RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Inwigilacja dziennikarzy – wznowiono śledztwo

Pierwszy o sprawie, na łamach tygodnika „Do Rzeczy” pisał Cezary Gmyz (fot. arch.PAP/G.Michałowski, zdjęcie ilustracyjne)
Pierwszy o sprawie, na łamach tygodnika „Do Rzeczy” pisał Cezary Gmyz (fot. arch.PAP/G.Michałowski, zdjęcie ilustracyjne)

Prokuratura Regionalna w Szczecinie podjęła na nowo umorzone postępowanie w sprawie inwigilacji dziennikarzy w okresie rządów PO-PSL. Wcześniej – w marcu – postępowanie w tej sprawie umorzyła prokuratura w Krakowie; dynamika i czynności krakowskich śledczych były jednak wielokrotnie krytykowane przez dziennikarzy.

„Szokująca decyzja polskiego sądu”. Chcą odesłać chorego ośmiolatka do Holandii

Rodzice ośmioletniego Martina tuż po świętach usłyszeli wstrząsające informacje. Polski sąd zdecydował o wydaniu ich autystycznego dziecka...

zobacz więcej

„(...)Postanowieniem prokuratora del. do Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, na podstawie art 327 par. 1 kpk, podjęto na nowo postępowanie Prokuratury Regionalnej w Krakowie (…), które zostało umorzone postanowieniem z dnia 18 marca 2020 r.” – czytamy w piśmie sygnowanym przez prokuratora Artura Maludy, szefa Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.

– Po analizie akt uznano, że należy wykonać dodatkowe czynności zmierzające do procesowej weryfikacji pozyskanych danych – mówi nasze źródło związane z organami ścigania. Śledztwo, o którym mowa, dotyczy domniemanego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego w latach 2007-2014 m.in. poprzez nieuprawnione prowadzenie czynności rozpoznawczych wobec dziennikarzy.

Pierwszy o sprawie, na łamach tygodnika „Do Rzeczy” pisał Cezary Gmyz. Wskazał wówczas, że audyt prowadzony w służbach dowowodzi, iż w okresie rządów PO-PSL służby nielegalnie inwigilowały ponad pięćdziesięciu dziennikarzy. Potwierdził to w maju 2016 roku ówczesny minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński; przedstawiając w Sejmie audyt z działalności służb specjalnych, mówił o inwigilacji 52 dziennikarzy. Kancelaria premiera opublikowała wówczas nazwiska 37 dziennikarzy, wobec których czynności operacyjno-rozpoznawcze prowadziły Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralne Biuro Antykorupcyjne. Nazwiska kolejnych 11 osób zostały utajnione.

Wiceszef radnych KO uderza fake newsem w Orlen i prezesa Obajtka

Bartosz Wiśniakowski, zastępca burmistrza warszawskiego Wilanowa i wiceprzewodniczący radnych Koalicji Obywatelskiej w Sejmiku Mazowsza, atakuje...

zobacz więcej

Na liście dziennikarzy, którzy mieli być rozpracowywani przez służby w latach 2007-2014, znaleźli się m.in.: Anita Gargas, Piotr Gabryel, Cezary Gmyz, Piotr Gociek, Piotr Gursztyn, Jerzy Jachowicz, Piotr Skwieciński, Michał Majewski, Wojciech Wybranowski, Sylwester Latkowski, Michał Szyłdrzyński, Eliza Olczyk, Edyta Żemła, Bartosz Węglarczyk, Piotr Nisztor, Paweł Reszka, Maciej Walaszczyk i Robert Mazurek.

Rozpoczęte w 2016 roku śledztwo w tej sprawie, prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie budziło zastrzeżenia wśród tych dziennikarzy, którym przyznano status pokrzywdzonego. Wskazywali oni na wolne tempo prowadzonego dochodzenia, pomijanie ważnych świadków i pozorowane czynności. Cezary Gmyz wytykał przewlekłość postępowania i blokowanie osobom pokrzywdzonym bądź ich pełnomocnikom prawnym dostępu do akt sprawy, Piotr Nisztor komentował, że wbrew deklaracjom prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego sprawa bynajmniej nie jest traktowana przez krakowskich śledczych priorytetowo, a Blanka Aleksowska ujawniła, na łamach „Do Rzeczy”, iż wbrew deklaracjom krakowskich prokuratorów o dynamicznie prowadzonym postępowaniu przez wiele miesięcy nie przesłuchano żadnych kolejnych świadków i nie wykonano nowych czynności.

W marcu 2020 roku krakowska prokuratura umorzyła dwa zasadnicze wątki prowadzonego śledztwa związanego z inwigilacją dziennikarzy, a dotyczące dwóch czynów: przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy ABW w celu osiągnięcia korzyści osobistej i majątkowej oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentach.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej