RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Kreml chce reformować Białoruś. Łukaszenka może się obawiać

Protesty na Białorusi nie ustają (fot. PAP/EPA/STR)
Protesty na Białorusi nie ustają (fot. PAP/EPA/STR)

Rosyjski portal „The Insider”, znany ze swoich artykułów śledczych dotyczących działań Kremla, opublikował dokumenty, które mają świadczyć o zamiarach administracji prezydenta Rosji wobec Białorusi. Mogą one ograniczyć władzę prezydenta Alaksandra Łukaszenki.

Białoruś: metropolita abp Tadeusz Kondrusiewicz owacyjnie powitany przez wiernych

W mińskim kościele katedralnym wieczorem odbyły się pierwsze dwa nabożeństwa z udziałem arcybiskupa Tadeusza Kondrusiewicza. Metropolita...

zobacz więcej

Portal miał otrzymać nieoficjalną drogą dokumenty z Departamentu Międzyregionalnych i Kulturalnych Kontaktów z Zagranicą. Na jego czele stoi generał Służby Wywiadu Zagranicznego Władimir Czernow. Niedawno Centrum „Dossier” opublikowało jego korespondencję dotyczącą działań Kremla na terytorium byłego ZSRR – informuje telewizja Biełsat.

Jak pisze „The Insider”, administracja prezydenta jest też mocno zaangażowana w wydarzenia na Białorusi. Generał Czernow w opublikowanym wystąpieniu na jednym z zebrań, prawdopodobnie na Kremlu, zwraca uwagę, że na Białorusi narasta niezadowolenie z prezydenta Łukaszenki, także wśród urzędników. W związku z tym konieczne jest przyspieszenie reformy konstytucyjnej i przekazanie władzy parlamentowi – oceniono. Plan przewiduje utworzenie partii, pod roboczą nazwą Prawo Narodu.

Konieczne jest otrzymanie przez wyborców, którzy są krytycznie nastawieni do władzy i pozytywnie do Rosji (to większość!), możliwości otrzymania reprezentacji politycznej i nawet większości w białoruskim parlamencie, co sprawi, że wewnętrzna i zagraniczna polityka będzie bardziej określona – mówił generał.

„The Insider” publikuje też dokument, który ma być programem partii Prawo Narodu, która ma przede wszystkim zabiegać o jak najszybszą realną reformę konstytucyjną. „Nie jesteśmy zwolennikami rewolucji z użyciem przemocy i rewolucyjnych zmian. Jesteśmy zwolennikami zdecydowanych reform” – napisano w programie.

Ugrupowanie ma też zabiegać o wolność słowa i swobody obywateli, co jak zauważa „The Insider”, jest dość kuriozalne biorąc pod uwagę, gdzie powstaje program partii.

Wśród tych, którzy są zaangażowani w tworzenie nowego ugrupowania są przedstawiciele białoruskiego biznesu mający też interesy w Rosji – zwraca uwagę Biełsat.

źródło:
Zobacz więcej