RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zobaczyli kulig w kamerach monitoringu. Szybka interwencja policji

Policjanci przerwali kulig za samochodami. Na monitoringu na jednym z parkingów dyżurny policji zobaczył dwa pojazdy, które z dużą prędkością wchodzą w zakręty ciągnąc za sobą osoby na sankach. – Na miejsce skierowany został patrol policji – mówi mł. asp. Dawid Wietrzyk, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Myślenicach.

Chciał ukraść ukradzione auto. Trafił do aresztu

26-latek chciał ukraść auto, ale wpadł w ręce policjantów. Jak się okazało, ten samochód był wcześniej ukradziony w Niemczech – przekazała...

zobacz więcej

Sytuacja miała miejsce w ostatni piątek tuż przed północą. Dyżurny myślenickiej komendy zauważył na miejskim monitoringu, że na jednym z parkingów Zarabia (woj. małopolskie) dwa pojazdy jeżdżą ciągnąc osoby na sankach, czym stwarzają zagrożenie. Na miejsce został skierowany patrol, który wylegitymował uczestników tego zajścia.

Finał sprawy w sądzie


– Za takie zachowanie kierowcom grozi do 500 zł mandatu i pięć punktów karnych – zaznacza mł. asp. Dawid Wietrzyk.

– Sprawa może również trafić do sądu i tak będzie w tym konkretnym przypadku. Sprawą zajmie się myślenicki sąd – dodaje.

– Sanki nie są przystosowane do szybkiej jazdy za samochodem. W razie hamowania, nie ma jak ich skutecznie zatrzymać, a taka zabawa może zakończyć się tragedią – podkreśla.

W poniedziałek w Elblągu podczas podobnego kuligu ranne zostały dwie nastolatki. Jedna z nich walczy o życie w szpitalu.

Czytaj także: Tragedia na kuligu. Nastolatka walczy o życie

źródło:
Zobacz więcej