RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Nie zapłacił co najmniej 3,5 mln zł podatku. Jest akt oskarżenia

Oskarżony od stycznia 2016 r. do stycznia 2018 r.  miał zatajać rzeczywistą wartość sprzedawanych produktów (fot. Shutterstock/Andrzej Rostek)
Oskarżony od stycznia 2016 r. do stycznia 2018 r. miał zatajać rzeczywistą wartość sprzedawanych produktów (fot. Shutterstock/Andrzej Rostek)

Do ośmiu lat więzienia grozi przedsiębiorcy z Żar w woj. lubuskim oskarżonemu o zatajanie rzeczywistej wartości sprzedaży w deklaracjach podatkowych. Według śledczych w ten sposób uniknął on zapłacenia co najmniej 3,5 mln zł podatku – poinformował rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

Próbowali uniknąć płacenia podatków. CBA zatrzymało przedsiębiorców i doradców

Agenci stołecznej delegatury CBA i śledczy Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego zatrzymali osiem osób. Sprawa dotyczy wyrządzenia co najmniej...

zobacz więcej

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte pod koniec 2019 r., kiedy to do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez 30-latka.

Sprawę pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Żarach realizowali policjanci z tamtejszej komendy powiatowej zajmujący się zwalczaniem przestępstw gospodarczych. Akt oskarżenia trafił właśnie do sądu.

Z ustaleń śledczych wynika, że od stycznia 2016 r. do stycznia 2018 r. oskarżony przedkładał deklaracje podatkowe, w których zatajał rzeczywistą wartość sprzedawanych produktów, nie opłacając z tego tytułu co najmniej 3,5 mln zł należnego podatku. Mężczyzna zajmował się sprzedażą m.in. sprzętu komputerowego, produktów AGD i telewizorów.

Zabezpieczono mienie warte ponad 1,5 mln zł


– Za uzyskane w nielegalny sposób pieniądze kupił nieruchomości i samochód ciężarowy. Następnie, żeby udaremnić ściągnięcie wierzytelności, sprzedał samochód, a prawa majątkowe nieruchomości przeniósł na 24-letnią kobietę. Ona również usłyszała w tej sprawie zarzut. Grozi jej do pięciu lat więzienia – powiedział Maludy. Do zatrzymania 30-latka doszło w połowie ubiegłego roku. Po przedstawieniu zarzutów trafił do aresztu. Wyszedł już z niego i jest teraz pod dozorem policji. Przed sądem będzie odpowiadał z wolnej stopy.

Na poczet przyszłych kar prokurator zabezpieczył mienie oskarżonego o wartości ponad 1,5 mln zł.

źródło:

Zobacz więcej