RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zwiadowca Wojska Polskiego jako pierwszy ratował półnagą kobietę na Babiej Górze

To zwiadowca z 1. Warszawskiej Brygady Pancernej jako pierwszy pomógł kobiecie, która w butach, krótkich spodenkach i sportowym biustonoszu chciała w minioną sobotę wejść na Babią Górę. Desperatka szła na szczyt razem z innymi „morsami górskimi”, którzy ją prawdopodobnie porzucili.

„Górskie morsowanie” niemal bez ubioru na Babiej Górze. Do akcji musieli wkroczyć GOPR-owcy

Ratownicy górscy interweniowali dziś w rejonie szczytu Gówniak w masywie Babiej Góry. Znajdowało się tam pięć osób, które pomimo skrajnie trudnych...

zobacz więcej

Na wpół zamarzniętą turystkę jako pierwszy natrafił zwiadowca 1. Warszawskiej Brygady Pancernej. Mężczyzna ma za sobą serię ekstremalnych szkoleń, dzięki którym może działać w bardzo skrajanych warunkach.

W górach spędził kilka dni, w czasie, gdy prędkość wiatru dochodziła do 120 km/h, a temperatura do -20.

Kiedyzauważył roznegliżowaną kobietę, od razu okrył ją i zaczął udzielać pomocy.

Według GOPR, turystka została znaleziona w rejonie Gówniaka. Leżała w śniegu, mając na sobie jedynie spodenki, sportowy biustonosz oraz obuwie. Kobieta wraz z kilkoma „morsami górskimi” próbowała zdobyć szczyt Babiej Góry. Została jednak w tyle.

Według GOPR Beskidy, kobieta znajdowała się „w stanie głębokiej hipotermii, z widocznymi odmrożeniami, przytomna, ale bez logicznego kontaktu”. Pomoc żołnierza Wojska Polskiego oraz innych turystów uratowała ją przed zamarznięciem.

źródło:
Zobacz więcej