RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Pijany kierowca holował auto brata, który miał trzy promile

Bracia noc spędzili w gorzowskiej komendzie (fot. Policja)
Bracia noc spędzili w gorzowskiej komendzie (fot. Policja)

Dwa pijani bracia holowali samochód. Jeden miał 1,5 promila w organizmie a ten, który usiadł za kierownicą ciągniętego auta, wydmuchał 3 promile. Na widok policji przyspieszyli i zaczęli uciekać. – Są bardzo dobrze znani policji. Byli wielokrotnie karani za podobne przestępstwa – mówi nam podkomisarz Grzegorz Jaroszewicz z KMP w Gorzowie Wielkopolskim.

Pijani złodzieje obrabowali dwa sklepy. Jeden z nich rzucił się na policjanta

Czterech mężczyzn okradło dwa sklepy w woj. lubelskim. Ich łupem padł alkohol, jedzenia i artykuły chemiczne. Na widok policjantów sprawcy zaczęli...

zobacz więcej

Do interwencji doszło w poniedziałek przed godz. 23. Policjanci na ul. Kostrzyńskiej w Gorzowie Wielkopolskim zauważyli dwa holujące się auta – renault i volkswagena. Niepokojący był głównie styl jazdy obu kierowców.

Pojazdy co chwilę wpadały w poślizg i wyglądało na to, że [prowadzący] nie do końca radzą sobie z ich kontrolą – wyjaśnia rzecznik. Funkcjonariusze włączyli sygnały i próbowali zatrzymać kierowców, ale mężczyźni zignorowali apele i zaczęli uciekać w stronę miejscowości Jeżyki.

Kiedy tylko nadarzyła się okazja, by bezpiecznie zatrzymać auta, funkcjonariusze zajechali drogę uciekinierom. 39-latek, który holował brata, miał w swoim organizmie prawie 1,5 promila alkoholu, 34-latek – prawie 3.

Obaj jechali bez uprawnień, bo wcześniej je stracili. Zdaniem policjantów wielokrotnie. Starszy brat był dodatkowo poszukiwany przez gorzowską prokuraturę.

Auta nie miały przeglądów technicznych. Bracia noc spędzili w gorzowskiej komendzie. Kiedy wytrzeźwieją, usłyszą zarzuty związane z jazdą w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dodatkowo starszy z nich odpowie za niezatrzymanie się do drogowej kontroli. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.

źródło:
Zobacz więcej