RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Opozycja na lodzie

Przewodniczący PO Borys Budka i Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (fot. arch PAP/Mateusz Marek)
Przewodniczący PO Borys Budka i Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (fot. arch PAP/Mateusz Marek)

Transfery Joanny Muchy i Jacka Burego do ugrupowania Szymona Hołowni i niedawna 20. rocznica założenia Platformy Obywatelskiej wywołały dyskusje na temat stanu dzisiejszej opozycji i tego, jaką taktykę powinny przyjąć ugrupowania anty-PiS-u. Korzystając z nawrotu śnieżnej aury nie sposób użyć zimowej metafory – zdaje się, że cała opozycja od dłuższego czasu buksuje, niczym auto, którego koła kręcą się, ale ono wciąż stoi w miejscu.

Hołownia: Nie podstawiam nogi PO, to sztafeta, gramy o to samo

Nie podstawiam nogi Platformie Obywatelskiej. To jest jak sztafeta. W sztafecie chodzi o to, żeby dobiec do mety, meta jest jedna i wciąż ta sama –...

zobacz więcej

Rozmawiając o kondycji opozycji, warto zauważyć pewną cykliczność w relacjach między poszczególnymi formacjami. Jesteśmy w fazie powyborczej, przed nami pierwszy od wielu lat dłuższy okres bez wyborów.

Partie mają możliwość budowania długoterminowej taktyki, zbudowania siły, która pozwoli na lepsze negocjacje przy przyszłych rozmowach koalicyjnych. Trwa przegląd kadr, sprawdzanie wierności środowisk, także medialnych. Jednak zdaje się, że opozycja straciła pewien impet, który wygasł wraz z naturalną śmiercią tzw. strajku kobiet.

Schetyna atakuje Budkę


Borys Budka jako lider Platformy Obywatelskiej zawiódł. Celnie nowego przewodniczącego wypunktował jego poprzednik Grzegorz Schetyna, który atakował w TVN24.

– On musi obronić przywództwo swoimi pomysłami i zdolnościami. Mówiłem mu, jak został przewodniczącym, że to ciężka robota. Oczekiwałbym od Borysa więcej aktywności. zostawiałem PO, miała 31 proc. poparcia, obroniła władzę w większości miast samorządowych. Można się zapytać, gdzie jest Platforma teraz – wymieniał bez ogródek Schetyna.

Palikot ujawnił listę kłamstw przygotowanych dla opozycji

„Wyliczono, że były już prezydent USA skłamał ponad 30 tysięcy razy, z czego połowa przypada na zakończoną niedawno kampanię. Jeśli opozycja chce...

zobacz więcej

Schetyna ma prawo do żalu wobec Budki – gdy wrocławski polityk oddawał stery nad PO, to nikt nie miał wątpliwości, że jest to najważniejsza partia na polskiej opozycji, która dopiero co wchłonęła poważną konkurencję – Nowoczesną. Teraz zdaje się, że praca Schetyny została zaprzepaszczona – u boku PO wyrosła Nowoczesna bis, jak można nazwać ugrupowanie Szymona Hołowni.

Liczni obserwatorzy przywództwa Schetyny twierdzili, że jest to sprawny pierwszy sekretarz, który potrafił utrzymać w ryzach sypiącą się partię, ale jego wadą jest brak charyzmy, umiejętności realnego zagrożenia Prawu i Sprawiedliwości. Teraz okazuje się, że Budka w tej kwestii wypada jeszcze gorzej – nie dość, że znów urosła konkurencja, sondaże nie poszły w górę, to jeszcze na dodatek wybory prezydenckie skończyły się podwójną porażką, bo przegrał nie tylko Rafał Trzaskowski, ale wcześniej, przez walkower, również Małgorzata Kidawa-Błońska .

Rywalizacja między prezydentem Andrzejem Dudą a Rafałem Trzaskowskim zepchnęły Budkę na dalszy plan, kosztem lepiej odnajdującego się w mediach i na wiecach Trzaskowskiego. Wszystko to spowodowało, że dziś według badania IBRIS aż 59,1 proc. Polaków nie wie, kto jest liderem opozycji.

Kto jest liderem opozycji?


Wśród wskazań prowadzi mimo wszystko Budka, ale ze słabym wynikiem – 12,6 proc. przed Rafałem Trzaskowskim – 8,9 proc., Szymonem Hołownią – 8 proc. i Donaldem Tuskiem – 4,5 proc. Całemu chaosowi nie sprzyjają bezsensowne zapowiedzi Trzaskowskiego o powołaniu nowego ruchu, które zdezorientowały sympatyków PO, a skończyły się tylko ośmieszeniem prezydenta Warszawy, bo okazały się słowami rzuconymi na wiatr.


Mimo lat poza polską polityką w sondażu czwarte miejsce zajął Donald Tusk. Nie sposób mówić o dzisiejszej opozycji bez przywoływania postaci byłego premiera, którego niektóre środowiska medialne wciąż wypatrują wracającego do Polski na białym koniu.

Bielan porównał Trzaskowskiego do Tuska. „Też nie może się z tym pogodzić”

Rafał Trzaskowski nie może pogodzić się z tym, że przegrał wybory prezydenckie, że musiał wrócić do formatu samorządowego i zajmować się kolejnymi...

zobacz więcej

„Tylko zjednoczona opozycja może wygrać wybory z PiS. Trzeba wznieść się ponad urazy i antypatie, ale musi być ktoś, kto będzie łagodził spory, szukał kompromisów. Takim arbitrem może być Donald Tusk” – grzmi z okładki Newsweeka Tomasz Lis.

Na okładce znajduje się wielkie zdjęcie Tuska otoczonego dużo mniejszymi liderami – Włodzimierzem Czarzastym, Rafałem Trzaskowski, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, Szymonem Hołownią i Borysem Budką. Całość okraszona jest tytułem –

„piątka Tuska”.


Biedny Tomasz Lis nie zdaje sobie sprawy z tego, ile kreciej roboty opozycji wykonuje takimi działaniami. Bo jak można odebrać tego typu hasła? Nieważne, czy opozycja ma twarz pseudochadeckich Kosiniaka-Kamysza i Hołowni, liberalno-postępowego Trzaskowskiego czy postkomunisty Czarzastego – tak naprawdę chodzi w tym wszystkim o to, „żeby było tak jak było” w III RP, czego najlepszym gwarantem jest Tusk.

Tak jakby Lis nie zauważył, że Polacy w wyborach sześć razy z rzędu odrzucali koncepcję tego, „żeby było tak, jak było”. Co ciekawe nie rozumie tego Lis, ale rozumie to sam Tusk, który nie lubi przegrywać, a wie, że opozycja sygnowana jego twarzą znów polegnie.

Schetyna atakuje Budkę. „Walka podjazdowa prowadząca do puczu w PO” [WIDEO]

Były przewodniczący PO Grzegorz Schetyna udzielił kolejnego wywiadu, w którym zaatakował obecnego szefa tej partii Borysa Budkę. Mówił m.in. o...

zobacz więcej

Kolejne głosy wołające na puszczy o powrót Donalda Tuska tylko pogrążają cała opozycję, bo pokazują, że mimo kolejnych koncepcji i mijających lat nie pojawiła się żadna sensowna alternatywa wobec PiS-u. Co ciekawe, w kontekście Donalda Tuska Polakom przypomniał o sobie Bronisław Komorowski, który we własnym, niepodrabialnym stylu słonia w składzie porcelany stwierdził, że „Tuska trochę byłoby szkoda na ten kociołek krajowy”.

Zaiste, nikt z taką megalomanią nie potrafi obrazić Polaków jak prezydent Komorowski, który o dziwo po 2015 r. nie odkrył wokół siebie wyższych celów niż pogardzany „kociołek krajowy”.

Kolejny startup


W tym festiwalu wpadek polityków, byłych polityków czy medialnych przyjaciół Platformy Obywatelskiej usiłuje swoje miejsce znaleźć Szymon Hołownia . Artysta wywodzący się ze stajni apolitycznego przecież TVN-u potrzebował zaledwie roku aktywności, by zacząć zrażać do siebie rzeczywistych debiutantów politycznych, którzy, zaskoczeni przyjmowaniem weteranów koalicji PO-PSL, postanowili się wycofać.

Ostatnie kilkanaście lat na polskiej scenie politycznej pokazuje, że startupy polityczne to produkty przewidziane na kilka sezonów , o czym mogą świadczyć chwilowe sukcesy i równie szybkie upadki Ruchu Palikota, Kukiz'15 i Nowoczesnej. Największym zagrożeniem dla Hołowni jest kalendarz wyborczy – tej politycznej nowalijce trudno będzie przykuwać uwagę wyborców przez kolejne trzy lata. Szczególnie jeśli wcale nie chce się ostro atakować teoretycznych konkurentów na opozycji, bo w głębi siebie też marzy się po prostu o tym, „żeby było tak, jak było”.

źródło:
Zobacz więcej