RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Otwieramy się”. Niemieccy przedsiębiorcy chcą rozszerzyć akcję łamania lockdownu

Niemieccy przedsiębiorcy chcą otworzyć sklepy 11 stycznia, mimo lockdownu (fot. Ying Tang/NurPhoto via Getty Images)
Niemieccy przedsiębiorcy chcą otworzyć sklepy 11 stycznia, mimo lockdownu (fot. Ying Tang/NurPhoto via Getty Images)

„Otwieramy się – koniec z lockdownem” („Wir machen auf – Kein Lockdown mehr”) – to akcja protestacyjna prywatnych niemieckich przedsiębiorców, którzy coraz liczniej deklarują w niej udział. Wygląda na to, że 11 stycznia może nastąpić nowa odsłona akcji. Tego dnia właściciele sklepów i zakładów usługowych planują do niej dołączyć gremialnie, otwierając swoje lokale. To wbrew obowiązującym w Niemczech restrykcjom spowodowanym pandemią koronawirusa. Władze ostrzegają, że przedsiębiorcom mogą grozić wysokie kary finansowe.

Niemcy popierają lockdown. Chcą go kontynuować

Blisko dwie trzecie mieszkańców Niemiec opowiada się za przedłużeniem lockdownu, który ma ograniczyć rozmiary pandemii koronawirusa – wynika z...

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

Ponad 100 tys. osób miało zapowiedzieć w mediach społecznościowych przyłączenie się do akcji protestacyjnej. Policja ostrzega przed łamaniem zakazów. Za otwarcie sklepu podczas tzw. lockdownu grozi kara 1000 euro, a za prowadzenie usług restauracyjnych 25 tys. euro. Zdaniem protestujących, to rząd łamie prawie i unijne traktaty przez wprowadzanie zakazów i ograniczeń.

Do akcji protestacyjnej małych i średnich firm handlowych chce dołączyć także część przedsiębiorców z Meklemburgi Pomorza Przedniego. Władze landowe zapowiadają surowe kary. – Nie popieramy tego protestu. To nie jest solidarność. Jak wytłumaczyć taką akcję pielęgniarce i lekarzowi na oddziale intensywnej terapii albo pracownikom domów opieki, którzy usiłują spowolnić pandemię – powiedział w czwartek Mike Wittenberg urzędnik z Greifswaldu.

Twardy lockdown, który trwa w Niemczech od połowy grudnia i miał się zakończyć 10 stycznia, został przedłużony do 31 stycznia. Tak zdecydowali we wtorek kanclerz Angela Merkel i premierzy landów. Postanowili też wprowadzić nowe obostrzenia, także przy wjeździe do kraju. Pracodawcy są „bardzo proszeni” o stworzenie rozległych możliwości pracy zdalnej.

źródło:
Zobacz więcej