RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Koronawirus. „Akcja szczepień dobrze zorganizowana, ale wymaga usprawnienia”

Szczepienia w Polsce odbywają się etapami (fot. PAP/Adam Warżawa)
Szczepienia w Polsce odbywają się etapami (fot. PAP/Adam Warżawa)

Akcja szczepień w Polsce jest dobrze zorganizowana, ale idzie troszeczkę za wolno – ocenił w niedzielę prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja. Jak wskazał, usprawniającym rozwiązaniem byłaby dostawa szczepionek do punktów szczepień nie raz w tygodniu, ale na ich życzenie.

Ministerstwo Zdrowia podaje dane. Ile dziś zakażeń i zgonów?

Koronawirus w Polsce. W niedzielę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 9410 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Z danych resortu wynika, że...

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

– W Polsce w tej chwili cała akcja szczepień (...) można powiedzieć, że jest dobrze zorganizowana. Jednak wymaga w wielu miejscach modyfikacji, i to znacznych modyfikacji – mówił w TVN24 Matyja. W jego ocenie „wydaje się, że cała akcja szczepień idzie troszeczkę za wolno”.

Popyt większy niż podaż


– A przyczyn jest wiele. Po pierwsze powinna być dostawa szczepionek nie raz w tygodniu, a na życzenie punktu szczepień. Gdyż w tej chwili jest większy popyt niż podaż w tych punktach szczepień. A my musimy się przygotować na zdecydowanie większą grupę zakwalifikowaną do szczepień – mówię o grupie pierwszej – tłumaczył szef Naczelnej Rady Lekarskiej. Jego zdaniem punkty szczepień powinny działać minimum 12 godzin na dobę.

Kolejnym usprawniającym rozwiązaniem – według prezesa NRL – byłaby możliwość uruchomienia w mniejszych miejscowościach, gminach coś na kształt szczepionkobusów. Jak tłumaczył, nie wszyscy starsi ludzie mają np. dostęp do komputera, gdzie mogą otrzymać niezbędne dla nich informacje o akcji.

Zdaniem szefa NRL należy też cały czas monitorować „zdarzenia niepożądane”. – Mamy już ponad 200 zniszczonych, niepodanych szczepionek. Każda zniszczona szczepionka to niezaszczepiony człowiek. Powinniśmy to znać, wiedzieć. A punkty szczepień – powinny to analizować, by nie dochodziło do marnotrawstwa żadnej dawki – powiedział. Jak dodał, „ważne jest, by zaszczepić jak najszybciej i jak największą grupę społeczną”.

Ekspert o szczepionkach. „To nie jest najistotniejszy parametr”

Co do parametrów bezpieczeństwa i skuteczności wszystkie dostępne szczepionki na COVID-19 są porównywalne. Ich mechanizmy działania się różnią, ale...

zobacz więcej

„Problemem pozostaje dostęp do szczepionki”


Szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk mówił w sobotę w mediach, że system przygotowany przez rząd pozwala szczepić 3,5-4 mln osób miesięcznie, a to, do kiedy wszyscy chętni otrzymają szczepionkę, zależy od producentów i od dostaw. – Mamy możliwości szczepienia, problemem pozostaje dostęp do szczepionki – zapewnił.

Przypomniał, że Polska przystąpiła do unijnego mechanizmu centralnej dystrybucji szczepionek. – To ma też swoje konsekwencje, między innymi takie, że do końca pierwszego kwartału będziemy mogli zaszczepić maksimum około 3 miliony osób i dopiero w drugim kwartale nastąpi przyspieszenie dostaw szczepionek do Polski, a w konsekwencji przyspieszy w sposób znaczący proces szczepień – mówił.

Szczepienia w Polsce odbywają się etapami według grup opisanych w narodowym programie. Rozpoczęto je 27 grudnia. Obecnie szczepione są osoby z grupy zero, do której należą między innymi pracownicy sektora ochrony zdrowia i rodzice wcześniaków. Od 25 stycznia ruszą szczepienia osób zakwalifikowanych do grupy pierwszej. Należą do niej seniorzy powyżej 60 lat (szczepienie odbywać się będzie od najstarszych osób), pensjonariusze domów pomocy społecznej i zakładów opiekuńczo-leczniczych, pielęgnacyjno-opiekuńczych i innych miejsc stacjonarnego pobytu, służby mundurowe i nauczyciele. Proces rejestracji powszechnych szczepień Polaków przeciw COVID-19 rozpocznie się 15 stycznia.

źródło:

Zobacz więcej