RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

FC Santa Claus. Święty Mikołaj ma swój klub w Laponii

W tym miejscu świąteczny klimat trwa cały rok (fot. Instagram/fcsantaclausofficial)
W tym miejscu świąteczny klimat trwa cały rok (fot. Instagram/fcsantaclausofficial)

Nazywają się FC Santa Claus, swoją siedzibę mają w Rovaniemi, tuż przy kole podbiegunowym. Honorowy prezes? Oczywiście, święty Mikołaj. Oto historia najbardziej świątecznego ze wszystkich klubów świata.

Lewandowski przekazał koszulkę. Trafi na licytację radiowej Trójki

Przekazaną przez Roberta Lewandowskiego koszulkę z wygranego meczu Polska – Bośnia i Hercegowina z jego autografem będzie można m.in. wylicytować w...

zobacz więcej

Drużyna założono w 1992 roku z połączenia Rovaniemen Reipas i Rovaniemen Lappi. Przedstawiciele obu klubów doszli do wniosku, że trzeba zewrzeć siły i wykorzystać to, z czym najbardziej kojarzy się Laponia. Czyli osobą świętego Mikołaja.

Tak powstał FC Santa Claus.

Honorowym prezesem jest oczywiście święty Mikołaj, który z trybun ogląda większość spotkań swojej drużyny. Barwy klubu również nawiązują do stroju najbardziej charakterystycznej postaci świąt Bożego Narodzenia.

W meczach u siebie FC Santa Claus występuje na czerwono-biało. Wyjazdowy komplet jest zielony, tak jak ubrania pomagających Mikołajowi elfów.

Swój pierwszy Santa Claus rozegrał w 1993 roku. Raz udało im się awansować do trzeciej ligi fińskiej. Pobyt nie należał do przyjemnych, bo drużyna zajęła ostatnie miejsce w tabeli, gromadząc tylko osiem punktów w 20 meczach.

Rewolucja w Chinach. Koniec z lukratywnymi kontraktami dla piłkarzy

Koniec z bajońskimi zarobkami w lidze chińskiej. Na zatwierdzenie przez federację czekają zapisy ustalające maksymalne wynagrodzenie. Dla gwiazd z...

zobacz więcej

W Finlandii żartowano, że Santa Claus rozdaje prezenty na prawo i lewo, a najmilej wizytę w Laponii wspominali zawodnicy Moon, którzy wygrali tam aż 14:1.

Skład drużyny tworzą amatorzy. W dużej mierze miejscowi studenci, ale także kelnerzy czy listonosze, którzy dostarczają pocztę świętemu Mikołajowi.

Największym wydarzeniem w blisko 30-letniej historii był rozegrany w 1997 roku mecz z Crystal Palace. Wtedy jedyny raz mogący pomieścić niespełna 5 tysięcy kibiców obiekt zapełnił się do ostatniego miejsca.



Niewielki stadion położony jest na obrzeżach Rovaniemi. Otaczają go lasy i śnieg, który towarzyszy mieszkańcom od października do kwietnia. Do tego niezwykle krótki dzień - dziś słońce wstaje tam o godz. 11.07, a zachodzi o 13.27. Na pocieszenie mieszkańcom niemal przez cały czas towarzyszy niezwykle mocno świecąca Gwiazda Polarna.

– Klimat świąt czuć tutaj praktycznie przez cały rok. Święty Mikołaj wprawdzie nie wtrąca mi się do ustalania składu, ale wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że tak naprawdę to on pociąga za sznurki – mówi Ralf Wunderlich, trener drużyny.

Zakochany w Beacie i... papieżu. Jak Olisadebe został Polakiem

Budził zdziwienie. No bo jak to, Nigeryjczyk w koszulce z orłem na piersi? Początkowo kibice pukali się w czoło, ale im dalej w las, tym większą...

zobacz więcej

Nawet i w niosącym tak pozytywne klubie, często odzywa się proza życia. FC Santa Claus kilkukrotnie był na skraju bankructwa. W 2012 roku finansową kroplówkę zapewniły im m.in. EA Sports i Puma, a później Nike.

Sportowo też nie wiedzie się najlepiej. W zeszłym roku występowali w odpowiedniku fińskiej piątej ligi. W 2020 roku zniknęli z piłkarskiej mapy.

– Nie mogliśmy zebrać składu, więc występowaliśmy tylko w rozgrywkach ośmioosobowych. Ale kolejny sezon rusza na początku przyszłego roku i chcemy wystawić seniorski zapewnił – zapewnił Wunderlich.

– Jesteśmy drużyną świętego Mikołaja. Chcemy wysyłać w świat pozytywny przekaz. Święta Bożego Narodzenia niosą ze sobą mnóstwo ciepła. Jako FC Santa Claus chcemy, że świąteczny duch unosił się przez cały rok – powiedział na zakończenie trener.

źródło:
Zobacz więcej