RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Holandia naruszyła zasady praworządności. Premier: Możemy się wstydzić

Premier Holandii Mark Rutte (fot. PAP/EPA/BART MAAT)
Premier Holandii Mark Rutte (fot. PAP/EPA/BART MAAT)

Holenderscy urzędnicy ocenili, że tysiące rodziców, którzy pobierali przyznane im wcześniej przez państwo zasiłki, robiło to bezprawnie. – Odebrano im więc pieniądze, a co więcej, mieli sprawy karne i egzekucje, bo wielu ludzi popadło w ogromne problemy finansowe – relacjonuje w rozmowie z portalem tvp.info Kazimierz Smoliński, poseł PiS. O sprawie głośno jest w całym kraju. Holenderska komisja parlamentarna mówi o „bezprecedensowym naruszeniu zasad praworządności”; premier Mark Rutte przyznaje się do wielkiego błędu, ale unika pytań o dymisje wśród ministrów.

Jest ważny wyrok TSUE. „Krzykacze z opozycji nie mieli racji”

Polska wygrała z Holandią w TSUE. Unijni sędziowie zdecydowali, że nie można z zasady odmawiać wydania polskim organom osób poszukiwanych...

zobacz więcej

– Holendrzy są zainteresowani, aby podawać Polskę do trybunałów za rzekome łamanie praworządności, a sami praworządność łamią. Sami to przyznają, a premier tłumaczy, że popełniono ewidentny błąd i bezpodstawnie wyrządzono ludziom krzywdę. Później potraktowano ich jak złodziei i przestępców – komentuje sprawę poseł PiS Kazimierz Smoliński.

W rozmowie z portalem tvp.info dodaje, że możemy mówić o skandalu dotyczącym tysięcy rodzin i „gdyby miało to miejsce w Polsce, już mielibyśmy rezolucję Parlamentu Europejskiego i podano by nas do Trybunały Sprawiedliwości Unii Europejskiej”. – W sprawie Niderlandów niczego takiego się nie spodziewam. To kolejny dowód na nierówne traktowanie w UE – wskazuje.

Miażdżący raport komisji


Sprawa dotyczy zasiłków na opiekę nad dziećmi. Wielu rodziców miesiącami alarmowało, że są niesłusznie oskarżani, a ubiegając się o pomoc państwa nie naruszyli żadnych przepisów. Administracja państwowa była jednak bezwzględna, a sądy wydawały kolejne surowe decyzje.

„Holandia łamie praworządność”. Przedstawiono raport

W poniedziałek przedstawiono raport o „łamaniu praworządności przez Holandię”. Został on zaprezentowany przez przedstawicieli Solidarnej Polski, w...

zobacz więcej

Teraz w sprawie pojawił się przełom. Komisja parlamentarna opracowała specjalny raport. Oceniono w nim, że przy wdrażaniu świadczeń z tytułu opieki nad dziećmi naruszono podstawowe zasady praworządności.

Jak czytamy na stronie nos.nl, „opiekunowie wpadli w kłopoty, ponieważ zostali niesłusznie potraktowani jako oszuści i musieli zwrócić świadczenia”. Komisja wzywa więc wszystkie organy państwa, by wspólnie naprawiły wyrządzone krzywdy.

Raport jasno wskazuje, że sprawa ciągnęła się tak długo, że wielu Holendrów ma z tego tytułu poważne problemy. Wskazano, że urzędnicy, politycy i pracownicy ministerstw nie zrobili nic, by przyjrzeć się ochronie interesów obywateli, a jedynie surowo i wybiórczo interpretowali część przepisów.

Premier Rutte przeprasza


Głos w sprawie zabrał teraz sam szef rządu. – Niewinni ludzie wpadli w kłopoty. Możemy się tylko tego wstydzić – miał powiedzieć Mark Rutte cytowany przez portal ad.nl. Polityk był pytany, czy ktokolwiek z ministrów poniesie teraz odpowiedzialność. W odpowiedzi zaznaczył, że priorytetem musi być jak najszybsze udzielenie pomocy poszkodowanym. Rutte chce się też skupić na tym, by nie dopuścić do takich sytuacji w przyszłości.

Zamknięte sklepy i szkoły. Holandia wprowadza twardy lockdown

W związku z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem w Holandii premier tego kraju Mark Rutte w posłaniu telewizyjnym ze swej siedziby w Hadze w...

zobacz więcej

Media podkreślają, że prawie wszyscy poszkodowani rodzice, którzy zostali sklasyfikowani jako oszuści i często musieli spłacać duże kwoty, nadal nie otrzymali odszkodowania.

– Zamierzamy przyjrzeć się temu dokładnie, krok po kroku – zapewnił Rutte. Przyznał, że żałuje, iż o wszystkich tych nieprawidłowościach dowiedział się tak późno. W związku z falą krytyki zapewnił, że „sprawą honoru” będzie dla niego natychmiastowe załatwienie tej sprawy.

Smoliński o tym, czy Bruksela zareaguje


Kazimierz Smoliński (PiS) mówi portalowi tvp.info, że jako adwokat i radca prawny jest oburzony. Ocenia, że fakt, iż konsekwencje sporu były tak ostre, a sprawa trwała bardzo długo, może mieć dla wielu rodziców poważne konsekwencje.

– Naprawienie tych krzywd nie będzie proste – uważa.

Zobacz także->  Holandia blokuje dobry dla Polski kompromis?

Zaznacza przy tym, że to Holandia oskarżała ostatnio Polskę o łamanie praworządności, a sama ma z tym poważne problemy. Uważa jednak, że Bruksela nie zainteresuje się tym tematem.

– Jednym coś wolno, a innym nie. Jako prawnik mogę jasno powiedzieć, że w wymiarze sprawiedliwości mamy dokładnie takie same rozwiązania jak na przykład Hiszpanie. Podobne do wielu innych państw, ale niemal identyczne jak Hiszpanie. No i w przypadku Hiszpanii Unia Europejska ocenia, że wszystko jest poprawnie, a nam się zarzuca, że KRS jest upolityczniona – podkreśla Smoliński.

„Totalna opozycja ma w scenariuszu donoszenie na ojczyznę”


Polityk wskazuje, że w żadnym innym państwie opozycja nie domaga się, by systemowo karano ich ojczyznę. Zdarza się, że politycy interweniują w danej sprawie, ale nie jest to przyjęta z góry zasada.

– Nigdzie opozycja nie donosi tak na swój kraj i nie działa na szkodę własnego państwa. U nas totalna opozycja ma to z góry wpisane w scenariusz swoich działań – podkreśla. Uważa więc, że unijni urzędnicy nie zainteresują się sporem w Holandii, a tamtejsza opozycja nie będzie nalegała na krytykowanie i karanie własnego rządu.

Zobacz także ->  Francja zamknęła granicę z Wielką Brytanią. Kierowcy TIR-ów nie wrócą na święta?

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej