RAPORT

Wojna na Ukrainie

Trzaskowski chwali się wielkim sukcesem. Warszawiacy: 10 lat opóźnienia

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (fot. arch. PAP/Tomasz Gzell)

„Mamy to! Ostatni odcinek metra z Bemowa na Wolę jest już wydrążony” – poinformował na Twitterze prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Dla mieszkańców wielu miast może to brzmieć jak sukces, ale dla warszawiaków ewidentnie coś się nie zgadza. Oznacza to bowiem finalizowanie budowy II linii metra, tymczasem Hanna Gronkiewicz–Waltz obiecywała, że do 2014 roku częściowo gotowa będzie już nawet nitka numer III.

Podwyżki za śmieci w Warszawie przegłosowane. Radni KO nie chcieli dyskusji

Od 1 kwietnia przyszłego roku mieszkańcy Warszawy zapłacą więcej za zagospodarowanie odpadów. W czwartek Rada Warszawy głosami KO przyjęła uchwałę...

zobacz więcej

Rafał Trzaskowski poinformował, że „ostatni odcinek metra z Bemowa na Wolę jest już wydrążony.” „Dziś w nocy tarcza Elisabetta przebiła się do szybu wydobywczego przy stacji Ks. Janusza” – podkreślił zamieszczając hasztag „spełniamy obietnice”.

Zgodnie z najnowszymi założeniami cała II linia metra ma być gotowa w 2023 r. Ale czy można wierzyć, że w sprawie budowy warszawskiego metra cokolwiek wydarzy się zgodnie z planem?

„10 lat opóźnienia i pan się chwali?” – zapytał w odpowiedzi na informację Trzaskowskiego warszawski radny PiS i wiceminister Błażej Poboży.

Polityk udostępnił post jednego ze stołecznych dziennikarzy „Gazety Wyborczej”. Reporter stwierdził: „Wielkie oszustwo prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Obiecywał tramwaj na Gocław w wyborach 2018 r. Rok temu wiceprezydent Michał Olszewski po kryjomu wycofał 60 mln dotacji UE. Wydało się 8 miesięcy później. Rzeczniczka Karolina Gałecka zapewniała o kontrolowanej inwestycji. Teraz obietnice III linii metra. Nie dajcie się nabrać!”.

Zobacz także:  Wody Polskie krytycznie o nowym kolektorze „Czajki”

„Ten moment, kiedy nawet najwierniejsi otwierają oczy” – skomentował post dziennikarza Błażej Poboży i dodał: „My o pustych obietnicach Trzaskowskiego i jego poprzedniczki mówimy od dawna”.

Z tego Trzaskowski będzie się spowiadał. Czy Polacy go rozgrzeszą?

Młody, wykształcony i elokwentny. Tak pod koniec 2018 roku jawił się warszawiakom Rafał Trzaskowski. Po półtora roku symbol jego prezydentury to...

zobacz więcej

Do rzekomego sukcesu władz Warszawy odnieśli się również przedstawiciele ruchu Miasto Jest Nasze. „Dodajmy, że przez mglistą obietnicę metra wszystkie inwestycje tramwajowe zostały dramatycznie okrojone. Nie tylko tramwaj na Gocław” – napisali.

Temat niespełnionych obietnic w stolicy ciągnie się latami. Gdy równo rok temu Rafał Trzaskowski chwalił się nowymi inwestycjami transportowymi, portal transport-publiczny.pl zauważył, że „wszystkie wymienione działania to jednak kontynuacja programów jeszcze z poprzednich lat”. W tym sektorze zmiany w stolicy są bardzo powolne.

Część internautów informację prezydenta przyjęła więc z przymróżeniem oka. „No cóż, w porównaniu z Czajką to raczej sukces” – napisali o harmonogramie budowy kolejnych linii metra. Inni dopytywali z kolei o   obietnice złożone środowiskom LGBT. Czy mają prawo być poirytowani?

Przypomnijmy, że już w 2006 r. Hanna Gronkiewicz–Waltz obiecywała mieszkańcom, że jeśli to Platforma Obywatelska wygra wybory w Warszawie, budowa metra wystrzeli.

Zobacz także:  Schetyna uderzył w Trzaskowskiego

„Nie ma bardziej przemawiającej do wyobraźni formy pokazania zamierzeń inwestycyjnych w mieście, niż naniesienie ich na mapę. Dlatego postanowiłam przygotować mapę stolicy i dziś z dumą przedstawiam ją wszystkim warszawiakom” – zaznaczała w ulotce wyborczej poprzedniczka Trzaskowskiego. Na konferencjach prasowych podkreślała, że II linia metra to nie wszystko, bo do 2014 r. będzie już gotowy nawet krótki odcinek III linii.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej