RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Emilewicz: W żaden sposób nie naruszyłam rządowych wytycznych

Jest oświadczenie byłej wicepremier (fot. K.Dobuszynski/NurPhoto/Getty Images)
Jest oświadczenie byłej wicepremier (fot. K.Dobuszynski/NurPhoto/Getty Images)

W żaden sposób nie naruszyłam rządowych wytycznych i rozporządzenia o zamknięciu stoków; moi synowie trenują narciarstwo alpejskie, mają licencje narciarskie i przebywali na szkoleniu przygotowującym do zawodów – oświadczyła była wicepremier Jadwiga Emilewicz. Portal tvn24.pl napisał, że trzech synów Emilewicz wzięło udział w zgrupowaniu narciarskim, choć nie mieli licencji, które do tego uprawniają.

Kiedy odporność zbiorowa w Polsce? Niedzielski o „realnym scenariuszu”

Do tej pory na ponad 250 tysięcy zaszczepionych osób odnotowano 37 niepożądanych odczynów poszczepiennych, w tym jeden ciężki – przekazał na...

zobacz więcej

Jak pisze portal, licencje pojawiły się w wykazie Polskiego Związku Narciarskiego dopiero po tym, gdy dziennikarze zadali o nie pytania.

Po publikacji portalu Emilewicz wydała zamieściła w mediach społecznościowych oświadczenie. Podkreśliła, że jej synowie od szóstego roku życia są członkami klubów narciarskich i uczestniczą w zgrupowaniach i zawodach.

Jak wyjaśniała, jej synowie byli członkami klubów narciarskich. Po przeprowadzce do Warszawy stali się członkami WTS Deski, gdzie kontynuują treningi narciarstwa alpejskiego.

Emilewicz: wszyscy synowie mają licencje




Emilewicz podkreśla, że jej wszyscy synowie mają licencje narciarskie. Dodała też, że chłopcy uczestniczyli od 2 do 6 stycznia w Suchem w zgrupowaniu prowadzonym przez szkołę narciarską Ptak–Team.Pl. „W Suchem mieszkaliśmy u rodziny, do której od lat jeździmy. Ciocia po śmierci męża 7 lat temu nie wynajmuje pokoi. Przyjmuje tylko rodzinę” – zaznaczyła Emilewicz.

Kalendarz szczepień do końca pierwszego kwartału. Konferencja rządu

W środę zaprezentujemy kalendarz dostaw szczepionek i kalendarz szczepień do końca marca, pokażemy, ile osób będzie szczepionych w poszczególnych...

zobacz więcej

„Wraz z mężem chodziliśmy w czasie treningów synów na skiturach – między innymi w Suchem, Małem Cichem – poza granicą stoków narciarskich wyznaczoną przez ogrodzenia. Nie naruszyliśmy rozporządzenia o zamknięciu stoków. Nie wiem, dlaczego moje nazwisko – dopisane przez kogoś odręcznie, w przeciwieństwie do wydrukowanych nazwisk zawodników, w tym moich synów, znalazło się na liście. Nie trenowałam i nie korzystałam w żaden sposób ze stoku” – zapewniła była wicepremier.

Jak napisała, wszyscy ponosimy koszty działań mających na celu ograniczenie  rozprzestrzeniania się koronawirusa.

„Uważam, że decyzje rządu są słuszne i w pełni się im podporządkowuję. Żadnym swoim działaniem nie lekceważę apeli rządu ani tym bardziej rządowych rozporządzeń. Jeszcze raz podkreślam, że moi synowie trenują narciarstwo alpejskie i przebywali na szkoleniu przygotowującym do zawodów. Jako rodzic i ich opiekun byłam tam z nimi, ale w żaden sposób nie naruszyłam rządowych wytycznych” – głosi oświadczenie Emilewicz.

Zgodnie z wprowadzonymi w grudniu obostrzeniami, do 17 stycznia m.in. zamknięte są hotele, ograniczona jest działalność galerii handlowych i stoków narciarskich. Te i inne obostrzenia zostały w poniedziałek przedłużone do 31 stycznia.

W nawiązaniu do materiału TVN24, który dzisiaj został opublikowany, chciałam sprostować podane informację. Synowie od 6...

Opublikowany przez Jadwiga Emilewicz Środa, 13 stycznia 2021


źródło:

Zobacz więcej