RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

„Trudno, żeby jakaś szpitalna hołota miała brać szczepionki, skoro to im się należy”

Wiele lat powtarzali, że są lepsi, toteż mają przywileje. Trudno, żeby jakaś „szpitalna hołota” miała brać szczepionki, skoro to im się należy – powiedział w programie „#Jedziemy” europoseł PiS Ryszard Legutko. Polityk skomentował aferę ze szczepieniami celebrytów poza kolejnością na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.

Minister zdrowia oczekuje dymisji rektora WUM. „Nie widzę możliwości współpracy” [WIDEO]

Ciąg dalszy afery ze szczepieniami celebrytów przeciw COVID-19. W Warszawskim Uniwersytecie Medycznym doszło do nadużycia władzy – poinformował na...

zobacz więcej

– Jak mawiał Kisiel, to nie jest kryzys, to jest rezultat – powiedział Ryszard Legutko. Dalej oznajmił, że od wielu lat w Polsce mamy do czynienia „z uformowaniem się klasy społecznej, która uważa się za lepszą”.

– Taka swoista arystokracja III RP. Oni mówią to wprost. Byliśmy świadkami tego, jak prawica wygrała wybory, jak ogłaszano programy społeczne, to ci celebryci, aktorzy, część profesury mówiła, że jakaś hołota się nagle pokazuje – przypomniał prof. Legutko.

– „Z kim my musimy obcować, na jakie widoki musimy się narażać, przecież to chamstwo, które wyszło z zagród, pachną brzydko, źle się zachowują” – cytował eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości.

„Arystokraci, pożal się Boże”


Dalej stwierdził, że to właśnie taka atmosfera towarzyszy temu środowisku. – Ileś lat powtarzali, że są lepsi, toteż mają przywileje, trudno, żeby jakaś szpitalna hołota miała brać szczepionki, skoro to im się należy – dodał.

To pokazuje ten stan ducha i to nieuporządkowanie wewnętrzne. Jeżeli połączymy ten arystokratyzm pożal się Boże, i z drugiej strony zator intelektualny wywołany patologiczną nienawiścią do rządów PiS, to mamy ten rezultat – zakończył.

„Dla własnego zdrowia i z odpowiedzialności za innych”. Premier o szczepieniach

Przeciw COVID-19 warto zaszczepić się przede wszystkim dla własnego zdrowia, ale szczepienie to także kwestia odpowiedzialności za innych: mamę,...

zobacz więcej

Do szczepień wbrew zasadom Narodowego Programu Szczepień, zgodnie z którym najpierwe szczepiona jest grupa zerowa, a więc pracownicy ochrony zdrowia i rodzice wcześniaków, na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym doszło pod koniec grudnia.

Wśród zaszczepionych przez Centrum Medyczne WUM znaleźli się były premier, europoseł SLD Leszek Miller z żoną, aktorzy, m.in. Krystyna Janda, jej córka Maria Seweryn, Wiktor Zborowski, Michał Bajor, Olgierd Łukaszewicz, Anna Cieślak i Radosław Pazura, satyryk Krzysztof Materna i dyrektor programowy TVN Edward Miszczak.

Prawie połowa szczepień poza kolejnością


Minister Zdrowia poinformował w poniedziałek, że zakończona 8 stycznia kontrola NFZ w WUM wykazała, że z 450 dawek szczepionki, przeznaczonych dla personelu medycznego tej placówki, blisko 200 zaszczepionych nie było pracownikami WUM. Szef MZ zaznaczył, że część osób zaszczepionych to mogli być członkowie rodzin personelu WUM lub pacjenci.

Poinformował, że nie znaleziono żadnych umów lub zobowiązań wskazujących, że niektóre z zaszczepionych osób zdecydowały się na to w ramach akcji promocyjnej. Jednocześnie poinformował, że w tym czasie na szczepienie zgłosiły się co najmniej 32 osoby z personelu medycznego, które w trakcie tej akcji nie zostały zaszczepione.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej