„Nie ma Europy bez Solidarności”

Jerzy Buzek podczas uroczystości (fot. PAP/Radek Pietruszka)

– To znamienne, że główni liderzy Unii Europejskiej, pan Donald Tusk i przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso stają dziś obok siebie. To wielka klamra pomiędzy tym, co wydarzyło się 31 lat temu, a tym, co dzieje się teraz – tak o dzisiejszych uroczystościach nadania nazwy „Solidarności 1980” promenadzie przed Parlamentem Europejskim w Brukseli mówił w TVP Info Jerzy Buzek, przewodniczący PE.

To przede wszystkim ukoronowanie tego wszystkiego, co 31 lat temu zaczęły robić miliony Polaków. Bo 10 milionów Polaków to byli członkowie Solidarności. Oczywiście bardziej wspominamy o tych, którzy rozpoczęli tę drogę. To Lech Wałęsa, a także ci, którzy organizowali ten pierwszy strajk. Czasami boimy się zacząć wymieniać nazwiska, by nie pominąć tych najważniejszych. Bo przecież to oni wywalczyli nam wolną Polskę, a przede wszystkim nauczyli nas wierzyć, że najważniejsze jest to, by działać wspólnie, by sobie zaufać – tak o randze uroczystości, która dzisiaj odbywa się w Brukseli mówił w TVP Info Jerzy Buzek.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego podkreślał, że dla niego najważniejszym doświadczeniem Solidarności jest właśnie to wspólnotowe działanie, to że odrzuca się wszystkie sprawy małe, a myśli tylko o tych największych. – To daje niesamowite efekty, bo to, nawet działając solidarnościowo – nie zawsze się udaje. Czasami to wygląda jak cud i nam się właśnie taki cud przydarzył – mówił Jerzy Buzek.

Zdaniem przewodniczącego PE nie powinniśmy dzisiaj mówić o małych problemach towarzyszących nazwaniu placu imieniem Solidarności 1980. – Najważniejsze jest to, że władze Brukseli, władze tej dzielnicy zgodziły się na to, by była taka nazwa. By na całej promenadzie, na alei używanej przez setki tysięcy ludzi przyjeżdżających do serca Brukseli, do serca Unii Europejskiej – ona widniała– mówił.

Jerzy Buzek zapytany o to, czy fakt iż część placu będzie nosiła także imię Simone Veil go nie martwi, odpowiedział: – Simone Veil była pierwszą przewodniczącą Parlamentu Europejskiego, który został demokratycznie wybrany. Zawiedzeni podziałem nazw placu mogą się czuć ci, którzy jeszcze kilka lat temu, jeszcze przed moją kadencją proponowali, by całość placu nazywała się „Simone Veil”. To oni musieli ustąpić, gdy ja zaproponowałem, by większa część tej promenady nosiła nazwę „Solidarności”. Trzeba było wytłumaczyć, że jedna i druga nazwa doskonale ze sobą współgrają. Przecież Simone Veil to więźniarka Auschwitz i osoba, która całe swoje życie poświęciła, by już nigdy nie powtórzyła się wojna. Nie przez przypadek wybrano ją przewodniczącą Parlamentu Europejskiego. Tym bardziej powinniśmy być dumni z tego, że polska nazwa, na białym tle czerwone litery, pisane „solidarycą” będzie w tym miejscu Europy – podkreślał Buzek.



Przewodniczący Parlamentu Europejskiego wyraził także zadowolenie, że w uroczystościach w Brukseli biorą udział ludzie, którzy w latach osiemdziesiątych wywalczyli dla Polski demokrację. – Lecha Wałęsy nie będzie, ale on nie czuje się jeszcze wystarczająco dobrze po przejściach zdrowotnych i szpitalnych. Ale tu wszyscy o nim myślą, to także wielki dzień Lecha Wałęsy. Będą za to inni uczestnicy tamtych wydarzeń. Będzie pan Jerzy Borowczak, Ludwik Prądzyński, Zbigniew Bujak, pierwszy premier wolnej, demokratycznej Polski Tadeusz Mazowiecki. Co bardzo ważne będzie obecny przewodniczący Związku Zawodowego „Solidarność” Piotr Duda, to także symboliczne, bo poprzedni przewodniczący Janusz Śniadek także będzie z nami – mówił Jerzy Buzek.

Przewodniczący PE zwrócił także uwagę na to, że uczestnicy uroczystości powinni wziąć sobie do serca sprawę załatwienia tzw. sześciopaku, czyli pakietu pięciu rozporządzeń i jednej dyrektywy, którego celem jest wzmocnienie unijnego Paktu Stabilności i Wzrostu trzymającego w ryzach finanse publiczne krajów UE. – Załatwienie tych sześciu ustaw, jest bardzo ważne dla Europy dzisiaj. Musimy to rozwiązać, by mieć dobrą wspólną przyszłość. Ta uroczystość ma nam dać dobry punkt wyjścia do porozumień – zakończył Jerzy Buzek.

źródło:
Zobacz więcej