RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Cenzura w serwisach społecznościowych? „To noc długich noży wobec prawicy” [WIDEO]

Polski rząd po zablokowaniu kont Donalda Trumpa przez portale społecznościowe zapowiada zmiany w prawie. Lewica broni jednak decyzji amerykańskich korporacji. – Cieszą się, że banuje się polityków prawicy, bo to o prawicę chodzi w tej „nocy długich noży”, którą mamy od paru dni na serwisach społecznościowych. Liczą pewnie niebezpodstawnie, że przychylność zarządów tych platform jest skierowana w ich stronę. Jeszcze długo mogą kalkulować, że to się nie zmieni – powiedział tvp.info poseł Konfederacji Dobromir Sośnierz.

Blokada kont w USA. Prof. Krasnodębski: Szokujące, że cenzura wróciła

Blokada kont społecznościowych prezydenta Donalda Trumpa to nie tylko niebywały skandal, ale dowód na to, że ośrodki władzy w skali globalnej...

zobacz więcej

Dobromir Sośnierz z Konfederacji: Rządzącym serwisami śruby się poluzowały, trzeba je dokręcić


– Jeśli właściciele portali społecznościowych są w stanie wyłączyć guzikiem przepływ informacji między prezydentem Stanów Zjednoczonych i jego obywatelami, to tym bardziej wielu innych rządów i instytucji. Profil Grupy Wyszehradzkiej został zawieszony w ostatnich dniach. Nie wiadomo w ogóle, co wstąpiło w zarządzający tymi serwisami. Śruby im się poluzowały i należy je dokręcić – mówił poseł Sośnierz z Konfederacji.

Premier Mateusz Morawiecki odpowiada na cenzurę w serwisach społecznościowych


Po szturmie zwolenników prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa na Kapitol największe portale społecznościowe Twitter, Facebook, Instagram i YouTube usunęły lub zawiesiły konta urzędującej wciąż głowy państwa. Głos w tej sprawie zabrał premier Mateusz Morawiecki . „Właściciele portali społecznościowych nie mogą działać ponad prawem; zrobimy wszystko, by określić ramy funkcjonowania Facebooka, Twittera, Instagrama i innych podobnych platform” – zapewnił na Facebooku szef rządu i zapowiedział prace nad regulacjami, które utrudnią cenzurę.

Zobacz także: Premier: Nie może być zgody na cenzurę

Minister Adam Andruszkiewicz: Jasna definicja treści nielegalnych i możliwość odwołania do sądu


– Musimy przede wszystkim dążyć do zapisania w ustawach i prawie międzynarodowym tego, w jakiej formule platformy społecznościowe mogą usuwać treści, co jest tak zwaną treścią nielegalną i szkodliwą, bo tutaj jest szerokie pole do interpretacji wewnętrznych regulaminów koncernów technologicznych. My uważamy, że tu powinno działać prawo, a nie tylko regulaminy, które są wymyślane uznaniowo. Ktoś może uznać, że tak zwaną mową nienawiści jest chociażby krytyka przyjmowania islamskich imigrantów i na tej podstawie zawieszać konta. Naszym zdaniem to zbyt daleko idące przekroczenie pewnych barier i niszczenie wolności słowa. Naszym zdaniem obywatele powinni móc odwoływać się też do sądów, jeśli chodzi o zawieszanie i usuwanie treści przez platformy społecznościowe – przekonywał Adam Andruszkiewicz, minister w kancelarii premiera, odpowiedzialny za cyfryzację.

Czy do takich zmian łatwo będzie skłonić globalne koncerny zarządzające portalami? – Mamy po drugiej stronie do czynienia z potężnymi korporacjami, które mają niejednokrotnie budżety większe niż państwa narodowe. To nie jest takie proste, jak się niektórym wydawało. To jest proces, który będzie trwał. Po tych decyzjach platform społecznościowych, dotyczących prezydenta Trumpa zwiększyła się presja społeczna i tolerancja do zmian w prawie. Jest też większa przychylność społeczności międzynarodowej do tego, aby te kwestie uporządkować – odpowiedział Andruszkiewicz.

Mirosław Suchoń z KO: Tym problemem powinna zająć się Unia Europejska


– Na szczęście PiS na ten moment nie wyprowadził nas z Unii Europejskiej, więc o naszą prywatność i nasze prawa dba Unia Europejska, jeden z największych rynków na świecie. To miało już miejsce w przypadku komunikatora WhatsApp i serwisu Facebook, gdzie obywatele amerykańscy doświadczą takiej niegodności, że te dwie platformy będą wymieniać między sobą informacje, a na terenie Unii Europejskiej takie praktyki nie będą możliwe. Pomysły dotyczące ukrócenia niedobrych dla obywatela działań wielkich korporacji są potrzebne, ale muszą być wykonywane na terenie całej Unii Europejskiej – mówił poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń.

Twitter potępił cenzurę w Ugandzie, zbanowanie Trumpa mu nie przeszkadza

Władze Ugandy nakazały dostawcom serwisów internetowych wyłączenie platform społecznościowych przed wyborami. Decyzja spotkała się z ostrą reakcją...

zobacz więcej

Jan Mosiński z PiS: Cenzura w najgorszym wydaniu


– To, co obserwujemy za oceanem, w Stanach Zjednoczonych, zakrawa na kpinę. To cenzura w najgorszym wykonaniu. Nie obywatele, którzy wybierają polityków, nie politycy, którzy sprawują mandat w imieniu obywateli, decydują o kształcie polityki, tylko panowie, którzy siedzą w swoich szklanych gabinetach. Zapewne palą drogie cygara i piją drogie koniaki, chcąc wpływać na świadomość obywateli, decydowanie, co jest dobre i co złe. To oni chcą wyznaczać granice wolności słowa. Tak się to jakoś wszystko poukładało, że Facebook, Google, Twitter są tak poważnymi korporacjami, że konkurowanie z nimi dla innych podmiotów będzie na pewno trudne, ale próbować należy – przekonywał poseł PiS Jan Mosiński.

Zobacz także: Kolejni giganci blokują Parlera. „98 postów nawołujących do przemocy”

Andrzej Szejna z SLD usprawiedliwia blokadę kont Trumpa


Czy Lewica poprze rozwiązania rządu, przeciwdziałające cenzurze w internecie? Działania mediów społecznościowych skrytykowała kanclerz Niemiec Angela Merkel i rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny. – Dziwię się niektórym, którzy tak łatwo ferują wyroki. Na przykład kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która ma duże problemy z odradzającym się ruchem neonazistowskim w Niemczech i nie chciałaby zapewne, żeby tego typu ludzie opowiadaliby historie pełne pogardy dla innych narodów w mediach społecznościowych. Pewnie chciałaby, żeby ich zbanować – odpowiedział poseł SLD Andrzej Szejna. Mamy niebezpieczny precedens w USA. Nie ma ryzyka, że za kilka lat portale społecznościowe zakneblują usta na przykład politykowi lewicowemu za to, że ma inne zdanie niż globalne koncerny? – To będziemy wtedy o tym rozmawiać. Na razie mamy sytuację Donalda Trumpa, który nie podporządkował się wynikom wyborów – stwierdził Szejna.

Tomasz Rzymkowski z PiS: Każda rewolucja pożera własne dzieci


– Takie jest prawidło rewolucji od czasów rewolucji francuskiej. Jakobini, którzy nakręcili spiralę mordów we Francji, stali się następnie ofiarami tej rewolucji. W przypadku bolszewików warto wspomnieć osobę Trockiego, który jako ojciec rewolucji został potem przez jednego ze współtwórców rewolucji Stalina zabity czekanem w 1940 roku w Meksyku. Ten kij ma dwa końce. Sytuacja może być taka, że w pewnym momencie cenzura prewencyjna, która teraz dotyka przede wszystkim wpisów o charakterze prawicowym, za chwilę może dotknąć przedstawicieli świata rewolucji, lewicy, którzy również będą pozbawieni możliwości wypowiadania się w przestrzeni publicznej, jaką dzisiaj jest internet – argumentował poseł PiS Tomasz Rzymkowski.

źródło:
Zobacz więcej