RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Śmierć w czasie morsowania. „Utknął pod lodową taflą i nie wypłynął”

Morsowanie może być niebezpieczne (fot. Kirill Kukhmar\TASS via Getty Images; zdjęcie ilustracyjne)
Morsowanie może być niebezpieczne (fot. Kirill Kukhmar\TASS via Getty Images; zdjęcie ilustracyjne)

Do tragedii doszło podczas niedzielnej próby przepłynięcia kilku metrów pod lodem w Urszulewie koło Rypina. Robił to jeden z członków grupy morsów. Mężczyzna nie żyje – potwierdza dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.

„Bestia ze wschodu”? Dawniej po zamarzniętym Bałtyku biegały wilki

W 1408 r. miała miejsce jedna z najmroźniejszych zim, jakie kiedykolwiek pamiętano. Całe morze pomiędzy Gotlandią i Olandią oraz pomiędzy Norwegią...

zobacz więcej

W czasie, gdy doszło do tragedii, część grupy morsów kąpała się w przeręblach skutego lodem jeziora, a część ogrzewała się przy ognisku.

Tragiczna śmierć morsa


Jeden z mężczyzn podjął próbę przepłynięcia pod lodem pomiędzy przeręblami oddalonymi o około cztery metry. W czasie próby mężczyzna utknął pod lodową taflą i nie wypłynął.

Na miejsce skierowano trzy zastępy strażaków i grupę wodno-nurkową.

Dwie godziny pod lodem


Strażacy jeszcze przed przyjazdem nurków wykuli dodatkowe przeręble i wyciągnęli mężczyznę.

Niestety podjęta próba reanimacji mężczyzny po tym, jak przebywał pod lodem około dwóch godzin, zakończyła się niepowodzeniem. Lekarz stwierdził zgon.

Zobacz także: Mroźna „bestia” dotarła do Polski. RCB ostrzega i radzi, jak się z nią zmierzyć

źródło:

Zobacz więcej