RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Pereira: Bo to była taka „akcja promocyjna”, że miała pozostać w tajemnicy

To co się stało w sprawie szczepień to jeden skandal (fot. Facebook)
To co się stało w sprawie szczepień to jeden skandal (fot. Facebook)

Kto w WUM i na jakiej podstawie prawnej podjął decyzję w sprawie zaszczepienia poza kolejnością kilku celebrytów, polityka KO i dyrektora TVN i nazwał to „akcją promocyjną”? Tego nikt z beneficjentów nie chce powiedzieć. Pojawia się za to tajemniczy „oni”, którzy namawiali, proponowali, a na końcu pełnych dobrych chęci celebrytów zwyczajnie oszukali. Ostatecznie jak zwykle skończy się na tym, że to „wina PiS”

Dyrektor programowy TVN zaszczepił się przeciw COVID-19 poza kolejnością

Dyrektor programowy TVN Edward Miszczak powiedział, że zaszczepił się przeciwko COVID-19. Jak wyjaśnił, warunkiem przyjęcia przez niego szczepionki...

zobacz więcej

To co się stało w sprawie szczepień to jeden skandal, ale dorównuje mu inny, związany z tłumaczeniem, jakie nam prezentują jego beneficjenci. Mamy europosła Koalicji Obywatelskiej, politycznie zacietrzewioną aktorkę, ważnego dyrektora z TVN, którego narzeczona pracuje dla Andrzeja Seweryna – słowem samą śmietankę klasowej drabiny społecznej. Przed sylwestrem wydali komunikat, że to „akcja ambasadorów”, że to chodzi o promocję szczepień i po sprawie. Teraz rektor WUM, czyli członek władz fundacji TVN przekonuje, że to była taka promocja, że on nazwisk podać nie może.

Co z tego wynika? W sumie nic nowego. W końcu nie od dziś celebryci i ich „zaprzyjaźniona stacja” uważają, że są równiejsi od innych. Ci sami, którzy dzień w dzień, przy użyciu najwymyślniejszych fake newsów, socjotechnik i manipulacji atakują polski rząd, chętnie po szczepionki, przez ten rząd załatwione, sięgnęli (pod stołem) i po cichutku wrócili do swojej politycznych wojenek. Czy po tym doświadczeniu nabiorą pokory i rozsądku w swojej działalności publicznej? Nie liczyłbym na to. Zamiast tego już uruchomili swoją polityczno-medialną fabrykę obronną i chór zawodzących na ich część liberałów, a winę zrzucili na PiS.

Co z tego, że nawet zwykli pracownicy TVN, szeregowi politycy KO i mniej znani aktorzy czują się zażenowani. Ich „autorytety” tego nie rozumieją, bo żeby to zrozumieć, musieliby choć raz zejść ze swojego Olimpu.

źródło:
Zobacz więcej