln dawek do UE, potem będzie następna duża dostawa w kolejnym tygodniu, a także w trzecim i czwartym tygodniu następnego miesiąca”.

Jak zaznaczył, spośród planowanych 17 mln dawek, jakie mają dotrzeć do końca lutego do krajów UE, ok. 3 mln otrzymają Niemcy , 2,5 mln Włochy, a 2 mln Hiszpania.

– Chcielibyśmy móc uczynić więcej, ale i to nie jest mało – ocenił. Mówiąc o problemach z europejską dystrybucją preparatu, wyjaśnił, że dotyczą one produkcji jego podstawowej substancji w Belgii i w Holandii.

Problem z filtrowaniem szczepionki


– Mamy dwa miesiące spóźnienia w porównaniu z planem, ale pracujemy, by rozwiązać te problemy, które często są różnej natury. W naszym belgijskim zakładzie na przykład problem jest związany z filtrowaniem szczepionki, zanim zostanie przelana do fiolek – tłumaczył Soriot.

Zapytany, czy takie problemy dotyczą też produkcji dawek na rynek brytyjski, odparł: „I w tym przypadku mieliśmy problemy, ale kontrakt na dostawy został podpisany z brytyjskim rządem trzy miesiące wcześniej niż z UE, a zatem mieliśmy czas, by przygotować się i rozwiązać podobne trudności w oczekiwaniu na zatwierdzenie przez brytyjską agencję leków”.

źródło:

Zobacz więcej