RAPORT:

#FabrykahejtuPO

Niemiecki ekspert: Zbudowaliśmy Polskę jako kraj taniej siły roboczej

Niemiecki ekspert porównał też ceny po dwóch stronach granicy (fot. Shutterstock/angelo gilardelli, zdjęcie ilustracyjne)
Niemiecki ekspert porównał też ceny po dwóch stronach granicy (fot. Shutterstock/angelo gilardelli, zdjęcie ilustracyjne)

Reinhard Petzold, który od 30 lat zajmuje się wprowadzaniem firm niemieckich na polski rynek, w jednej ze swoich wypowiedzi dla portalu kurt.digital powiedział, że „Niemcy zbudowały Polskę jako kraj taniej siły roboczej”. W rozmowie z polskimi dziennikarzami mówił też, że niemieccy dystrybutorzy wykorzystują popyt Polaków na niemieckie towary i podnoszą ich ceny.

Wschodnie landy Niemiec uzależnione od Polaków. Opublikowano dane

Władze niemieckich landów przygranicznych: Brandenburgii, Meklemburgii-Pomorza Przedniego i Saksonii oferują wsparcie finansowe Polakom, którzy...

zobacz więcej

Petzold, który jest szefem Niemiecko-Polskiego Towarzystwa na Rzecz Współpracy Gospodarczej, (DePoWi) powiedział portalowi kurt.digital, że „Polacy zostali rozjechani przez kapitalizm. Również przez nas. Niemcy bardzo mocno przyczynili się do zmian w Polsce, tak by były one dla nas korzystne”.

Zbudowaliśmy Polskę jako kraj taniej siły roboczej. Polsce było bardzo trudno pozbyć się tego wizerunku” – kontynuował Petzold.

Niektóre produkty w Polsce są droższe niż w Niemczech


Niemiecki ekspert zwrócił uwagę na problem wyższych cen tych samych produktów w Polsce w porównaniu z Niemcami. Jak czytamy w raporcie Brandenburskiej Centrali Konsumenckiej (Verbraucherzentrale Brandenburg), chemia gospodarcza, słodycze i kosmetyki są o ponad 20 proc. tańsze u naszych sąsiadów zza Odry . VZB zajmuje się głównie doradztwem transgranicznym w zakresie praw konsumentów. Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem Petzolda, niemieccy dystrybutorzy zorientowali się, że po stronie polskiej istnieje duży popyt na niemieckie towary. „Postanowili to dodatkowo wykorzystać podnosząc ceny. Nie każdy Polak może sobie pozwolić na podróż do Niemiec. Z naszych badań wynika, że niemieckie sieci handlowe sprzedają w Polsce te produkty, które Polacy chętnie kupują w Niemczech” – tłumaczył Petzold.

Wschodnie landy Niemiec uzależnione od Polaków. Opublikowano dane

Władze niemieckich landów przygranicznych: Brandenburgii, Meklemburgii-Pomorza Przedniego i Saksonii oferują wsparcie finansowe Polakom, którzy...

zobacz więcej

„Nie ma żadnego ekonomicznego powodu, żeby taka sama czekolada – o tym samym składzie, masie i tego samego producenta – była w polskim Lidlu droższa niż w Niemczech. To samo dotyczy środków do prania” – mówił Petzold.

„Najczęstszy argument przedstawicieli niemieckich sieci handlowych, że ceny w Polsce muszą być wyższe, bo zawierają koszty transportu, jest niedorzeczny. Odległość między Frankfurtem nad Odrą a Słubicami jest żadna, a mimo to ceny niektórych artykułów w drogerii pewnej sieci po stronie niemieckiej są wyraźnie niższe” – wyjaśnił.

Pytany, dlaczego Polacy są gotowi płacić wyższą cenę za niemieckie artykuły, szef DePoWi odpowiedział krótko: wpływ reklamy.

Niemieckie rzeczy – lepsza jakość?


„Państwa dawnego bloku socjalistycznego po przełomie demokratycznym zostały zalane towarami z Zachodu. Wraz z tym pojawiły się reklamy, które obiecywały niestworzone rzeczy. Ludzie byli olśnieni i zaczęli kojarzyć m.in. niemieckie rzeczy z lepszą jakością” – wyjaśnia.

Wspomina, że analogiczny proces miał miejsce w landach dawnej NRD.

„Konsekwencją było to, że zainteresowanie produktami z np. Brandenburgii całkowicie się załamało. Były sprzedawane za bezcen, mimo że były lepsze: miały lepszy skład i smak niż te zachodnie. Trwało to 8-9 lat, aż ludzie zaczęli dopuszczać do świadomości myśl, że nie da się zjeść atrakcyjnego opakowania i że ich lokalne rzeczy smakują lepiej. Myślę, że część ludzi w Polsce wciąż jeszcze musi dojść do tej konstatacji” – mówił Petzold.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej