RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Były prezes Sądu Okręgowego oskarżony o przyjęcie 100 tys. zł łapówki

Sędzia miał odebrać łapówkę niedługo po rozprawie (fot. Policja, zdjęcie ilustracyjne)
Sędzia miał odebrać łapówkę niedługo po rozprawie (fot. Policja, zdjęcie ilustracyjne)

Marek Z., były prezes Sądu Okręgowego w Przemyślu, został oskarżony przez Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej o przyjęcie 100 tys. zł łapówki w zamian za korzystne rozstrzygnięcie w jednej ze spraw. Chodziło o wydanie wyroku umarzającego przepadek kwoty blisko 2 mln zł. Co ciekawe, sprawa i tak była przedawniona, ale sędzia nie poinformował o tym osoby, która zdecydowała się na zapłacenie łapówki.

Sprawa byłego sędziego Wojciecha Ł. Do sądu dotarł akt oskarżenia

Były sędzia Wojciech Ł. jest oskarżony o fałszywe zawiadomienie organów ścigania o przestępstwie oraz złożenie fałszywych zeznań. Jak ustalił...

zobacz więcej

Oskarżenie byłego sędziego Sądu Okręgowego w Przemyślu, to efekt śledztwa Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. W czasie postępowania ustalono, że Maciej M., jeden z podkarpackich przedsiębiorców, szukał możliwości załatwienia sprawy przepadku 2 mln zł, będących korzyścią z przestępstwa

Trafił na Bogusława P., który chwalił się, że ma dobre znajomości w wymiarze sprawiedliwości. „Załatwiacz” obiecał korzystne rozstrzygnięcie w sądzie.

Według śledczych, na początku 2018 r. Bogusław P. ustalił z sędzią Markiem Z., że przysługa ta będzie kosztowała przedsiębiorcę 100 tys. zł. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że tak naprawdę Maciej M. nie musiał wydawać ani grosza, aby osiągnąć zamierzony efekt.

Sędzia Marek Z., który miał orzekać w jego sprawie, po lekturze akt stwierdził bowiem, że jest ona przedawniona . Ii tak musiałby ją umorzyć. Zdaniem prokuratora WSW, sędzia nie poinformował o tym przedsiębiorcy.

W lutym 2018 r., tuż przed rozprawą, Maciej M. wręczył Bogusławowi P. 110 tys. zł. Zgodnie z ustaleniami 100 tys. zł miało być dla sędziego, a reszta dla „załatwiacza”. Według śledczych Bogusław P. przekazał łapówkę Markowi Z. w jego domu.

Sędzia sądu apelacyjnego w Pradze i znany adwokat z zarzutami

Śledczy z Krajowej Centrali Przeciwko Przestępczości Zorganizowanej (NCOZ) postawili w sobotę zarzuty pięciu osobom. Według mediów usłyszeli je...

zobacz więcej

Przeciek


To nie był koniec sprawy. W maju 2019 r. z Bogusławem P. skontaktowała się Beata M., która powiedziała, że sędzia chciałby się z nim spotkać w jej mieszkaniu. Podczas rozmowy Marek Z. miał oświadczyć, że według jego informacji Prokuratura Regionalna w Lublinie prowadzi postępowanie w sprawie łapówki od Macieja M. Bogusław P. potwierdził te ustalenia, dodając, że przedstawiono mu zarzut płatnej protekcji, do którego się przyznał i złożył obszerne wyjaśnienia.

Według WSW, podczas kolejnych spotkań wywoływanych przez Beatę M., sędzia miał przekonywać P. do zmiany wyjaśnień. Sugerował, aby „załatwiacz” powiedział, że 100 tys. zł było pożyczką. Kobieta miała sporządzić nawet stosowny dokument, ale Bogusław P. nie chciał się zgodzić na zmianę wyjaśnień.

Pod koniec 2019 r. Marek Z. przeszedł w stan spoczynku. W lipcu 2020 r. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uznała, że może on zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA chwilę po wyjściu z sądu. Trafił do aresztu, w którym przebywa do tej pory.

Prokuratura chce postawić zarzuty sędziemu SN. Wniosek o uchylenie immunitetu

Prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej złożyli wniosek do Sądu Najwyższego o uchylenie immunitetu Józefowi I. – byłemu sędziemu Sądu...

zobacz więcej

Pięcioro oskarżonych


Markowi Z. grozi za korupcję do 10 lat więzienia. Oprócz sędziego aktem oskarżenia objęto jeszcze cztery inne osoby. Maciej M. odpowie za udzielenie Markowi Z. korzyści majątkowej. Beatę M. oskarżono o tworzenie fałszywych dowodów, mających pomóc sędziemu w uniknięciu odpowiedzialności karnej.

Bogusław P. stanie przed sądem za „płatną protekcję poprzez powoływanie się wobec Maciej M. na wpływy w Sądzie Okręgowym i podjęcie się załatwienia korzystnego dla niego orzeczenia”.

Listę oskarżonych zamyka Agnieszka K., znajoma Macieja M., która pomogła mu w nawiązaniu kontaktu z Markiem Z., za pośrednictwem Bogusława P.

źródło:
Zobacz więcej