RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Po pięciu dniach od śnieżycy trwa paraliż aglomeracji Madrytu

Śnieżyca Filomena sparaliżowała Hiszpanię (fot. PAP/EPA/Army's Anti-Aircraft Guns Command HANDOUT)

W czwartek, po pięciu dniach od śnieżycy „Filomena”, która przyniosła nad Hiszpanię nienotowane od 50 lat opady śniegu i rekordowe mrozy, Madryt i jego przedmieścia są sparaliżowane – panuje chaos komunikacyjny, do sklepów nie docierają dostawy, szkoły są zamknięte, a w kostnicach przybywa ciał, których nie można na razie pogrzebać.

Hiszpania: Ponad 100 osób uwięzionych od piątku w centrum handlowym

Z powodu śnieżycy ponad 100 osób jest uwięzionych od piątku w centrum handlowym Gran Plaza w mieście Majadahonda we wspólnocie autonomicznej...

zobacz więcej

Wiceburmistrz stolicy Begona Villacis poinformowała na konferencji prasowej, że szkody wyrządzone przez atak zimy szacuje się wstępnie na ok. 1,4 mld euro, a suma ta najprawdopodobniej wzrośnie.

Dziennik „Publico” pisze, że komunikacja miejska w dalszym ciągu funkcjonuje z poważnymi utrudnieniami, a taksówki nie są w stanie dojechać do wszystkich miejsc w aglomeracji stolicy. Głównym powodem utrudnień jest zalegający na jezdni śnieg i lód, a także gałęzie drzew połamanych wskutek ataku zimy.

Kiedy zostaną otwarte szkoły?


Utrudnienia w madryckim transporcie doprowadziły do przesunięcia przez władze stolicy daty otwarcia szkół. Pierwotnie planowano powrót uczniów do klas w środę, ale z powodu chaosu komunikacyjnego termin ten przełożono na poniedziałek.

Zobacz także: Lawina zeszła na ośrodek narciarski. Zginęło małżeństwo i 14-miesięczne dziecko

Śnieżny armagedon w Hiszpanii. Są ofiary, nieprzejezdnych 400 dróg

Co najmniej trzy osoby poniosły śmierć wskutek największej od 50 lat śnieżycy, która w nocy z czwartku na piątek nawiedziła Hiszpanię. Utrzymujący...

zobacz więcej

Burmistrz stolicy Jose Luis Martinez-Almeida zapowiedział, że z powodu utrudnień w dotarciu do szkół zajęcia w niektórych placówkach mogą ruszyć dopiero po 20 stycznia.

Poważnym problemem dla życia miasta są tony śmieci zalegające na ulicach, do których nie mogą dojechać pojazdy zakładów oczyszczania miasta.

Przepełnione kostnice


Inną kwestią wymagającą pilnego rozwiązania są przepełnione ciałami zmarłych kostnice z powodu zasypanych grubą warstwą śniegu cmentarzy.

Zobacz także: Śnieżyca „Filomena” zbiera śmiertelne żniwo. Hiszpanów poproszono o pozostanie w domach 

Władze madryckiego zakładu pogrzebowego twierdzą, że wstęp na wszystkie nekropolie stołecznej aglomeracji jest poważnie utrudniony, a przygotowanie grobów na zlodowaciałym terenie – praktycznie niemożliwe.

źródło:

Zobacz więcej