RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Pijany uderzył z pięści w twarz 12-latkę, bo go upomniała. Chodziło o niemowlę

Będąc pod wpływem alkoholu, wybrał się na spacer ze swoim trzymiesięcznym synkiem (fot. Shutterstock/alexeisido, zdjęcie ilustracyjne)
Będąc pod wpływem alkoholu, wybrał się na spacer ze swoim trzymiesięcznym synkiem (fot. Shutterstock/alexeisido, zdjęcie ilustracyjne)

Pięć lat więzienia grozi mężczyźnie, który w Gnieźnie (Wielkopolskie), będąc pod wpływem alkoholu, wybrał się na spacer ze swoim trzymiesięcznym synkiem. Na uwagę 12-latki, że w tym stanie nie powinien opiekować się dzieckiem – uderzył dziewczynkę w twarz.

Zaginął młody mężczyzna. Policja prosi o pomoc w ustaleniu miejsca jego pobytu

Ponad 80 osób, m.in. policjantów, żołnierzy WOT i strażaków prowadzi w czwartek w Olsztynie poszukiwania 21-letniego Witolda Studniarza. Od...

zobacz więcej

Mężczyzna został zatrzymany, a dziecko przekazano do pogotowia rodzinnego.

Jak poinformowała w piątek oficer prasowa gnieźnieńskiej policji asp. sztab. Anna Osińska, do zdarzenia doszło w środę po południu w centrum Gniezna. Policja otrzymała zgłoszenie, że nietrzeźwy mężczyzna uderzył nastolatkę z pięści w twarz, po czym się oddalił.

– Po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze ustalili, że dwie 12-letnie dziewczynki zauważyły mężczyznę będącego pod wpływem alkoholu. Szedł on niepewnym krokiem, a przed sobą pchał wózek, w którym znajdowało się małe dziecko. Jedna z dziewczynek zwróciła mu uwagę, że w takim stanie nie powinien sprawować opieki nad niemowlęciem. Mężczyzna uderzył dziewczynkę pięścią w twarz, po czym oddalił się razem z wózkiem – podała Osińska.

Funkcjonariusze wezwali do 12-latki pogotowie ratunkowe. Rozpoczęli też poszukiwania agresywnego mężczyzny.

Przeczytaj też: Pobił seniora, bo zwrócił mu uwagę na brak maseczki. Groził mu nawet śmiercią

Matka imprezowiczka pobiła dwuletniego synka [WIDEO]

zobacz więcej

– Dzielnicowi ustali, że sprawcą zdarzenia może być 37-letni gnieźnianin, co dość szybko się potwierdziło. Mężczyzna z trzymiesięcznym synkiem udał się do swojego mieszkania. Przeprowadzone badanie na zawartość alkoholu wykazało w wydychanym powietrzu 0,7 promila. Dziecko zostało przebadane przez lekarza, a następnie przekazane do pogotowia rodzinnego – podała Osińska.

Policjanci zatrzymali 37-latka. Prokurator przedstawił mężczyźnie dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy narażenia małoletniego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, drugi naruszenia nietykalności cielesnej. Zastosowany został dozór policji oraz zakaz zbliżania się do 12-latki.

źródło:

Zobacz więcej