RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Mein Kampf” po polsku. Zamieszanie po publikacji

Wydanie ukazało się nakładem wydawnictwa Bellona (fot. Bellona/mat.pras./Bundesarchiv)
Wydanie ukazało się nakładem wydawnictwa Bellona (fot. Bellona/mat.pras./Bundesarchiv)

Wyrażamy oburzenie publikacją w Polsce „Mein Kampf” Adolfa Hitlera. Nie dostrzegamy racji dla wydawania psychopatologicznego manifestu, który popchnął do zbrodni na ludzkości miliony Niemców oraz ich sojuszniczych kolaborantów – podkreślono w oświadczeniu Towarzystwa Jana Karskiego.

Willy Hitler. Bratanek dyktatora służył w armii USA

Początek 1944 r. Amerykański oficer Gale K. Hess witał właśnie nowego rekruta, który zaciągnął się do US Navy: „Dobrze pana widzieć, panie Hitler”....

zobacz więcej

20 stycznia nakładem wydawnictwa Bellona ukazała się książka „Mein Kampf. Moja walka. Edycja krytyczna” Adolfa Hitlera, pod redakcją i w tłumaczeniu Eugeniusza Cezarego Króla. „»Mein Kampf« Adolfa Hitlera to jedna z najbardziej złowrogich książek w dziejach ludzkości. Przygotowała grunt pod drugą wojnę światową – najbardziej krwawą z wojen – i masowe zbrodnie Trzeciej Rzeszy. Po upadku reżimu hitlerowskiego Mein Kampf w wielu krajach została zakazana” – napisano na stronie internetowej wydawnictwa Bellona.

„Wyrażamy zdumienie oraz oburzenie publikacją w Polsce »dzieła życia« Adolfa Hitlera »Mein Kampf«. Nie dostrzegamy żadnych racji merytorycznych i historycznych dla wydawania psychopatologicznego »manifestu«, który popchnął do zbrodni na ludzkości miliony Niemców oraz ich sojuszniczych kolaborantów” – napisano w oświadczeniu przesłanym PAP.

Apel w imieniu rodziny i Towarzystwa Jana Karskiego podpisała Wiesława Kozielewska-Trzaska, wiceprzewodnicząca Towarzystwa, bratanica Karskiego. „Uważamy to za moralne zło. Nie przyjmujemy tłumaczenia, że komentarz do polskiego »Mein Kampf« ma obnażać jego zło i »roztłumaczać« Polakom. Oni naprawdę, w ogromnej większości, doskonale to pojmują. Możemy sobie natomiast wyobrazić, jakie miejsce zajmie ta książka na półkach współczesnych wyznawców Hitlera cyklicznie świętujących jego urodziny” – podano.

Zdaniem sygnatariuszy oświadczenia, „»Mein Kampf« jest nośnikiem moralnej epidemii porażającej umysły i infekującej zło”. „Doskonale jest to rozumiane w ogromnej większości państw, które tej wydawniczej zarazy zabraniają. Naprawdę nie trzeba sprzyjać zarazie koronawirusa, aby uwierzyć jak tragicznie może być skuteczna” – napisali.

W ocenie autorów oświadczenia wydanie „»Mein Kampf« obraża pamięć ofiar Hitlera, zwłaszcza w Polsce tak tragicznie doświadczonej jego zbrodniami. Przeciw którym emisariusz Państwa Podziemnego i Rądu RP na Wychodźstwie Jan Karskim podjął swoją heroiczną walkę”. „Osobiście, jako bratanica i córka chrzestna Jana Karskiego uważam, że teraz przewraca się grobie” – napisała Wiesława Kozielewska-Trzaska.

Akcja T4. Niemcy mordowali osoby chore i niepełnosprawne [WYWIAD]

W październiku 1939 r. została wydana dyrektywa Hitlera antydatowana notabene na 1 września, w której pojawia się idea „łaskawej śmierci”. Miała...

zobacz więcej

Szef IPN komentuje


Sprawę skomentował na antenie Polskiego Radia 24 prezes IPN Jarosław Szarek. – „Mein Kampf” pokazuje na źródła niemieckiego nazizmu, tego ludobójczego systemu, który przyniósł śmierć dziesiątkom milionów ludzi i bezmiar nieszczęścia i cierpień przed kilkudziesięciu laty – powiedział. – Krytyczne wydanie tej książki myślę, że nie powinno być atakowane, jeśli toczy się dyskusja w środowisku historycznym, jeśli to jest krytyczne wydanie – ocenił.

Wydanie książki Hitlera skrytykowała przedstawicielka MSZ Rosji Maria Zacharowa. Na stronie ambasady rosyjskiej w Polsce, opublikowano fragment stenogramu z jej briefingu, który odbył się w czwartek w Moskwie. – Fałszowanie historii w Polsce przejawia się również w tym, że z jednej strony nasze obiekty pamięci historycznej, w tym te wspólne, są sztucznie poddawane pod działanie polskiej „ustawy dekomunizacyjnej”, z drugiej zaś strony polskie władze nie znajdują podstaw prawnych do zakazu lub przynajmniej zrozumiałej reakcji na rozpowszechnianie w swoim kraju książki Hitlera „Mein Kampf” – oceniła.

– Ja nie znam w tym momencie tej publikacji jeszcze, tego oświadczenia, ale myślę, że strona rosyjska ma naprawdę po swojej stronie wiele takich kwestii, które wymagałaby krytyki, z tej racji, że ta historia nie jest przekazywana i podawana w ten sposób, który odpowiada prawdzie, a dotycząca historii Związku Sowieckiego, dotycząca tych milionów ofiar w czasie chociażby za rządów Stalina – zwrócił uwagę Szarek. Wydanie książki Hitlera skrytykował też prof. Wojciech Roszkowski. – Jest to tekst trefny (...), bo obarczony bardzo trudną historią – ocenił w wypowiedzi dla Telewizji Republika. – Sam fakt opublikowania „Mein Kampf” w Polsce mogą wykorzystać jako pretekst do uderzenia w Polskę w ogóle. W tej chwili Polska jest można powiedzieć chłopcem do bicia i różne wrogie siły czekają, aby w Polskę uderzyć. Koszt tego przedsięwzięcia może się okazać politycznie dosyć duży – przekonywał.

Zdaniem prof. Roszkowskiego, „rzeczniczka MSZ Rosji, jak można było przewidzieć, szukała tylko pretekstu, żeby w Polskę uderzyć”. – Wiadomo, że z Moskwy płyną różne fałszywe komentarze, a nawet informacje. Można skomentować to krótko: kłamstwa, kłamstwa i jeszcze raz kłamstwa – dodał.

źródło:
Zobacz więcej