RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Krzysztof Wołodźko: Od Platformy Obywatelskiej do Platformy 2050

„Polska 2050 może się stać kolejną wersją szalupy ratunkowej dla polityków PO”  (fot. arch.PAP/L.Szymański)
„Polska 2050 może się stać kolejną wersją szalupy ratunkowej dla polityków PO” (fot. arch.PAP/L.Szymański)

Choć ruch Szymona Hołowni budzi dziś niepokój Platformy Obywatelskiej, wielu z jej polityków znajdzie tam bezpieczną przystań.

Schetyna krytykuje Budkę. „Platforma tkwi w marazmie”

Grzegorz Schetyna krytykuje obecne władze Platformy Obywatelskiej. W TVN24 stwierdził, że przewodniczący Borys Budka musi być bardziej aktywny. Gdy...

zobacz więcej

Prof. Antoni Dudek zwrócił czas jakiś temu uwagę, że nie powstała właściwie żadna książka, która ukazywałaby kulisy powstania Platformy Obywatelskiej. Od tego wydarzenia mija już dwadzieścia lat i bardzo wielu dawnym wyborcom i sympatykom tej partii w niczym nie przypomina ona już politycznego bytu, którym była i za jaki się podawała.

Milczenie nad początkami Platformy ze strony medialnego i politycznego liberalnego mainstreamu jest nawet zrozumiałe. O ile chętnie prześwietla on Prawo i Sprawiedliwość, o tyle jak ognia unika pokazywania od kuchni własnego zaplecza.

Tym bardziej, że mowa o formacji, co do której jeszcze do 2019, może nawet 2020 roku panowało w tych kręgach pełne przekonanie, że odbierze w końcu władzę partii Jarosława Kaczyńskiego. Dziś rozgoryczenie i zwątpienie w Platformę jest już jednak w jej własnych szeregach wypowiadane otwartym tekstem.

Zobacz także: Wystąpienie Hołowni wzorowane na wójcie Wilkowyj? Andruszkiewicz publikuje nagranie

Czym różni się Polska 2050 od PO? „Oni byli za demontażem państwa, my nie” [WIDEO]

Poseł KO Robert Kropiwnicki twierdzi, że PO i Polskę 2050 różnią tylko ludzie. Politycy PiS-u przekonują, że jedynie liderzy. – Można łatwo znaleźć...

zobacz więcej

Wizerunkowo przejście Joanny Muchy z PO do Polski 2050 było śmiałym, choć nieco ryzykownym zagraniem.

Z jednej strony Szymon Hołownia potrafił pokazać, że wie, jak sięgnąć naprawdę głęboko – Joanna Mucha była nie tylko ministrem sportu w rządzie Donalda Tuska, ale miała apetyt na fotel lidera Platformy Obywatelskiej. Ostatecznie – dodajmy – poparła Borysa Budkę przeciw Grzegorzowi Schetynie. Ale mogła czuć się w PO coraz bardziej lekceważona - odmówiono jej szefowania platformerskim think tankiem, czyli Instytutem Obywatelskim. O jego pracach koncepcyjnych od dłuższego już czasu mało co zresztą słychać.

Po przejściu Muchy do Polski 2050 politycy Platformy przestali już nawet udawać, że wiedzą co dalej z ich formacją. I nawet dziennikarze suflujących im mediów sprawiają wrażenie, jakby rozmawiali z politykami Platformy już tylko przez grzeczność.

Trzaskowski: TVP zrobiła ze mnie niskiego człowieka [WIDEO]

Rafał Trzaskowski udzielił wywiadu stowarzyszeniu Oxford Union. Wiceszef PO oznajmił, że stał się ofiarą „propagandy” mediów publicznych i PiS....

zobacz więcej

W tym momencie PO przypomina samochód, w którym co prawda Budka wciąż siedzi za kierownicą, ale z tylnego siedzenia ktoś co chwila wyciąga do niej ręce, głośno woła, że trzeba jechać w zupełnie inną stronę, albo może w ogóle się na moment zatrzymać i sprawdzić, gdzie jesteśmy.

Jeszcze kto inny łapie za ręczny, kto inny za drążek skrzyni biegów. A ktoś inny chciałby po prostu, żeby zmienić muzykę na mniej dołującą. Do tego wszystkiego, choć dotacja z budżetu sprawia, że jest wciąż na paliwo, to strach robić przegląd: gdzie nie spojrzysz, tam się coś sypie.

Zobacz także: Działacze opuszczają Hołownię. Jest oświadczenie ruchu Polska 2050

Z drugiej jednak strony Szymon Hołownia sięgając po Joannę Muchę pokazał, że jego projekt będzie się opierał na platformerskim zapleczu. Ludzie głębiej siedzący w polityce mieli to na względzie znacznie wcześniej. W tym momencie jednak Hołownia uświadomił to niemałej części opinii publicznej.

Suski złożył Platformie życzenia z okazji 20. urodzin [WIDEO]

Z okazji 20-lecia jej powstania życzę Platformie Obywatelskiej, żeby zaczęła starać się służyć Polsce, ale sądząc po tych 20 latach, to najlepszym...

zobacz więcej

I nie tylko: boleśnie przekonała się o tym również część jego własnego aktywu, który gdzieś tam na prowincji wciąż wierzył, że „inna polityka jest możliwa”. Co więcej, to właśnie ludzie, którzy będą musieli tworzyć struktury Polski 2050 w mniejszych ośrodkach, świetnie wiedzą, jaka dziś niechęć wiąże się wśród wyborców z tą nazwą: Platforma Obywatelska.

Zobacz także: Hołownia: Mamy plan. „Najpierw porządkowanie relacji państwa z Kościołem” [WIDEO]


Jak przekonać kogoś, że tworzy się zupełnie nową jakość, gdy twój lider, świeżutki na buzi jak poranek w TVN24, wciąga do swoich szeregów czy to Joannę Muchę, czy to senatora Jacka Burego?

W dodatku tych dwoje przedstawia sobą dokładną odwrotność tego, do czego Hołownia chciał przekonać potencjalnych wyborców. Mówił im, że nie zamierza w przewidywalnej przyszłości naruszać programu społecznego Prawa i Sprawiedliwości; twierdził, że rozumie potrzeby Polek i Polaków związane ze sprawną infrastrukturą publiczną, aspiracjami młodszych pokoleń, które chcą dobrych usług publicznych, bo na to płacą podatki.

Szymon Hołownia ogłosił plan zmian po rządach PiS. „Idzie drogą Ryszarda Petru” [WIDEO]

Lider Polski 2050 Szymon Hołownia pod hasłem „Wiemy jak” ogłosił plan zmian po ewentualnym odsunięciu PiS od władzy. W 2018 roku pod szyldem „Plan...

zobacz więcej

Ale senator Bury jest dobrze znany jako przeciwnik 500 Plus. A Joanna Mucha? Wystarczyło przez pięć minut poczytać komentarze internautów pod informacjami o jej przejściu do Polski 2050, by zrozumieć, że nikt nie zapomniał jej potępień pod adresem 500 Plus.

I nikt nie zapomniał jej groteskowych uwag, że starsi ludzie chodzą do lekarza dla rozrywki i stąd kolejki w poczekalniach. Taka jest właśnie wrażliwość Joanny Muchy na problemy społeczne. Za taką arogancję Platforma Obywatelska zapłaciła przetrąceniem jej politycznego kręgosłupa przez wyborców.

Na tym nie koniec. Szymon Hołownia bardzo jest oszczędny w wypowiedziach względem pojawiających się coraz częściej informacji, że również Donald Tusk jest związany z jego projektem. Jeśli to prawda – to nie ma mu się co dziwić. Choć były premier III RP ma swoich zdeklarowanych fanów wśród wyborców opozycji, to jeszcze potężniejszy zgromadził elektorat negatywny, który gotów jest pójść do wyborów, z tym jednym celem: odrzucić wszystko, z czym kojarzy się były przywódca PO.

Dlaczego posłowie przechodzą do Hołowni? „Szalupa ratunkowa Titanica PO” [WIDEO]

Michał Kobosko, przewodniczący Polski 2050 Szymona Hołowni zdradził tvp.info, że jego ugrupowanie negocjuje transfer z około 10 kolejnymi...

zobacz więcej

Gdy niedawno stwierdził w TVN 24, że chce „pomóc przywrócić w Polsce normalność i demokrację” w sieci zawrzało. Ale nie z tęsknoty za Tuskiem, wprost przeciwnie – naprawdę zdumiała mnie skala i obfitość negatywnych komentarzy pod jego adresem. I to wcale nie na zdecydowanie prawicowych portalach.

Donaldowi Tuskowi udała się sztuka niebywała – z polityka, którego wizerunek jako premiera ocieplały telewizyjne kabarety, zmienił się w jeden z głównych politycznych czarnych charakterów III RP. I nie jest to jedynie pogląd wyborców PiS – niechęć wobec niego znacznie wykracza poza ten polityczny podzbiór.

Jeśli prawdą jest, że Donald Tusk sprzyja projektowi Szymona Hołowni, Polska 2050 może skończyć na politycznej minie. Owszem, może uzyskać jeszcze kilka punktów procentowych, okrzepnąć w sondażach nawet na drugiej lub mocnej trzeciej pozycji, ale wraz z Tuskiem zgromadzić potężny negatywny elektorat.

A wtedy, jako Platforma 2050, będzie kolejną, może bardziej udaną niż Ruch Palikota czy Nowoczesna, wersją szalupy ratunkowej dla liberalnych polityków, którym coraz częściej zagląda w oczy polityczna nicość.

źródło:
Zobacz więcej