RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zachodniopomorskie. Rowerzysta miał 10 promili we krwi

To nie jest rekord kraju (fot. Shutterstock/canon_photographer)
To nie jest rekord kraju (fot. Shutterstock/canon_photographer)

40-letni rowerzysta, którym zajmowali się ratownicy medyczni z Choszczna, miał we krwi prawie 10 promili alkoholu. Za śmiertelną dawkę uznaje się ok. 4,5 promila. Mężczyzna przeżył.

Strzelał w czasie napadu na kantor. 100 tys. nagrody za wskazanie [WIDEO]

Olsztyńska policja szuka sprawcy napadu na kantor w centrum miasta. Zamaskowany napastnik zrabował w piątek wieczorem złoto o wartości 450 tys. zł...

zobacz więcej

Jak podaje Radio Szczecin, zgłoszenie o 40-latku potrzebującym pomocy pogotowie otrzymało w nocy z czwartku na piątek. Mężczyzna był w poważnym stanie: nieprzytomny, nie reagował.

Został przewieziony do szpitala. Tam zbadano jego trzeźwość. Okazało się, że pomiar pokazał aż 10 promili alkoholu we krwi. Jest to dwukrotnie więcej niż szacunkowa dawka śmiertelna – około 4,5 promila.

40-latek opuścił już szpital o własnych siłach.

To jednak nie był rekord Polski. 25 lat temu we Wrocławiu u mężczyzny potwierdzono 14,8 promila. Badanie powtarzano pięciokrotnie.

Przeczytaj też Makabryczny wypadek pod Łosicami. Nie żyje dwoje dzieci

źródło:
Zobacz więcej