RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Wymuszanie otwierania szkół. Minister o furtce w przepisach i końcu nauki zdalnej

Minister Czarnek zaapelował do rodziców (fot. PAP/Leszek Szymański)
Minister Czarnek zaapelował do rodziców (fot. PAP/Leszek Szymański)

Niektórzy rodzice wykorzystując furtkę w rozporządzeniu o nauczaniu zdalnym wymuszają na dyrekcjach szkół, by ich dzieci uczyły się w placówkach. Jest to zgodne z prawem, ale minister edukacji nie wyklucza zmiany przepisów. W rozmowie z portalem tvp.info zaapelował o niewykorzystywanie tej furtki. Odpowiedział też na pytanie, kiedy do szkół wrócą uczniowie z kolejnych roczników.

Plany Ministerstwa Edukacji na luty. Więcej uczniów wróci do szkół?

Jest szansa, że w lutym do szkół powróci większa liczba uczniów. Na razie analizujemy sytuację epidemiologiczną – powiedział na antenie Polskiego...

zobacz więcej

W ubiegłym tygodniu w poniedziałek po feriach zimowych uczniowie klas I-III szkół podstawowych i szkół specjalnych wrócili do nauki stacjonarnej. Uczniowie z klas IV-VIII szkół podstawowych i szkół ponadpodstawowych, tak jak przed feriami, kontynuują naukę zdalną. Mają zajęcia stacjonarne zawieszone do 31 stycznia. Nie wiadomo jeszcze, czy rząd zdecyduje o powrocie pozostałych roczników do nauki stacjonarnej.

Media informują, że w niektórych szkołach zdarzają się przypadki, gdzie część uczniów z klas innych niż I-III uczy się zdalnie w szkołach. Wszystko dlatego, że istnieje luka w ministerialnym rozporządzeniu, która dotyczy szczególnych przypadków.

„Dla uczniów, którzy ze względu na niepełnosprawność lub np. warunki domowe nie będą mogli uczyć się zdalnie w domu, dyrektor szkoły będzie zobowiązany zorganizować nauczanie stacjonarne lub zdalne w szkole (z wykorzystaniem komputerów i niezbędnego sprzętu znajdującego się w szkole)” – czytamy w rozporządzeniu.

Okazuje się, że część rodziców wymusza na dyrekcjach szkół obowiązek nauczania stacjonarnego dziecka. Zazwyczaj argumentują to tym, że nie mają one dostępu do internetu czy do odpowiedniego sprzętu. Wniosków o objęcie takim nauczaniem jest coraz więcej.

Uczniowie wracają do szkół. Wirusolog: Decyzję można zmienić

Rząd zdecydował, że dzieci z klas I-III powrócą do szkół. – Z decyzją o ostatecznym powrocie do tradycyjnego nauczania należy poczekać do momentu...

zobacz więcej

„Jednak teraz dochodzi do sytuacji, gdzie, z powodu dużej liczby oświadczeń składanych przed rodziców, cała szkoła przechodzi na stacjonarny tryb nauczania. Tak stało się w zeszłym tygodniu m.in. w szkole podstawowej we wsi Krempachy” – informuje wp.pl.

Czarnek: Dlatego zostawiliśmy tę furtkę


O komentarz do tej sprawy portal tvp.info zwrócił się do ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Minister mówi nam, że podobna sytuacja miała miejsce przed przerwą świąteczną. Zaznacza, że „były to odosobnione przypadki”.

– Dyrektorzy w całej Polsce organizowali naukę̨ zdalną w budynku szkolnym̨ dla dwóch procent uczniów z uwagi na to, że mogliby być́ wykluczeni. Chodzi o kłopoty internetowe, sprzętowe i społeczne. Dlatego ta furtka w przepisach rozporządzenia została zostawiona – mówi nam minister.

Edukacja we Włoszech w czasie pandemii. Kiedy powrót uczniów szkół średnich do szkół?

Prawie milion uczniów w pięciu regionach Włoch – w Lombardii, Ligurii, Marche, Umbrii i w Kampanii – wraca w poniedziałek do szkół średnich po...

zobacz więcej

Nasz rozmówca stwierdził, że dyrektorzy podeszli do tej sytuacji odpowiedzialnie. Mówi, że podobnie jest teraz. – Słyszymy jednak o tych odosobnionych przypadkach, do jutra będziemy mieli raport o skali tego zjawiska. Apelujemy o to, żeby rodzice nie wykorzystywali tej furtki ze względu na uczniów, którzy z uwagi na swoją sytuację mogliby być wykluczeni z nauki – apeluje.

Zaznacza, że jeśli sytuacja ta będzie się powtarzać i będzie ich coraz więcej, Ministerstwo zmieni przepisy.

Kiedy powrót do szkół?


Rozmawiając z Czarnkiem, zapytaliśmy o decyzje dotyczące powrotu do szkół kolejnych roczników. – My w ministerstwie robimy wszystko tak, żeby w sytuacji, kiedy eksperci z zakresu epidemiologii z premierem zdecydują̨ o tym, żeby następne roczniki powróciły do nauki stacjonarnej, żeby wszystko było pod to przygotowane – powiedział.

– Nie naszą rolą jest decydowanie, kiedy nastąpi powrót, bo ludzkie życie i zdrowie są najważniejsze. Przede wszystkim należy patrzeć na bezpieczeństwo zdrowotne, na dynamikę rozwoju pandemii w Polsce i Europie. To będzie czynnik decydujący – kończy minister.

źródło:
Zobacz więcej