RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Rusza proces Kamila Durczoka. Grozi mu wiele lat więzienia

Przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim rusza proces Kamila Durczoka. Były dziennikarz TVN został oskarżony po tym, jak spowodował po pijanemu kolizję na autostradzie. Grozi mu 12 lat więzienia.

Durczok chwilę przed kolizją był na stacji „razem z kobietą”. „Kupił wódkę”

Dziennikarz Kamil Durczok na chwilę przed kolizją kupił na stacji benzynowej setkę wódki – donosi „Super Express”. – Po wyjściu ze sklepu szedł do...

zobacz więcej

Do kolizji doszło 26 lipca w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego na drodze krajowej nr 1 na remontowanym odcinku trasy. Były naczelny „Faktów” TVN Kamil Durczok wjechał swoim BMW X6 – jak podkreślali świadkowie, z dużą prędkością – w słupki odgradzające pasy jezdni, ustawione tam z powodu robót drogowych. Jeden ze słupków uderzył w nadjeżdżający z naprzeciwka samochód i uszkodził go. Nikomu nic się nie stało.

Okazało się, że Durczok miał 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Trafił do policyjnej izby zatrzymań. Po wytrzeźwieniu został przewieziony do piotrkowskiej prokuratury, gdzie przedstawiono mu dwa zarzuty – sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, którego dopuściła się osoba będąca w stanie nietrzeźwości, oraz kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.

400 km z 2,6 promilami


Według prokuratury, o stworzeniu takiego zagrożenia świadczy m.in. to że Kamil D. będąc pijanym, przejechał autostradą 370 kilometrów, ze średnią prędkością 140 km/h. W chwili, kiedy utracił panowanie nad pojazdem i uderzył w pachołki oddzielające pas wyłączony z ruchu, jechał z prędkością 96 km/h, a w miejscu tym było ograniczenie do 70 km/h.

– Tego dnia ruch na odcinku drogi krajowej nr 1 był duży, bo przemieszczało się tam 40 tys. pojazdów. W czasie bezpośrednio poprzedzającym zdarzenie utraty przez Kamila D. panowania nad samochodem, w ciągu godziny, poruszało się tym odcinkiem drogi 1,1 tys. pojazdów. Ponadto w przypadku ważącego 2,2 tys. kg samochodu Kamila D. i przy prędkości, z jaką się poruszał, siła energii kinetycznej przy uderzeniu w inny pojazd mogła być bardzo duża – tłumaczył prok. Witold Błaszczyk z piotrkowskiej Prokuratury Okręgowej. Według śledczych w momencie kolizji Durczok był nie tylko pod wpływem alkoholu, ale także leków uspakajających. – Biegli wykazali, że po zażyciu tych leków nie można prowadzić pojazdów przez 24 godziny. A oskarżony zażywał te leki w połączeniu z alkoholem, co również obniża koncentrację i zdolność reakcji kierującego pojazdem na ewentualne pojawiające się zagrożenia drogowe – mówił Witold Błaszczyk.

Weksle Kamila Durczoka. Nowe informacje w sprawie śledztwa

Śledztwo ws. oszustwa i sfałszowania weksla, w którym podejrzany jest znany dziennikarz telewizyjny Kamil Durczok, zostało przedłużone do końca...

zobacz więcej

W trakcie śledztwa były dziennikarz przyznał się tylko do jazdy pod wpływem alkoholu. Śledczy skierowali wniosek do sądu o areszt dla podejrzanego, ale sąd nie przychylił się do niego i zastosował wobec dziennikarza poręczenie majątkowe, dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Później skierowano do sądu akt oskarżenia. Durczokowi grozi do 12 lat więzienia.

Weksle


To niejedyne problemy Durczoka. Były naczelny „Faktów” został zatrzymany 2 grudnia 2019 r. w innej sprawie. Prokurator przedstawił mu zarzuty podrobienia dokumentów umożliwiających uzyskanie kredytu i przedłożenia ich w banku oraz doprowadzenia banku do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości.

Zarzuty wobec Durczoka dotyczyły podrobienia weksla i dokumentów towarzyszących zabezpieczeniu kredytu hipotecznego na blisko 3 mln zł, z sierpnia 2008 r. Prokuratura zarzuciła Durczokowi oszustwo i przestępstwo dotyczące m.in. podrobienia papieru wartościowego, jakim jest weksel.

źródło:
Zobacz więcej