Mamy niepodległość, ale chcemy Europy i wolności

Siarhei Pelesa (fot.arch.)

Najważniejsze jest odzyskana niepodległość, ale nadal musimy walczyć o tożsamość narodową i wolność na Białorusi.

25 sierpnia to dla Białorusi bardzo ważna data. 20 lat temu uzyskaliśmy niepodległość. Przez te dwie dekady wiele się działo, ale najważniejsze, że bez względu na wszystko udało się zachować niezależność białoruskiego państwa. I choć to państwo nie jest demokratyczne, są problemy z językiem, kulturą i wolnością, to jednak de facto jest podmiotem prawnym.

Bardzo ważne dla nas jest to, że przez te 20 lat udało się stworzyć taką tożsamość państwową, że nawet ci ludzie, którzy nie posługują się językiem białoruskim, a symbole narodowe nie maja dla nich większego znaczenia, czują się Białorusinami. Ten proces wymagał jednego pokolenia. Jest problem ze świadomością narodową, ale świadomość państwowa wykształciła się i Białorusini chcą mieszkać we własnym państwie. To pokazują najnowsze badania. Tylko 2 proc. Białorusinów chciałoby przyłączenia Białorusi do Rosji. Wcześniej ten odsetek był znacznie większy. Po raz pierwszy też, ponad połowa Białorusinów opowiedziała się za tym, aby ich kraj integrował się ze strukturami europejskimi.

Najważniejsze mimo wszystko jest zachowanie niepodległości państwa. Chciałbym, aby znacznie większa grupa Białorusinów wykształciła w sobie tożsamość narodową. Teraz tożsamość narodowa opiera się na micie białoruskiej republiki radzieckiej z czasów II Wojny Światowej. Białoruś była wówczas jedną z trzech najważniejszych republik ZSRR. Miała swoje ministerstwo spraw zagranicznych, była jednym z założycieli ONZ.

Niestety nie udało się utrzymać osiągnięć tego, co wywalczyli deputowani Rady Najwyższej w ramach deklaracji niepodległości. Chodzi o symbole narodowe, które zastąpiły przywrócone symbole radzieckie. Tak samo język białoruski, oficjalnie obok rosyjskiego jeden z dwóch urzędowych, w rzeczywistości został odsunięty w bardzo wąskie getto.

Przyszłość to przede wszystkim odzyskanie osiągnięć lat 90. i powrót do Europy, od której ostatnio się oddaliliśmy. Chcemy wejść w struktury europejskie. Oczywiście nie może być państwa bez demokracji i praworządności. Naród musi mieć możliwość wpływania na władze i rząd i samorząd, który praktycznie nie istnieje.

Siarhei Pelesa, Belsat TV

Zobacz więcej