RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Skandaliczne słowa. Nie wierzyłem w to, co słyszę”. Burza po wypowiedzi posła o Polaku

Maciej Gdula ostro skomentował sprawę Polaka w Wielkiej Brytanii (fot. arch. PAP/Marcin Obara)
Maciej Gdula ostro skomentował sprawę Polaka w Wielkiej Brytanii (fot. arch. PAP/Marcin Obara)

– Postawmy jedzenie obok jego łóżka i zobaczmy, czy będzie w stanie zjeść – powiedział o Polaku w brytyjskim szpitalu poseł Lewicy Maciej Gdula. Ta opinia wywołała oburzenie przestawicieli Zjednoczonej Prawicy. – To skandaliczne podejście do ludzkiego życia – mówi portalowi tvp.info Tomasz Latos, szef sejmowej komisji zdrowia. Senator Lewicy Wojciech Konieczny ocenia, że słowa Gduli były „niefortunne”, a Teofil Bartoszewski z PSL apeluje do polityków, by ograniczyli wypowiadanie się w tej sprawie.

Walka o życie Polaka w śpiączce

Wystąpiłem do ministra sprawiedliwości Wielkiej Brytanii z wnioskiem o przekazanie naszego rodaka do Polski – poinformował wiceminister...

zobacz więcej

Na antenie TVP Info w programie „Strefa Starcia”  poseł Lewicy Maciej Gdula stwierdził: „To jest sztuczne podtrzymywanie, jeżeli to jest sytuacja naturalna, to postawmy jedzenie obok jego łóżka i zobaczmy, czy będzie w stanie zjeść”.

– Skandaliczne słowa. Nie wierzyłem w to, co słyszę! – podkreśla Tomasz Latos (PiS). Przewodniczący sejmowej komisji zdrowia przypomina, że dolegliwości zdrowotne dotykają milionów osób na całym świecie. Pyta więc, w jaki sposób poseł Maciej Gdula potraktowałby na przykład wybitnego astrofizyka Stephena Hawkinga.

– Podejście do ludzkiego życia, jakie zaprezentował poseł Lewicy, jest nie do przyjęcia – stwierdza. Czy Gdula powinien więc przeprosić?

– Każdy sam powinien wiedzieć, gdy powiedział o kilka słów za dużo i coś, co jest nie do przyjęcia. Nie będę go więc pouczał, tym bardziej, że nie nie wiem czy to nie jest opinia całej formacji politycznej i ich podejście do osób niepełnosprawnych, z ograniczoną świadomością oraz podobnymi problemami – wskazał.

„Tu nie chodzi o pracę serca czy układu oddechowego”

Wystąpienie Hołowni wzorowane na wójcie Wilkowyj? Andruszkiewicz publikuje nagranie

W jednym z odcinków serialu „Ranczo” wójt Wilkowyj stosował typową PR-ową zagrywkę. „Wiemy, jak to zrobić” – powtarzał jak mantrę, opowiadając...

zobacz więcej

Z kolei Anna Kwiecień (PiS) wskazała, że to nie pierwsze takie słowa przedstawicieli lewicy. Przypomniała, że  posłanka Małgorzata Prokop-Paczkowska wywołała ostatnio burzę komentując masakrę ponad 700 chrześcijan w Etiopii. – To oddaje cały obraz tej formacji – podkreśla w rozmowie z portalem tvp.info.

Kwiecień przypomina, że w szpitalach żywienie pacjentów np. dojelitowo albo dożołądkowo to norma. Sugerowanie, że powinno się tego zaprzestać, uważa za „skandaliczne”.

– W tej całej sprawie z Wielkiej Brytanii najważniejszy problem jest taki, że ten pacjent jest przecież na własnym oddechu, a odłącza się go od odżywiania i skazuje na śmierć głodową. Tu nie chodzi o pracę serca czy układu oddechowego. Jemu odebrano prawo do odżywiania i pojenia. To jest skandal. Oczywiście często zaprzestaje się uporczywego podtrzymywania, ale nie odłączania od odżywiania. W tym przypadku wydano więc de facto wyrok śmierci przez zagłodzenie – stwierdza.

Senator Lewicy: „Te słowa były niefortunne”


O opinię w sprawie poprosiliśmy też Wojciecha Koniecznego, senatora Lewicy i lekarza. – Dziwię się, że głos w tej sprawie zabierają politycy, nieważne z jakich ugrupowań. Jako neurolog nie rozumiem, czemu wypowiadają się na tematy, które wymagają ściśle specjalistycznej wiedzy. Wciąganie w to polityki i opinie typu „a mi się wydaje” są bezwartościowe – uważa Konieczny.

Prokuratura występuje o ubezwłasnowolnienie Polaka w Plymouth

Prokuratura Okręgowa w Warszawie złożyła dziś do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o całkowite ubezwłasnowolnienie Polaka przebywającego w...

zobacz więcej

Polityk ocenia, że te trudne decyzje ocierają się o etykę lekarską, dylematy medyczne i są niezwykle skomplikowane. – Należą do neurologów i anestezjologów, którzy muszą podejmować takie decyzje codziennie. W każdej chwili w podobnej sytuacji i stanie jest kilka tysięcy osób, więc wyciąganie tej konkretnej sprawy w oderwaniu od dokładnej sytuacji medycznej i rozwiązań prawnych jest niewłaściwe – mówi.

Senator Lewicy podkreśla, że nawet on, chociaż ma wiedzę na temat tych stanów i zagadnień naukowych, nie chciałby się wypowiadać, ponieważ nie badał tego konkretnego pacjenta.

Nie czytałem jego dokumentacji. Czasami jeden wynik badania przesądza o wszystkim. W Polsce w takich sytuacjach w szpitalach sprawę analizuje specjalna komisja. Jeżeli, jak informują media, nasz rodak w Wielkiej Brytanii jest w stanie wegetatywnym, tego stanu odwrócić już się nie da, ale ja nie mogę tego do końca stwierdzić – wskazuje.

Zobacz także -> Dramatyczna walka o życie Polaka

Co senator uważa o wypowiedzi swojego kolegi z Lewicy? – Wolałbym, żeby przed komentowaniem tej sprawy zasięgnął mojej opinii, tak jak ja poradziłbym się jego, zabierając głos w dziedzinie, w której on jest profesorem – powiedział o słowach Macieja Gduli.

– Te słowa były niefortunne. Być może był zaskoczony tym tematem rozmowy i powiedział to bez głębszego zastanowienia – podkreślił.

PSL o słowach Gduli: Znaczne uproszczenie w skomplikowanej sprawie


Również poseł Władysław Teofil Bartoszewski z Polskiego Stronnictwa Ludowego zaznaczył w rozmowie z portalem tvp.info, że „wypowiedź posła Gduli była nierozsądna”.

Sprawa Polaka w Plymouth. Brytyjski szpital wydał oświadczenie

Szpital University Hospitals Plymouth NHS Trust w Wielkiej Brytanii, gdzie przebywa Polak w śpiączce, wydał oświadczenie. Tymczasem wiceminister...

zobacz więcej

– W Klinice Budzik wiele osób jest w śpiączce, a później z niej wychodzi. Gdyby nie podtrzymywać ich sztucznie, umarliby od razu. Są to więc bardzo indywidualne przypadki i to lekarz musi decydować, jakie rozwiązanie jest w danej sytuacji najlepsze. Twierdzenie, że jeśli ktoś nie jest w stanie samodzielnie jeść, nie należy go utrzymywać przy życiu, jest znacznym uproszczeniem. Uogólnienia w takich sprawach są chyba niewłaściwe – zaznacza.

Bartoszewski uważa też, że temat jest bardzo delikatny i najlepiej, żeby „politycy się do niego jak najmniej mieszali”.

Bartoszewski dodaje, że „rozumie różnicę między byciem w śpiączce, a w stanie śmierci klinicznej, ale bez sztucznej pomocy nikt by nie przetrwał, a niektórzy ludzie ze śpiączki nie wychodzą nigdy”.

– To bardzo skomplikowana sprawa. Połowa rodziny Polaka jest za, a połowa przeciw odłączeniu. W przeciwieństwie do naszego kraju, w Wielkiej Brytanii rząd nie interweniuje w sądach i rozumie, że decyzje musi podjąć sędzia. Częściowo rozumiem interwencje w sprawie naszego obywatela, ale niezależność sądów w Anglii jest od kilkuset lat. To, że daliśmy mu paszport dyplomatyczny, dobrze wygląda w mediach, ale nic nie zmieni. Sędziowie patrzą bowiem wyłącznie na opinię rodziny, analizy lekarskie i na szanse przeżycia pacjenta – mówi nam poseł ludowców, który posiada zarówno polskie, jak i brytyjskie obywatelstwo.

Zobacz także -> Siostra chorego Polaka dziękuje rządowi i czeka

Ekspert: Powoli otwierałbym drzwi różnych sektorów

Dane epidemiczne są lepsze. Oby była to stała tendencja – powiedział dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych. Ekspert mówi, że...

zobacz więcej

Bartoszewski zaznacza, że sam w sprawach medycznych wolałby się nie wypowiadać, bo są to kwestie wyjątkowo trudne. – Decyzje takie po rozmowach z rodziną podejmuje lekarz, ale tutaj podział opinii wywołał duży problem. Tak jak u nas jest jednak możliwość odwołania do sądu wyższej instancji – zaznacza.

Gdy o słowach Maciej Gduli zrobiło się głośno, sam poseł napisał w sieci: „Drogie TVP, warto byłoby napisać, że chwile wcześniej politycy prawicy powiedzieli, że sytuacja tego pacjenta podobna jest do głodzenia ludzi w Oświęcimiu” – odniósł się do swojej wypowiedzi o „stawianiu jedzenia przy pacjencie”.

W kolei w czasie telewizyjnej debaty Gdula zaznaczał także, iż jego formacja polityczna jest „przeciwko cierpieniu, przeciwko temu, że cierpią bliscy, cierpią osoby w śpiączce, cierpią osoby, które nie mogą dokonać aborcji”. – Odłączenie od aparatury to pozwolenie, żeby naturalne procesy się zadziały – przekonywał.

źródło:
Zobacz więcej