RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Niemcy. „Lockdown jak antybiotyk”

W Berlinie zamknięte pozostają m.in restauracje (fot. PAP/EPA/HAYOUNG JEON)
W Berlinie zamknięte pozostają m.in restauracje (fot. PAP/EPA/HAYOUNG JEON)

Federalny minister zdrowia Jens Spahn bronił w środę na konferencji prasowej przedłużenia lockdownu w Niemczech i wprowadzenia kolejnych ograniczeń, pomimo niedawnego niewielkiego spadku liczby zakażeń. Restrykcje porównał do antybiotyku.

Niemcy przywrócą kontrole graniczne? „Musimy być ostrożni”

W obliczu ryzyka rozprzestrzenienia się nowych mutacji koronawirusa Niemcy nie wykluczają przywrócenia kontroli na swych granicach z krajami Unii...

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

Spahn powiedział, że właśnie dlatego, że liczba infekcji spada, ważne jest teraz, by zintensyfikować wysiłki, aby jeszcze „odpowiednio ją zmniejszyć”. Chodzi o osiągnięcie poziomu, którym można zarządzać w dłuższym okresie, na przykład śledząc łańcuchy infekcji i kontrolując kwarantanny.

„Nie chcę, żebyśmy na końcu winili siebie samych, że zbyt wcześnie wprowadziliśmy poluzowania i po czterech tygodniach wróciliśmy do poprzedniego stanu” – stwierdził minister.

– Ten lockdown jest jak antybiotyk: jeśli odstawisz go zbyt wcześnie, potem sytuacja może się pogorszyć – powiedział Spahn.

Rząd federalny i rządy krajów związkowych zdecydowały we wtorek wieczorem o przedłużeniu do połowy lutego lockdownu, który pierwotnie był planowany do końca stycznia.

Czytaj także: Pfizer opracował plan zwiększenia produkcji szczepionek w Europie

Ponadto wprowadzono dodatkowe wymagania dotyczące obowiązku używania lepszych masek ochronnych w autobusach, pociągach i sklepach, a także zwiększenia zasięgu pracy zdalnej. Głównym powodem podjęcia tych decyzji jest obawa przed nowymi, bardziej zakaźnymi mutacjami koronawirusa.

źródło:

Zobacz więcej