RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Reprywatyzacja. Przecinek wart miliardy czyli „lub czasopisma” po nowemu

Zdecydował jeden przecinek (fot. arch.  PAP/Mateusz Marek; Tomasz Gzell)
Zdecydował jeden przecinek (fot. arch. PAP/Mateusz Marek; Tomasz Gzell)

Czy urzędnicy przed wydaniem decyzji o zwrocie nieruchomości powinni zweryfikować, czy dawny właściciel gruntu był w jego posiadaniu? Na to pytanie odpowie Naczelny Sąd Administracyjny – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Afera reprywatyzacyjna. Tuska alarmowano o nieprawidłowościach już w 2012 r.

„Sytuacja własnościowa stolicy stanowi jaskrawy przykład, do jakich systemowych patologii prowadzi pozostawienie sprzecznych praw i interesów...

zobacz więcej

„DGP” wyjaśnia, że NSA zajmie się niebawem skargami kasacyjnymi komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji na wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uchylał decyzje organu.

Prof. Bralczyk z językową odsieczą


„Jednym z najważniejszych argumentów komisji ma być opinia wydana przez prof. Jerzego Bralczyka, znanego językoznawcę. Wynika z niej, że wbrew ustaleniom prezydenta Warszawy oraz konkluzjom stołecznego WSA, jeden przecinek mógł odgrywać kluczowe znaczenie przy podejmowaniu decyzji” – czytamy.

Jak wyjaśnia „DGP”, chodzi o ustalenia dziennika z 2017 r., gdy ujawnił, że „w dokumentach, z których korzystali urzędnicy przy wydawaniu decyzji zwrotowych, przekręcono brzmienie art. 7 ust. 1 dekretu Bieruta, który ustanawiał przesłankę do wydania pozytywnej dla wnioskodawcy decyzji”.

Zobacz także: Sąd uchylił decyzję ws. Emilii Plater 14.

Afera reprywatyzacyjna: Zatrzymano trzech b. urzędników warszawskiego BGN

W związku tzw. aferą reprywatyzacyjną w Warszawie zatrzymano trzech byłych urzędników Biura Gospodarowania Nieruchomościami: b. wicedyrektora...

zobacz więcej

Usunięty przecinek


„Usunięto raptem jeden przecinek (zamiast »dotychczasowy właściciel gruntu, prawni następcy właścicieli, będący w posiadaniu gruntu (...)« wskazano, że przepis zaczyna się od »dotychczasowy właściciel gruntu, prawni następcy właścicieli będący w posiadaniu gruntu (…))« – wskazuje.

„Skutek był jednak taki, że urzędnik nie musiał sprawdzić, czy właściciel gruntu, ten sprzed lat, był w jego posiadaniu. Tymczasem w wielu sprawach tego posiadania nie było, gdyż ludzie np. podczas wojny uciekli z Polski i pozostawili w niej swój majątek. Intencją komunistów było, by w takich przypadkach nie zwracać nieruchomości. A dzisiejsze postępowanie zwrotowe nadal opiera się na dekrecie z 1945 r.” – tłumaczy „DGP”. Dziennik zaznacza, że w większości postępowań, które zakończyły się zwrotem, nikt nie zadał sobie trudu sprawdzenia posiadania.

Zobacz także: Kolejna decyzja komisji

Afera reprywatyzacyjna. CBA zatrzymało byłego urzędnika

CBA zatrzymało kolejną osobę w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy warszawskiej reprywatyzacji. To były urzędnik warszawskiego ratusza.

zobacz więcej

Jak podkreśla, urzędnicy przekonywali m.in, iż usunięty przecinek nie miał żadnego merytorycznego znaczenia, a wpływał co najwyżej na poprawność językową tekstu.

„I ta argumentacja częściowo »chwyciła« przed WSA. Komisja weryfikacyjna postanowiła więc wykorzystać w postępowaniu kasacyjnym opinię sporządzoną przez prof. Jerzego Bralczyka” – czytamy.

Językowa szermierka


Według gazety w najistotniejszym fragmencie opinii prof. Bralczyk wskazał, że „odseparowanie przecinkiem sformułowania »będący w posiadaniu gruntu« świadczy o tym, że ustawodawca w istocie wskazuje, że posiadanie gruntu dotyczy obu podmiotów wymienionych we wcześniejszej części zdania”.

Zobacz także: Kolejna decyzja komisji

Kolejny akt oskarżenia ws. afery reprywatyzacyjnej. „13 osób, 13 nieruchomości”

We wtorek prokuratura skieruje do sądu kolejny akt oskarżenia w związku z tzw. aferą reprywatyzacyjną w Warszawie – poinformował w poniedziałek...

zobacz więcej

„Tym samym urzędnik opracowujący decyzję zwrotową powinien sprawdzić, czy w 1945 r. ówczesny właściciel posiadał grunt. Zgodnie z prawem cywilnym można być bowiem właścicielem czegoś, ale nie sprawować nad czymś kontroli i tego nie posiadać.

I tak właśnie, zdaniem komisji weryfikacyjnej, było z wieloma nieruchomościami w Warszawie w okresie powojennym. Mówiąc wprost: urzędnicy mogli odmówić zwrotu dziesiątek nieruchomości, lecz tego nie zrobili i narazili majątek miasta na zbędne wydatki” – czytamy w „DGP”.

„DGP” zamieścił też opinię przewodniczącego komisji, wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety, w której czytamy m.in., że opinia języka prof. Bralczyka „jest kluczowym elementem wykładni art. 7 dekrety w zakresie oceny, czy posiadanie w ogóle należy badać”.

„Wnioski z tej opinii – jak stwierdził Kaleta – dają nadzieję na skuteczne rozpoznanie skarg kasacyjnych komisji” – informuje dziennik.

źródło:
Zobacz więcej