RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Reżimy zyskały na pandemii. Suwerenność staje się towarem deficytowym

Rosja i Chiny wykorzystały pandemię koronawirusa do osłabiania Zachodu (fot. Kevin Frayer/Getty Images)
Rosja i Chiny wykorzystały pandemię koronawirusa do osłabiania Zachodu (fot. Kevin Frayer/Getty Images)

Pandemia nie wystudziła sporów, konfliktów, wojen, podważania suwerenności państw czy narzucania lewicowych ideologii. Deklaracje nawołujące do jedności w obliczu koronawirusa okazały się jedynie myśleniem życzeniowym. Osłabienie Zachodu skrzętnie wykorzystuje Pekin, który coraz bardziej ostentacyjnie łamie prawo międzynarodowe, a swoją agresywną retoryką nawiązuje do stylu towarzyszy z Moskwy. Pomimo kolejnych sankcji nakładanych na Kreml, Putin nie zamierza rezygnować z dotychczasowego stylu uprawiania polityki. Przed nowym amerykańskim prezydentem stoi mnóstwo zadań. Wiele z decyzji podejmowanych przez Joe Bidena może pośrednio i bezpośrednio wpływać na Polskę.

Rok pod znakiem koronawirusa. Żegnamy bez żalu

Pandemia, która ogarnęła cały świat, amerykańskie miasta w ogniu zamieszek, porażka Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich, talibowie dogadujący...

zobacz więcej

Koronawirus a relacje międzynarodowe


Podsumowując rok 2020 nie można nie zacząć od skutków pandemii koronawirusa dla życia ludzi na całym świecie i jej wpływu na relacje międzynarodowe. Skala problemów była tak duża, że wielokrotnie mogliśmy usłyszeć zarówno na szczytach UE, czy też zgromadzeniach ONZ nawoływania do skupienia się jedynie na wygraniu tej bitwy, a także zapewnienia, że do osiągnięcia tego celu potrzebna będzie jedność wszystkich narodów.

Jak jednak można się było domyślić, te apele o pokój, czy wezwania papieża Franciszka do solidarności i zakończenia walk, nie zostały wysłuchane.

Mijający rok był czasem kolejnego osłabiania prawa międzynarodowego przede wszystkim przez Chiny i Rosję, które umiejętnie wykorzystywały osłabienie Zachodu, wynikające z koronawirusa i jego konsekwencji. W tym celu reżimy te wykorzystywały fake newsy i dezinformację, by z jednej strony pokazać, jak bardzo państwa zachodnie nie radzą sobie z problemem, z drugiej zaś, by szerzyć fałszywe teorie, siać zamęt, strach i generować konflikty.

Pekin starał się za wszelką cenę odrzucać od siebie, przede wszystkim amerykańskie, oskarżenia o odpowiedzialność za rozszerzenie się koronawirusa na cały świat. Wciąż wiemy niezwykle mało na ten temat, gdyż prawda jest ukrywana przez komunistyczne władze ChRL, które uniemożliwiają przeprowadzenie międzynarodowego, niezależnego śledztwa.

Zamiast tego Chiny skupiły się na uzależnianiu świata od dostaw medykamentów, a później od szczepionek. Pekin chwali się też, że w przeciwieństwie do reszty świata potrafił zdecydowanymi posunięciami zahamować epidemię i zdusić ją. Nikt jednak nie jest w stanie zweryfikować danych prezentowanych przez te komunistyczne władze. Eksperci nie mają zaś wątpliwości, że przekazują one jedynie takie informacje, które są dla nich wygodne.

Media: Źródłem koronawirusa nie targ, lecz laboratorium w Wuhan

Źródłem koronawirusa było laboratorium w chińskim Wuhan, a nie, jak dotąd sądzono, lokalny targ w stolicy prowincji Hubei – podaje stacja Fox News,...

zobacz więcej

Państwo Środka w mijającym roku zdecydowało się na stosowanie coraz ostrzejszej retoryki, gróźb i nacisków w relacjach międzynarodowych. Coraz bardziej ostentacyjnie lekceważyło też prawa i interesy krajów basenu Morza Południowochińskiego i stosując metodę faktów dokonanych, dążyło do jego zmonopolizowania.

Wzmocnienie konfliktów


To zaś prowadziło nie tylko do wzmocnienia konfliktów w tym regionie, ale również pogarszało relacje Pekinu z Waszyngtonem, który nie godził się na taki obrót sprawy i wspierał zagrożone chińską dominacją azjatyckie państwa.

Komuniści chińscy wydają się jednak bardziej pewni swego niż we wcześniejszych latach, o czym świadczy choćby ostre ograniczenie autonomii Hongkongu. Chociaż ruch ten został bardzo ostro skrytykowany nie tylko przez USA ale i przez inne państwa zachodniej Europy, Australię i Kanadę, to nie udało się wymusić na Pekinie zmiany decyzji. Języczkiem u wagi jest teraz Tajwan, który opiera swoją niezależność od ChRL na współpracy z USA.

Również Rosja starała się wykorzystywać pandemię do osłabiania Zachodu. Początkowo Kreml przekonywał, że dzięki jego sprawnym działaniom, w kraju tym panuje o wiele lepsza sytuacja epidemiczna. Jednak skala zakażeń okazała się wkrótce tak duża, że nawet rosyjskiej cenzurze nie udało się jej ukryć. Kolejne miesiące wykazywały zaś słabości rosyjskiej służby zdrowia. Podobnie jak w Chinach, także w Rosji nie znamy rzeczywistej skali zakażeń.

Problemy wewnętrzne nie zmieniły polityki Kremla, który wciąż skupia się na dezinformacji i szerzeniu fake newsów.

Wsparcie dla chwiejącego się reżimu w Mińsku, dalsza pomoc niesiona prorosyjskim separatystom na wschodniej Ukrainie, wzmocnienie wpływów na Kaukazie po kolejnym konflikcie o Górski Karabach, umocnienie się w Syrii, militaryzowanie anektowanego Ukrainie Krymu i graniczącego z Polską obwodu kaliningradzkiego, groźby i nieprzyjazne ruchy wobec sąsiadów i państw Morza Bałtyckiego, prześladowanie opozycji – Rosja kolejnymi swoimi posunięciami w 2020 roku jedynie potwierdzała, jak bardzo mylą się ci, którzy przekonują, że należy dążyć do porozumienia się z Moskwą.

Minister Rau: Relacje Polski i USA mają charakter systemowy

Relacje Polski z USA mają charakter systemowy, co oznacza, że niezależnie, jaka administracja będzie przewodzić w Białym Domu, to jednak interesy...

zobacz więcej

Niestety, wielu z tak myślących polityków znajduje się zarówno w Brukseli, jak i w Berlinie i Paryżu. Dlatego każde przedłużenie sankcji nałożonych na Moskwę należy oceniać w kategoriach wielkiego sukcesu polskiej dyplomacji i krajów nie patrzących na Rosję przez różowe okulary.

Co będzie z naszym regionem?


Ogromne wsparcie w tej kwestii nasz region otrzymywał przez cały zeszły rok od USA. Szczególnie, że Waszyngton ostro krytykuje budowę Nord Stream 2 i grozi sankcjami tym, którzy będą uczestniczyć w pracach umożliwiających jego ukończenie. USA wspierają również inicjatywę Trójmorza, proces dywersyfikacji energetycznej, a także umocnienie wschodniej flanki NATO.

Czy tak pozytywną politykę administracji Donalda Trumpa wobec naszego regionu będzie również kontynuował w nowym roku Joe Biden?

Można już dziś mieć obawy, czy zdecyduje się on na konflikt z Niemcami w sprawie NS2, które są zdeterminowane w tej sprawie i bardzo liczą, że nie będzie on przeszkadzał w „business as usual” z Kremlem.

Na brak determinacji Bidena liczą również Chińczycy, Rosjanie i Iran, który ma nadzieję, że USA pod jego przywództwem wrócą do akceptacji umowy atomowej.

Saryusz-Wolski pokazuje wykresy i obala mit opozycji. Kto najwięcej zyskuje w UE?

– Najwięcej na członkostwie w UE zyskują najbogatsi – podkreśla w rozmowie z portalem tvp.info europoseł Jacek Saryusz-Wolski. Polityk cytuje...

zobacz więcej

Pomimo tego, że przedstawiciele polskich władz oceniają, że w kwestiach sojuszniczych, bezpieczeństwa, wybór Joe Bidena na prezydenta nic nie zmieni w dotychczasowych relacja, to czas zapewne szybko zweryfikuje te oceny.

Kolejny rok walki dla Polski


Tym bardziej, że rok 2021 zapowiada się dla Polski jako kolejny czas batalii o obronę swojej suwerenności w Unii Europejskiej. Zdominowane przez lewicowców unijne instytucje przez cały zeszły rok krytykowały kolejne reformy dokonywane przez rząd PiS – a takie sprawy jak praworządność, sądownictwo, aborcja czy LGBT stawały się przyczynkami do dokonywania frontalnych ataków na niezależność naszego kraju.

Nic w tej kwestii w przyszłym roku się nie zmieni. Ataki zapewne ulegną jedynie umocnieniu. Istnieje obawa, że część z nich może być wspierana również przez nowe, zdominowane przez lewicowców władze w Waszyngtonie.

Polacy muszą być na to gotowi. Niezależność, suwerenność, staje się we współczesnym świecie wartością, którą coraz ciężej obronić. Nie oznacza to jednak, by płynąć z prądem i dla świętego spokoju i ciepłej wody w kranie rezygnować z kolejnych jej elementów.

Petar Petrović

Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia

źródło:
Zobacz więcej