RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Szef Twittera: Zablokowanie konta Trumpa słuszne, ale to niebezpieczny precedens

Przed tygodniem, w środę 6 stycznia tłum zwolenników Trumpa wtargnął na Kapitol (fot. Joshua Roberts/Reuters)
Przed tygodniem, w środę 6 stycznia tłum zwolenników Trumpa wtargnął na Kapitol (fot. Joshua Roberts/Reuters)

Współzałożyciel i dyrektor generalny Twittera Jack Patrick Dorsey opublikował serię tweetów, w których zaznaczył, że decyzja o zablokowaniu konta Donalda Trumpa był słuszna, ale zarazem „stwarza niebezpieczny precedens”.

Trump formalnie oskarżony o „podżeganie do buntu”. Izba Reprezentantów poparła impeachment

Izba Reprezentanów formalnie oskarżyła prezydenta USA Donalda Trumpa o podżeganie do buntu. To jedyny artykuł wniosku o impeachment,...

zobacz więcej

Przyznając, że zablokowanie konta prezydenta Stanów Zjednoczonych było dla Twittera porażką, która świadczy, że „nie potrafiliśmy odpowiednio wypromować zdrowej debaty”, Dorsey podkreślił, że decyzja została podjęta w oparciu o wszystkie dostępne informacje o zagrożeniu dla porządku publicznego.

„Nie cieszę się z tego ani nie odczuwam dumy” – podkreślił programista, dodając, że tym samym publiczna debata podległa daleko idącej fragmentacji. Te działania „powodują podziały i ograniczają możliwość złożenia wyjaśnień, odkupienia i wyciągnięcia lekcji z tego, co się stało”.

„Jest to niebezpieczny precedens – podkreślił Dorsey – pokazuje bowiem, że jednostka lub korporacja może skutecznie kontrolować część debaty toczącej się w skali całego globu”.

„Przyszedł czas, by poważnie zastanowić się nad naszymi działaniami i środowiskiem, jakie nas otacza” – napisał szef Twittera.



Atak na Kapitol


Przed tygodniem, w środę 6 stycznia tłum zwolenników Trumpa wtargnął na Kapitol . Odbywało się tam wówczas posiedzenie Kongresu w sprawie ostatecznego zatwierdzenia wyników listopadowych wyborów prezydenckich, w których urzędującego prezydenta pokonał Joe Biden z Partii Demokratycznej. Parlamentarzyści zostali ewakuowani z budynku; w zamieszkach zginęło pięć osób, w tym jeden policjant.

źródło:

Zobacz więcej