RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Szczepienia Millera i Jandy. Dworczyk zabrał głos w sprawie

Premier Mateusz Morawiecki zlecił pilną kontrolę szczepień po informacji o zaszczepieniu aktorki Krystyny Jandy i byłego premiera Leszka Millera – poinformował na piątkowej konferencji szef KPRM Michał Dworczyk. Powiedział też, iż w związku z tym, że akcja szczepień miała miejsce w okresie świątecznym, Naczelna Rada Lekarska wystąpiła z pismem do Ministerstwa Zdrowia i Kancelarii Premiera z prośbą o dopuszczenie w uzasadnionych przypadkach od pewnych odstępstw od grupy „zero”.

Janda i Miller zaszczepieni. Były premier pisze o rosyjskim „Sputniku”

Aktorka Krystyna Janda i były premier Leszek Miller przyznali, że chociaż nie są w grupie „zero”, udało im się już zaszczepić przeciw COVID-19....

zobacz więcej

KORONAWIRUS – RAPORT

Aktorka Krystyna Janda i były premier Leszek Miller przyznali, że chociaż nie są w grupie „zero”, udało im się już zaszczepić przeciw COVID-19. Większość internautów jest oburzona. Do sprawy odniósł się na piątkowej konferencji prasowej szef KPRM Michał Dworczyk.

Dworczyk przekazał, że Naczelna Rada Lekarska zwróciła się w piśmie z 28 grudnia z prośbą o to, żeby „ze względu na okres świąteczny w wypadkach, kiedy grozi niewykorzystanie wszystkich szczepionek można było dopuścić w uzasadnionych przypadkach od pewnych odstępstw od grupy »zero «”.

– W konsekwencji tego wystąpienia i po dyskusjach w ramach sztabu, który koordynuje proces szczepień, podjęliśmy pozytywną decyzję w tym zakresie – powiedział Dworczyk. Dodał, że 29 grudnia NFZ zwrócił się do dyrektorów szpitali realizujących program szczepień z pismem, w którym znalazła się informacja, że „Ministerstwo Zdrowia, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wydają zgodę na elastyczne podejście w kwalifikowaniu do szczepień”

W piśmie, o którym mowa podano, że do dnia 6 stycznia 2021 r. „możliwe będzie oprócz szczepienia pracowników także szczepienie członków ich rodzin oraz pacjentów szpitali, których stan zdrowia na to pozwoli”. Chodziło o wykorzystanie dawek, które mogłyby się zmarnować, gdyby wcześniej zgłoszone osoby nie mogły się stawić na szczepienia w okresie świąteczno-noworocznym.

– Krótko mówiąc: zgodziliśmy się na odstępstwo takie, które powodowało i powoduje nadal, bo termin do 6 stycznia jest wyznaczony na ten sposób działania. Jeżeli są szczepionki w szpitalu, jeżeli są już rozmrożone i jeżeli nie pojawia się osoba z personelu medycznego, czyli z grupy „zero” na szczepieniu, to wtedy taką szczepionkę, żeby nie została zmarnowana, można wykorzystać szczepiąc najlepiej pacjenta, który przebywa w szpitalu i przejdzie kwalifikację lekarską dopuszczającą do szczepienia – podkreślił Dworczyk.

– Wszystko wskazuje na to, że w szpitalu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego doszło do bardzo poważnego nadużycia, polegającego na dopuszczeniu do grupy „zero” osób, które nie powinny tam się znaleźć – dodał, odnosząc się do sprawy Jandy i Millera.

źródło:
Zobacz więcej