RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Koronawirus a rynek mleka. Analitycy są dobrej myśli

Rynek mleczarski notuje wzrosty (fot. Pixabay)
Rynek mleczarski notuje wzrosty (fot. Pixabay)

W ostatnich kwartałach ceny produktów mlecznych charakteryzują się niską na zmiennością i są na ogół niższe niż przed pandemią. Zdaniem ekspertów z banku Credit Agricole oznacza to, że rynek pozostaje odporny na drugą falę pandemii. W Polsce ceny mleka w skupie rośną.

Polska stała się największym producentem karpia w Unii Europejskiej

Polska stała się największym producentem karpia w Unii Europejskiej, krajowa produkcja stanowi około 30 proc. produkcji unijnej. Znaczącymi...

zobacz więcej

Wyraźnie niższe niż w lutym bieżącego roku są ceny odtłuszczonego mleka w proszku (o ponad 17 proc.) oraz pełnego mleka w proszku (o 11,3 proc.). W większym stopniu straty odrobiły ceny serwatki (-8,0 proc.) oraz masła (-4,2 proc.). Na poziomie zbliżonym jak przed pandemią kształtują się jedynie ceny serów.

W ostatnich kwartałach wzrost dostaw mleka jest umiarkowany. W III kwartale zwiększyły się one o 1,6 proc. r/r wobec wzrostu o 0,8 proc. w II kwartale, co wynikało przede wszystkim z wyższej produkcji mleka w Unii Europejskiej i USA.

Obecnie w decydującą fazę wchodzi nowy sezon mleczarski. „Uwzględniając dane o produkcji mleka w Nowej Zelandii, Australii i Argentynie za ostatnie miesiące, a także długoterminowe prognozy pogody, zakładamy, że bieżący sezon przyniesie tylko nieznaczny wzrost produkcji mleka na półkuli południowej” – informują analitycy banku.

Jak zauważają, czynnikiem stabilizującym rynku mleka jest silny popyt ze strony Azji Południowo-Wschodniej, w szczególności Chin, którym udało się szybko zwalczyć epidemię koronawirusa i zminimalizować jej ekonomiczne skutki. Dodatkowo, czynnikiem pozytywnym dla chińskiego popytu na produkty mleczne jest zwiększone zużycie serwatki wraz z postępującą odbudową tamtejszego sektora trzody chlewnej.

Nie chcą zwalniać pracowników. Wprowadzają czterodniowy tydzień pracy

Skymark Airlines Inc. postanowiła wprowadzić czterodniowy tydzień pracy dla pracowników naziemnych, by utrzymać ich miejsc pracy zagrożone niskim...

zobacz więcej

Czynnik determinujący


W opinii analityków Credit Agricole, głównym czynnikiem determinującym sytuację na światowym rynku mleka w 2021 roku będzie dalszy przebieg pandemii. „Zakładamy, że pandemia zacznie stopniowo wygasać wraz z uruchomieniem masowych szczepień. Będzie to oddziaływało w kierunku ożywienia wzrostu gospodarczego, co będzie pozytywne dla sytuacji finansowej gospodarstw domowych, a w konsekwencji dla popytu na produkty mleczne” – informują.

Według nich, czynnikiem zwiększającym popyt na produkty mleczne będzie także zwiększenie aktywności w kanale HoReCa. W warunkach ograniczonej podaży mleka będzie oddziaływało to w kierunku wzrostu cen produktów mlecznych.

„Uwzględniając sytuację popytowo-podażową na światowym rynku mleka, prognozujemy, że na koniec 2020 roku cena skupu mleka w Polsce wyniesie około 145 zł/hl, a na koniec 2021 roku około 150 zł/hl. Głównym czynnikiem ryzyka dla naszego scenariusza jest tempo wygasania pandemii oraz kształtowanie się warunków agrometeorologicznych wśród głównych światowych eksporterów produktów mlecznych” – zastrzegają analitycy Credit Agricole.

Według danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) od lipca 2020 r. krajowe ceny skupu mleka surowego wykazują tendencję wzrostową (po spadku w pierwszym półroczu). W październiku 2020 roku krajowi dostawcy za mleko surowe uzyskiwali 144,59 zł/hl, o 4,7 proc. więcej niż miesiąc wcześniej i o 8,8 proc. więcej niż w październiku 2019 roku. W październiku mleczarnie uzyskiwały wyższe ceny zbytu mleka spożywczego niż przed rokiem, ale niższe ceny za masło konfekcjonowane. W sprzedaży detalicznej w okresie styczeń-październik 2020 roku masło było o 3,9 proc. tańsze niż w porównywalnym okresie 2019 roku, natomiast mleko kosztowało średnio o 7 proc. drożej niż rok wcześniej.

Polska jest znaczącym eksporterem produktów mleczarskich, 74 proc. eksportu trafia na rynki europejskie. W wywozie coraz bardziej dominują artykuły o wyższym stopniu przetworzenia. Ma to przełożenie na rosnące przychody uzyskiwane przez krajowych eksporterów. W latach 2004-2019 wpływy z eksportu produktów mlecznych wzrosły blisko czterokrotnie – z 581 mln euro do 2290 mln euro. Największą dynamikę wzrostu odnotowano w eksporcie lodów (17-krotny wzrost przychodów), mleka płynnego i śmietany (15-krotny) oraz serwatki (9-krotny).

źródło:

Zobacz więcej