RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Niemcy siedzą na beczce prochu”. Kanclerz chce nawet zakazu podróży

Możliwe jest zamrożenie ruchu lotniczego (fot. Shutterstock/Nate Hovee)
Możliwe jest zamrożenie ruchu lotniczego (fot. Shutterstock/Nate Hovee)

W trakcie wewnętrznej wideokonferencji kanclerz Merkel domagała się drastyczniejszych środków w walce z pandemią, z zakazem podróży włącznie – donosi „Bild”.

Koronakryzys dotknął Niemcy. Przedstawiono wpływ na PKB

Niemiecka gospodarka, największa w Europie, skurczyła się w ubiegłym roku o 5 proc. Po raz pierwszy od dziewięciu lat odnotowano też deficyt...

zobacz więcej

O sprawie pisze portal dw.com wskazując na informacje pozyskane przez tabloid „Bild”, który dotarł do szczegółów wewnętrznej narady kanclerz Merkel z politykami CDU. „Szefowa rządu domagała się bardziej drastycznych restrykcji. Jak powiedziała, z powodu mutacji koronawirusa Niemcy siedzą „na beczce prochu” i absolutnie nie jest pewne, że lockdown zostanie zniesiony w połowie lutego” – napisano. „Sytuacja wymknęła się nam spod kontroli” – cytuje wypowiedź kanclerz, która wskazuje, że Niemcy muszą być „jeszcze bardziej rygorystyczni, w przeciwnym razie wrócimy tam, gdzie byliśmy dwa tygodnie temu. Niemcy muszą dojść do wskaźnika zakażeń poniżej 50 na 100 tys. mieszkańców” – wskazała Merkel.

„Dlaczego nie możemy zakazać podróży?”


W tym kontekście kanclerz przypomniała, że kiedy „w Boże Narodzenie 50 tys. osób latało codziennie na Wyspy Kanaryjskie i Malediwy”, zadawała sobie pytanie: „Dlaczego nie możemy zakazać podróży?” Temat powraca w związku z mutacjami koronawirusa. Dlatego, jak pisze „Bild” kanclerz chciałby zniechęcić rodaków do podróży. „Podróżowanie musi stać się nieatrakcyjne, niewygodne, na przykład poprzez kwarantannę” – powiedziała Merkel. Minister spraw wewnętrznych Niemiec Horst Seehofer powiedział we wtorek „Bildowi", że rozważane jest „masowe ograniczenie” ruchu lotniczego do Niemiec, a także zaostrzenie kontroli na granicach. Zdaniem Merkel nie jest też pewne planowane na połowę lutego otwarcie i stopniowe łagodzenie blokady pandemicznej. Według gazety, kanclerz chce odwrócić kolejność łagodzenia restrykcji. „Musimy znosić restrykcje odwrotnie niż planowano: najpierw przedszkola i szkoły, potem sklepy, potem restauracje” – wyliczała. Według dziennika Merkel samokrytycznie oceniła sytuację, do jakiej doprowadził jej własny rząd, mówiąc, że „Niemcy nie przeszły przez zimę tak dobrze jak przez wiosnę”.

źródło:
Zobacz więcej