RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Były doradca Trumpa do władz Polski: Rozwijajcie kontakty z nową administracją

Bolton wyraził obawę o kurs Bidena wobec Rosji, Iranu i Korei Północnej (fot. A.Wong/Getty Images)
Bolton wyraził obawę o kurs Bidena wobec Rosji, Iranu i Korei Północnej (fot. A.Wong/Getty Images)

Były doradca Donalda Trumpa ds. międzynarodowych John Bolton stwierdził, że Polska powinna rozwijać kontakty z nową administracją w USA. Bolton przyznał, że pomysł Fort Trump „schlebiał” odchodzącemu prezydentowi USA i wyraził obawę, czy Joe Biden obierze „dostatecznie ostry kurs wobec Rosji, Iranu i Korei Północnej”.

Zniesienie wiz, kontrakt na F-35. Kadencja Trumpa dobra dla Polski

Zniesienie wiz dla obywateli Polski, zwiększenie obecności wojskowej, kontrakt na zakup samolotów F-35 – to niektóre z najważniejszych decyzji...

zobacz więcej

John Bolton - wieloletni polityk Republikanów - w latach 2018-2019 był głównym doradcą Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego. Po zakończeniu pracy w Białym Domu pozostaje w konflikcie z odchodzącym prezydentem USA. W ubiegłym roku opublikował głośną i krytyczną wobec amerykańskiego przywódcy książkę o kulisach współpracy z nim.

Pytany w rozmowie z Polską Agencją Prasową o politykę zagraniczną nowej administracji Bolton wyraża sceptycyzm, czy obierze ona dostatecznie ostry kurs wobec Rosji, Iranu i Korei Północnej.

– Biden powiedział, że przyjmie mocne stanowisko wobec Rosji. Zobaczymy, gdyż przez lata zimnej wojny administracje Demokratów nie przyjmowały mocnego stanowiska wobec ZSRS – ocenia. Zauważa przy tym, że prezydent Rosji Władimir Putindobrze grał słabymi kartami”.

Jego zdaniem „Demokraci są twardzi wobec Rosji przez ostatnie cztery lata, gdyż wierzą w rosyjską zmowę Trumpa”.

– Nie jestem przekonany, czy jest to w ich DNA – dodaje, podkreślając że z zainteresowaniem będzie śledził przyszłe relacje Moskwa-Waszyngton. „Wczesnym testem” w tej sprawie ma być, jego zdaniem, podejście do Nord Stream 2.

Konserwatywny polityk zauważa, że w ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej nie było „wielu dyskusji o sprawach politycznych, a szczególnie o polityce zagranicznej”. Biden – jak stwierdza – chciał, by „kampania była referendum nad Trumpem”, co pozwoliło Demokracie „uciekać i nie być szczegółowym w wielu sprawach”.

Bolton wyraża obawy przed wpływami Chin w Europie Środkowo-Wschodniej i nie ukrywa niepokoju, że Biden „nie rozumie całkowicie egzystencjonalnego zagrożenia ze strony Chin”. A to - jak uznaje - jest „największym zagrożeniem dla Zachodu w XXI wieku”. 

Europejskie kraje postsowieckie a bezpieczeństwo Polski



Były prezydencki doradca ma nadzieję, że w agendzie Demokratów wysoko znajdzie się Ukraina i presja na wycofanie rosyjskich sił z Donbasu. W kontekście Białorusi ostrzega przed „byciem nieuważnym”. – W takim przypadku zobaczymy więcej rosyjskich sił, to może przestać być niepodległe państwo – mówi.

Trump wygłosił pożegnalne przemówienie. Wspomniał Warszawę

W tym tygodniu zainaugurujemy nową administrację i modlimy się o jej sukces w utrzymywaniu Ameryki bezpiecznej i dostatniej – oświadczył w...

zobacz więcej

Ukrainę i Białoruś dyplomata uznaje za wyjątkowo istotne dla Polski. – Gdy rzuci się okiem na mapę, to widać, że to, co dzieje się w tych państwach jest kluczowe dla polskiej stabilności strategicznej – wskazuje.

Bolton apeluje też, by Polska zaangażowała się w rozwijanie relacji z otoczeniem Bidena. – Każda chwila spędzona na pogłębianie relacji z nową administracją jest chwilą dobrze spędzoną – konkluduje.

Na zakończenie prezydentury Trumpa Bolton zauważa, że w jej trakcie „podjęto decyzje, które były korzystne dla Polski i dla USA”.

Wspominając swoją pracę w Białym Domu konserwatywny polityk ocenia, że w postępowaniu prezydenta „nie było żadnej strategicznej spójności w decyzjach”.

Dyplomata uważa, że Trump „nie wiedział dużo o Polsce, ale miał bardzo aktywną ambasador Georgette Mosbacher” i doceniał rolę Amerykanów polskiego pochodzenia w historii USA.

Pytany o kulisy negocjacji wzmocnienia amerykańskiej obecności w Polsce, stwierdza, że rozmawiał o tym pomyśle z prezydentem USA. – Oczywiście, że wiedział (o Fort Trump), to mu schlebiało. A my myśleliśmy, że to dobry sposób na to, by się zgodził – tłumaczy. 


Przeczytaj również: Joe Biden złożył przysięgę na wierność Konstytucji USA

źródło:

Zobacz więcej