RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Śmieciowe wyliczenia Inowrocławia. „Brejza wciska kit”

Za wywóz śmieci mieszkańcy Inowrocławia płacili więcej niż powinni (fot. Shutterstock)
Za wywóz śmieci mieszkańcy Inowrocławia płacili więcej niż powinni (fot. Shutterstock)

– Brejza „wciska kit” swoim mieszkańcom. Prezydent wykonał pokerową zagrywkę i zaryzykował pieniędzmi swoich mieszkańców, nie uznając wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i załatwiając sobie w Radzie Miejskiej tryb kasacyjny. Niestety Brejza przegrał również w sądzie wyższej instancji. Zagrał ostro o dużą stawkę i dużą stawkę przegrał. Zrobił to dla zaspokojenia własnego ego, nie patrząc na interes miasta i jego mieszkańców – ocenia w rozmowie z portalem tvp.info Jacek Olech, były radny Inowrocławia.

„Prezydent Brejza przyznaje, że informacje o »wydziale nienawiści« są w materiałach śledztwa”

– Prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza ogłosił, że składa zawiadomienie do prokuratury o wycieku materiałów, czym de facto przyznaje, że te...

zobacz więcej

Nieco ponad tydzień temu opublikowaliśmy tekst o nieprawidłowościach powstałych przy wyliczaniu opłat za śmieci w Inowrocławiu. Czy w mieście, w którym był pan radnym, pojawił się odzew po naszym artykule?
Nieoficjalnymi kanałami odzew był ogromny. Trafiło do mnie dużo wiadomości i pytań poprzez media społecznościowe. Mieszkańcy pytają, czy faktycznie należą im się pieniądze od miasta, dopytując też, jak to jest możliwe, że ja otrzymałem zwrot nadpłaty, a osoby pytające nie otrzymały. Wskazują wprost na niesprawiedliwość prezydenta Inowrocławia, który im tych pieniędzy nie zwrócił.

Mieliśmy też odzew z miasta, które zamieściło długie oświadczenie. Czytamy w nim m.in., że żaden wyrok NSA, nakazujący zwrot pieniędzy nie zapadł.
Prezydent Ryszard Brejza, bo to on stoi za oświadczeniem, ma zupełną „rację”. Naczelny Sąd Administracyjny nie może nakazać, aby rada miasta zwróciła mieszkańcom pieniądze. To nie leży w kompetencjach NSA. Sąd administracyjny orzeka tylko w zakresie zgodności z prawem wprowadzonych w życie uchwał. W tym przypadku NSA stwierdziło nieważność uchwały, czego skutkiem jest zaprzestanie bytu prawnego tej uchwały. Tym samym gdy nie ma uchwały rady miejskiej, to nie ma podstawy to pobierania opłat za gospodarkę odpadami z tej nieistniejącej uchwały. Ta uchwała w wyniku stwierdzenia przez sąd administracyjny jej nieważności „zniknęła” od dnia uchwalenia. To tak, jakby nigdy nie powstała. I teraz najważniejsze, bo Brejza manipuluje informacjami: skutkiem stwierdzenia nieważności jest konieczność zwrotu pieniędzy.

Ryszard Brejza wysyła maseczki pocztą, a Krzysztof gani PiS za wybory korespondencyjne

Prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza wysyła do skrzynek pocztowych maseczki w trosce o mieszkańców, a Krzysztof Brejza obawia się, że przez...

zobacz więcej

Czyli pieniądze były pobierane niezgodnie z prawem?
W dniu, w którym NSA stwierdził nieważność uchwały ze skutkiem ex tunc (uchwała nie obowiązuje od dnia uchwalenia) było oczywistym, że pobierane przez prezydenta pieniądze były miastu nienależne i zgodnie z przepisami ordynacji podatkowej należy te nadpłaty mieszkańcom zwrócić.

Prezydent tłumaczy, że miasto nie może zwrócić pieniędzy, bo nie istnieje żadna nadwyżka.
No i znów prezydent ma „rację”, bo nadwyżka nie może istnieć w gospodarce odpadkami. Z nadwyżką mamy do czynienia, kiedy otworzymy sobie firmę i po jakimś czasie decydujemy o podziale ewentualnego zysku czyli nadwyżki. Jednak w przypadku gospodarki odpadami sytuacja wygląda inaczej. Mieszkańcy rozliczają się zgodnie z regułami ordynacji podatkowej i zapłacone w wyższej wysokości pieniądze należy zwrócić.

Czyli nie nadwyżka a nadpłata?
Tak, na pierwszy rzut oka oba wyrazy brzmią jak synonimy. Ale jasno zdefiniowana została w ordynacji podatkowej nadpłata podatkowa. Występuje ona w przypadku, gdy pobierana opłata nie była umocowana w podstawie prawnej. Czyli dokładnie tak samo jak w przypadku gospodarki odpadami w Inowrocławiu w latach 2017–18. Nadpłata dla mieszkańców musi być jeszcze powiększona o odsetki.

„Weźcie klikajcie, rozruszaj trochę towarzystwo”. Jak żona Brejzy hejt ustawiała

„Na mnie też możecie liczyć (…) jak się angażuję, to cała. Kurde super” – mówiła w rozmowie z działaczem z Inowrocławia Aleksandra Brejza. Portal...

zobacz więcej

Trudno uwierzyć, że miasto może być tak nieprecyzyjne.
Za tym stoi prezydent Brejza. On posiadł sztukę uprawiania szermierki słownej i wykorzystuje to dla manipulacji społecznej. Mówiąc językiem młodzieżowym, Brejza „wciska kit” swoim mieszkańcom. Prezydent wykonał pokerową zagrywkę i zaryzykował pieniędzmi swoich mieszkańców, nie uznając wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i załatwiając sobie w Radzie Miejskiej tryb kasacyjny. Niestety Brejza przegrał również w sądzie wyższej instancji. Zagrał ostro o dużą stawkę i dużą stawkę przegrał. Zrobił to dla zaspokojenia własnego ego, nie patrząc na interes miasta i jego mieszkańców. Teraz trzeba ponieść konsekwencje.

Jak będzie wyglądał ciąg dalszy sprawy?
Ustalmy fakty. Otrzymałem zwrot 64 złotych nadpłaty plus 12 złotych odsetek po blisko 20 miesiącach sporu prawnego. To fakt. Skoro prezydent Brejza teraz twierdzi, że nie ma podstawy prawnej do realizacji wypłat dla mieszkańców, to dlaczego ja otrzymałem pieniądze? Jestem zwykłym mieszkańcem. Skorzystałem z dostępnych środków procedury prawnej, zmusiłem Brejzę do realizacji orzeczenia II instancji to tylko świadczy o sprawności wymiaru prawnego, mimo stosowania przez prezydenta spowalniania procesu. Czemu teraz Brejza kluczy i nie odpowiada na pytania, a tylko „płacze” i woła, że nie było nadwyżki, nie mówiąc prawdy o nadpłacie? Na razie zamieściliśmy w mediach społecznościowych wzór wniosku o zwrot nadpłaty, który należy złożyć w urzędzie miasta. Sprawa na pewno będzie miała ciąg dalszy. Jeśli kilkudziesięciu mieszkańców złoży takie pismo i dostanie negatywną odpowiedź z magistratu, to wtedy będziemy mieć do czynienia z uporczywym naruszaniem prawa przez prezydenta Brejzę.

źródło:
Zobacz więcej