RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Korupcyjny playmaker”. Sławomir Nowak może usłyszeć kolejne zarzuty

„Bezwzględny, cyniczny, bez zahamowań” (fot. S.Kharchenko/NurPhoto/Getty Images)
„Bezwzględny, cyniczny, bez zahamowań” (fot. S.Kharchenko/NurPhoto/Getty Images)

– Sławomir Nowak to, jak wynika z akt śledztwa, osoba bezwzględna, cyniczna, bez żadnych zahamowań, która powoływała się na wpływy nie tylko na Ukrainie, obiecując dotarcie np. do gubernatora Iwanofrankowska (Stanisławowa – red.), ale również powoływała się na swoje możliwości w Unii Europejskiej, w Brukseli. To pewnie będą kolejne kwestie dotyczące zarzutów – twierdzi dziennikarz śledczy „Gazety Polskiej” Piotr Nisztor.

Afera Sławomira Nowaka. CBA zatrzymało kolejne osoby

CBA na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie zatrzymało trzy kolejne osoby w śledztwie dotyczącym byłego ministra transportu Sławomira Nowaka...

zobacz więcej

W programie „Śledczym Okiem” na swoim kanale internetowym Nisztor wyjaśniał, że były minister transportu w rządzie Tuska stał się obiektem zainteresowania ukraińskich służb już w kilka miesięcy po objęciu funkcji szefa Ukrawtodoru, odpowiednika GDDKiA (stało się to w październiku 2016 r.). Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy nawiązało wówczas współpracę z Polską. Nowak starał się zabezpieczyć przed stróżami prawa.

– Początkowo podsłuchy, jakie śledczy analizowali, były trudne do rozgryzienia, bo Sławomir Nowak stosował pewnego rodzaju szyfr. Polegał on na tym, że wyglądająca na niewinną rozmowa telefoniczna, faktycznie miała ukryte znaczenie. Po kilku miesiącach udało się rozgryźć ten kod. Wtedy wszystko stanęło niemal otworem – opowiadał Nisztor.

Za pomocą wspomnianego szyfru Nowak, którego dziennikarz określa mianem „korupcyjnego playmakera”, komunikował się z „gronem swoich pomagierów, mających pomóc mu legalizować te ogromne środki, jakie w wątpliwy sposób do niego napływały”.

Złamanie szyfru pozwoliło zrozumieć nie tylko treść rozmów telefonicznych, ale również tych prowadzonych w czasie, gdy ten telefon leżał na stole, na półce, czy w innym miejscu. 

– W telefonie Sławomira Nowaka znajdowała się, kolokwialnie mówiąc, pluskwa, która nagrywała wszystko, co dzieje się wokół telefonu. Oprócz tego śledczy posiadają pełne zapisy jego SMS-ów, komunikatorów, a także e-maili. To jest porażająca wiedza o tym, jak „korupcyjny playmaker” funkcjonował przez kilka lat na szczytach ukraińskiej władzy – opisuje dziennikarz „Gazety Polskiej”.

Według niego korupcyjny układ, jaki Nowak stworzył na Ukrainie, „był bardzo prosty”.

– Jeśli ktoś chciał się do niego zgłosić, aby załatwić jakiś biznes na Ukrainie, wówczas zgłaszał się do jakiegoś z jego pomagierów. Podobnie to funkcjonowało, jak się chciało załatwić jakiś biznes w Polsce lub Brukseli. Te stopnie zażyłości pomagierów Sławomira Nowaka były różne. Najbardziej zaufany z nich był Jacek P. On bardzo szybko pękł, poszedł na pełną współpracę. Jacek P. opowiedział śledczym wszystko o tym, że był jego kasjerem. To bycie kasjerem polegało na tym, że on miał opiekować się i inwestować pochodzące z wątpliwych źródeł pieniądze – wyjaśnił Nisztor.

Jak zauważył, to właśnie P. ujawnił śledczym mechanizm korupcyjny stworzony przez Nowaka.

Zarzuty w sprawie Sławomira Nowaka. Prokuratura podała kolejne informacje

W śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie przeciwko byłemu ministrowi transportu Sławomirowi N. podejrzanemu o kierowanie...

zobacz więcej

– Opowiedział, jak podmioty w Polsce i na Cyprze były wykorzystywane, aby prowadzić nielegalny, korupcyjny proceder. Bo co do tego, że Sławomir Nowak był mózgiem, tym playmakerem, śledczy nie mają żadnych wątpliwości – mówił dziennikarz.

Piotr Nisztor ujawnił także, powołując się na własne informacje, że w 60 tomach tajnych akt śledztwa w sprawie Nowaka znajdują się rozmowy byłego ministra z Donaldem Tuskiem.

– Ale Donald Tusk był bardzo ostrożny, bardzo ostrożnie podchodził do Sławomira Nowaka. Być może coś wiedział, być może zdawał sobie sprawę, że jego pupil znalazł się na celowniku ukraińskich i polskich służb – wyjaśniał Nisztor.

W ostatnich dniach w związku ze śledztwem dotyczącym Sławomira Nowaka CBA na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie zatrzymało trzy kolejne osoby. Jednym z zatrzymanych jest syn byłego ministra Aleksandra Grada Paweł G.

G. jest jednocześnie wiceprezesem małopolskiej spółki „świadczącej kompleksowe usługi z zakresu inżynierii, architektury oraz geoinformacji”.

Pozostali dwaj to Grzegorz W., przedsiębiorca prowadzący firmę świadczącą usługi w sektorze bezpieczeństwa biznesu dla firm i korporacji, oraz Łukasz Z., prezes zarządu warszawskiej spółki, w której udziałowcem jest Nowak.

źródło:
Zobacz więcej