RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kania o Amber Gold: Gdyby nie dziennikarze, afera byłaby mniej nagłośniona

– Jeżeli Marcin P. założył Amber Gold w więzieniu, to już wtedy uznano, że jest to właściwa osoba na właściwym miejscu. Jego żona, która była ekonomistką, nagle urosła do wielkiej bizneswoman. W tej sprawie jest zbyt dużo dowodów na to, żeby uwierzyć naiwnemu twierdzeniu, że to był genialny, złoty chłopak, który wymyślił genialny biznes – mówiła w TVP Info dziennikarka Dorota Kania, komentując film Sylwestra Latkowskiego „Taśmy Amber Gold. Układ Trójmiejski nie umiera nigdy”.

Latkowski: Dostaję sygnały o fizycznym zagrożeniu. Jesteśmy Rosją? Afera Amber Gold

Ja wiele filmów zrobiłem, dotykałem najważniejszych spraw kryminalnych w tym kraju, ale po raz pierwszy mam poczucie zagrożenia, fizyczne poczucie...

zobacz więcej

Według redaktor naczelnej TV Republika „gdyby nie dziennikarze, to ta afera byłaby mniej nagłośniona”.

TVP wyemitowała w środę wieczorem film Sylwestra Latkowskiego „Amber Gold. Układ trójmiejski nie umiera nigdy”, który pokazuje kulisy powstania piramidy finansowej i zaniedbania organów państwowych podczas powstawania oszustwa.

Fikcyjny interes


Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji – od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku – które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych.

13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, a tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy ani odsetek od nich. Pieniądze pozyskane z lokat szefowie spółki wydawali na rozmaite cele, m.in. na finansowanie linii lotniczych OLT Express (nieistniejący już przewoźnik, w którym głównym inwestorem była Amber Gold) przeznaczono prawie 300 mln zł. Część dochodów szła też na wynagrodzenia. Ustalono, że z tego tytułu oskarżeni wypłacili sobie 18,8 mln zł.

źródło:
Zobacz więcej